wtorek, 17 października 2017 r.

Kraśnik

KPEC: Po NIK czas na prokuratora

  Edytuj ten wpis
Dodano: 28 sierpnia 2008, 10:13

Fikcyjnie zatrudnieni pracownicy, grube tysiące wydane wbrew prawu na nagrody dla dyrektorów, praca przy azbeście z pogwałceniem zasad bezpieczeństwa

- tak, według NIK, wyglądała działalność miejskiej spółki: Kraśnickiego Przedsiębiorstwa Energetyki Cieplnej .

Aż dziewięć stron liczy dokumentacja pokontrolna nieprawidłowości z lat 2003-2007, które NIK wykryła w Kraśnickim Przedsiębiorstwie Energetyki Cieplnej. Oto najpoważniejsze.

• W KPEC pracę w pełnym wymiarze godzin dostało w 2005 r. czterech sportowców Fabrycznego Klubu Sportowego Stal Kraśnik. Firma zatrudniła ich fikcyjnie. Trzech nic nie robiło, a czwarty pracował tylko połowę czasu. Kosztowali spółkę ok. 63 tys. zł. W dodatku firma prowadziła fikcyjną dokumentację, która miała świadczyć o ich pracy.

Kontrolerzy NIK podkreślają: sportowców zatrudniono z inicjatywy ówczesnego dyrektora firmy Piotra Leziaka, który jednocześnie był skarbnikiem w klubie. Prezesem klubu był Wojciech Wilk, bliski współpracownik burmistrza Kraśnika, a teraz poseł PO. NIK powiadomiła kraśnicką prokuraturę o podejrzeniu popełnienia przestępstwa.

• Narażono zdrowie pracowników. W 2004 roku dostali rury z otuliną azbestowo-cementową pochodzące z demontażu sieci. Robotnicy sami zdjęli niebezpieczną otulinę i zostawili ją na terenie zakładu. Nie wiadomo, co firma z nią zrobiła. NIK twierdzi, że modernizację sieci cieplnej robiono wbrew przepisom o bezpiecznym usuwaniu materiałów zawierających azbest.

• Burmistrz Piotr Czubiński w latach 2005-2008 dał dyrektorom firmy bez wymaganego w takich przypadkach wniosku rady nadzorczej więcej niż jedną nagrodę roczną w ciągu roku. W sumie, wbrew prawu, szefowie KPEC zainkasowali ponad 46 tys. zł.

Śledztwo w tej sprawie wszczęła już prokuratura. Burmistrz tłumaczy, że miał ustną zgodę rady, a chodziło o jedną nagrodę roczną, tylko przyznawaną i wypłacaną etapami. Dokumenty świadczą o czym innym.

To wszystko działo się w czasie, kiedy KPEC ledwo dyszał.

- Zakład miał złe wyniki finansowe, a zatrudnienie się zwiększało i pogłębiało straty. Zatrudniani zawodnicy Stali brali pieniądze, ale do pracy nie przychodzili - mówi Krzysztof Skóra z NSZZ "Solidarność” w KPEC. Dodaje, że interweniował w tej sprawie w dyrekcji. Podobnie, jak w przypadku rur z otuliną azbestową.

- Jeśli burmistrz, jako wspólnik w KPEC, otrzymywał oficjalne skargi na działalność zarządu, to przekazywał je do rozpatrzenia przez radę nadzorczą. To organ kontrolny spółki. Tak było np. w sprawie wymiany sieci ciepłowniczej i demontażu starych rur w 2004 roku w dzielnicy fabrycznej miasta - tłumaczy Daniel Niedziałek, rzecznik prasowy Czubińskiego. - Prokuratura zapewne skrupulatnie zapozna się z wynikami kontroli NIK. Poczekajmy na jej wnioski.

Od lutego większościowym udziałowcem w spółce jest prywatna firma Praterm. Obecny prezes Grzegorz Krzych nie chciał komentować ustaleń NIK.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
kalita
~kris~
milka
(12) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

kalita
kalita (29 sierpnia 2008 o 22:51) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
milka napisał:
A może NIK przeszedł by się po innych miejskich spółkach.Myślę że w każdej jest ciekawie.
A KPEC cóż, ofiara zemsty a zemsta jest słodka jak to mawiają.
Pewien Pan pokazał kto tu rządzi.Jak samopoczucie panowie działacze z " Solidarności"?


Qwa następna tępa baba wypowiada sie klawiaturą. Niby jaką ofiarą jest KPEC .W tej pseudo firmie nie nastąpiło nic co by nie miało zgody związków zawodowych.Co ty za brednie piszesz.
NIK może przejść sie po wszystkich spółkach zaleznych od Czubińskiego i każda z nich okaże się "ofiarą".W każdej z nich są związki i w każdej są zależne od słońca Krasnika.
Rozwiń
~kris~
~kris~ (29 sierpnia 2008 o 18:30) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
siostro milosierdzia , zmiluj sie nad prawdzwymi mieszkancami Krasnika, tymi, ktorzy mieszkaja tu od pokolen , jak to jest dobra robota to musialas bys w ZSSR na robotach, bo w Europie nikt by takiej chaly nie przyjal, a Krasnik jest coraz brzydszy i nie ma go już z kim porownywac, bo wszyscy odjechali na fali.
Rozwiń
milka
milka (29 sierpnia 2008 o 13:10) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
A może NIK przeszedł by się po innych miejskich spółkach.Myślę że w każdej jest ciekawie.
A KPEC cóż, ofiara zemsty a zemsta jest słodka jak to mawiają.
Pewien Pan pokazał kto tu rządzi.Jak samopoczucie panowie działacze z " Solidarności"?
Rozwiń
czubek
czubek (29 sierpnia 2008 o 09:43) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
No tak ot i cały ten Kraśnik i Czubiński wraz ze swoją świtą. Niedziałek mówi, że burmistrz przekazywał jakieś nieprawidłowości w KPEC do rady nadzorczej. Ale jak RN mogła je rozpatrywać jak zasiadali w niej "przydupasy" burmistrza w osobie Slawomira Lisa i Tomasza Stolata.
Kancelaria Radcy Prawnego otrzymuje od Burmistrza za obsługę prawną ok 290 tyś. zł rocznie więc jak może mu zrobić krzywdę.............
Rozwiń
zaraz
zaraz (29 sierpnia 2008 o 07:52) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Ktoś tu napisał, że Kraśnik wypiękniał w ostatnich latach????!!!
Co za brednie!!!
Kraśnik się toczy w dół, lubelska dzielnica jest zaniedbana potwornie, parki i skwery straszą ludzi. W mieście nie ma warunków do inwestycji!!! To maisto jest zaniedbane, a nawet zniszczone przez ostatnie lata!!!!
To miasto jest dziurą lubelszczyzny, pomimo że ma świetną lokalizację. Burmistrz i jego banda to zwykli partacze i tyle. A jak się mylę to pewnie zaraz ktoś napisze ile pieniędzy w tym roku dostaliśmy z UE (heheheh).
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (12)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!