środa, 23 sierpnia 2017 r.

Kraśnik

Kim jesteś piracie?

Dodano: 19 czerwca 2007, 18:02
Autor: Fabian Plapis

Pomóż zatrzymać sprawcę tragicznej kraksy w Maziarce. To przez kierowcę mitsubishi carisma doszło do wypadku.

A winowajca być może nadal sieje popłoch na drogach...

Według wstępnych ustaleń policji kierowca busa próbował uniknąć czołowego zderzenia z wyprzedzającym na trzeciego innym samochodem osobowym. Jak zeznali świadkowie, pasażerowie busu, najprawdopodobniej był to bordowy mitsubishi carisma. Kierowca tego auta nawet nie zatrzymał się, aby zobaczyć, co się stało. Pojechał dalej, jak gdyby nigdy nic.
Przypomnijmy. Do tragedii doszło w ubiegły piątek. Busem jechało jedenaście osób. Wybierali się do pracy za granicą. Na miejscu zginęła jedna osoba, zatrudniony przez firmę przewozową zmiennik kierowcy, 40-letni mieszkaniec Włodawy. Sześciu pasażerów i kierowca zostali ranni. Przewieziono ich do szpitala w Kraśniku, a najbardziej poszkodowany - czternastoletni chłopiec z połamanymi nogami - poleciał śmigłowcem do Dziecięcego Szpitala Klinicznego w Lublinie.
- Cały czas prowadzimy działania operacyjne, szukamy sprawcy i świadków tego wypadku - mówi Janusz Majewski z kraśnickiej policji. - Czekamy również na ekspertyzę rozbitego pojazdu. Chcemy dokładnie wyjaśnić przyczyny kraksy. Zakręt w Maziarce, gdzie zginął mieszkaniec Włodawy, cieszy się złą sławą. Tylko w ubiegłym tygodniu były tam dwa wypadki. Rok temu w tym miejscu zginęła młoda dziewczyna, a przed kilku laty w wypadku śmierć ponieśli dwaj Rosjanie. Każdy z tych wypadków kończył się na drzewie. Feralne miejsce znajduje się na zakręcie drogi i pomiędzy wzniesieniami, więc i widoczność jest tam utrudniona.
.

Ale to nie odstrasza kierujących. - Kierowcy w tym miejscu nawet nie zdejmują nogi z gazu i często wyprzedzają na zakręcie, tak jak to miało miejsce w piątek - mówią mieszkańcy Maziarki. - Tu prawie każde drzewo jest uszkodzone. Co rusz jakieś auto wpada na nie. Powinni coś z tym zrobić. Ile ma tu jeszcze być tragedii?
W piątek, tuż po wypadku na miejsce pojechali przedstawiciele Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad w Kraśniku.
- Najszybciej, co możemy zrobić, to ustawić znaki ostrzegające o niebezpiecznym zakręcie - mówi Henryk Kawa, dyrektor GDDKiA w Kraśniku. - Pojawi się także linia ciągła i postawimy znaki ograniczające prędkość, a być może również znaki z zakazem wyprzedzania. Wszystko zależy jednak wyłącznie od wyobraźni kierowców
Czytaj więcej o:
(Anonimowy)
(1) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

(Anonimowy)
(Anonimowy) (24 września 2007 o 19:56) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
macie racje z tymi znakami tam to juz powinien stac znak z czarnym punktem rok temu mialem tam wypadek jedna osoba niezyje a ja do tej pory sie lecze
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (1)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!