niedziela, 17 grudnia 2017 r.

Kraśnik

Kraśnik: Zbudowali zalew, że krew zalewa

  Edytuj ten wpis
Dodano: 9 listopada 2012, 20:11

– Spuszczanie wody – szacuje burmistrz – potrwa dwa miesiące, a kolejne dwa – powtórne napełnianie (
– Spuszczanie wody – szacuje burmistrz – potrwa dwa miesiące, a kolejne dwa – powtórne napełnianie (

Woda z miejskiego zalewu zostanie spuszczona. Wszystko przez uszkodzoną skarpę, którą trzeba naprawić do końca maja przyszłego roku. Miasto już liczy straty.

Po stwierdzeniu groźnego uszkodzenia obwałowania obniżono lustro wody. – Do poziomu 189,5 m n.p.m – mówi Urszula Sieteska, lubelski wojewódzki inspektor nadzoru budowlanego. Jej zdaniem, przy takim poziomie stan obwałowania nie zagraża bezpieczeństwu.

Kraśnicki zalew, który ma powierzchnię ok. 42 ha, oddano do użytkowania w październiku 2006 r., jeszcze za rządów poprzedniego burmistrza. O sypiącej się skarpie obwałowania od strony ul. Nadstawnej oficjalnie wiadomo już od kilku miesięcy. Wtedy urzędnicy stwierdzili, że jest ona uszkodzona na długości ok. 50 m.

Nie były to jednak pierwsze niepokojące sygnały. Już grudniu 2009 r. firma Wizjer zajmująca się konserwacją zbiornika zgłosiła jej uszkodzenie do magistratu. Kolejne uszkodzenia skarpy pojawiły się w kwietniu 2010 r.

Teraz Urząd Miasta w Kraśniku na zlecenie wojewódzkiego inspektora nadzoru budowlanego w Lublinie zlecił wykonanie szczegółowej ekspertyzy warszawskiej firmie Geoteko. W dokumencie czytamy, że nachylenie tej skarpy nie spełnia założeń projektowych i może świadczyć o błędach podczas budowy.

Nadzór budowlany prowadzi w tej sprawie postępowanie wyjaśniające. Nie wyklucza, że wobec winnych wszczęte będzie postępowanie "przez organ samorządu zawodowego w sprawie odpowiedzialności zawodowej”.

Tymczasem urzędników z Kraśnika czeka naprawa uszkodzeń. Prace remontowe mają się odbywać przy spuszczonej z zalewu wodzie. Urząd Miasta ma wykonać naprawę do końca maja 2013 r. Inspektorzy zakazali również piętrzenia wody w zbiorniku powyżej poziomu o rzędnej 189,50 m n.p.m. do czasu doprowadzenia zalewu do prawidłowego stanu technicznego.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
Papcio Chmiel
antymarysieńka
Gość
(36) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Papcio Chmiel
Papcio Chmiel (26 listopada 2012 o 19:46) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
http://wiadomosci.onet.pl/regionalne/lublin/zalew-w-krasniku-niebawem-zniknie,1,5315374,region-wiadomosc.html
Rozwiń
antymarysieńka
antymarysieńka (20 listopada 2012 o 22:57) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
[quote name='Gość' timestamp='1353272437' post='695729']
Coś mi się tlucze po głowie:
"W chwili kiedy przy kolacji
bronisz niedorzecznych racji
żal za głupstwem topiąc w wódzie
giną ludzie" ( Giną ludzie - słowa J. Brodski,muzyka i wykonanie Mirosław Czyżykiewicz)
A więc inna optyka - nie chodzi o górnolotne "giną ludzie", chociaż ginąć nie jest górnolotnie;
ale są głębsze , ważniejsze i ponadczasowe treści, niż sprawy Kraśniczka malutkiego .I miejsca ważniejsze i bliższe, mimo faktu mieszkania wlaśnie tu.
A treści poszukaj i posłuchaj np. w "Zawsze twierdziłem", "Giną ludzie","Jazz"," Jednym szeptem",
"Sam na sam", "Ave" Czyżykiewicza.
[/quote]

Z Mirkiem służyliśmy razem w wojsku w 1988 r w JW 1983 na Szkole Podchorążych Rezerwy (18.kompania). Jak przyszedł, już był sławny, i lubiliśmy słuchać, jak sobie brzdąkał na gitarze i śpiewał. Urządzał recitale na kompanii
Rozwiń
Gość
Gość (18 listopada 2012 o 22:00) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Po ekspertyzie Geoteko okaże się, jaki bedzie zakres naprawy. Koszty naprawy pewnie znaczne, a odpowiedzialność za błędy - oby się nie rozmyła i nie rozsypała jak skarpa...

A'propos: "Przekonania są bardziej niebezpiecznymi wrogami prawdy niż kłamstwa. Czyż nie pasuje to idealnie do współczesnych lemingów?"
Antymarysieńka,
obawiam się, że lemingi sa zajęte raczej roztrząsaniem kwestii bytowych i rozrywkowych (gdzie spędzić wakacje i komu o nich opowiedzieć), natomiast przekonania to juz nadrzędna kwestia i raczej świadomościowa. Sentencja, którą zacytowałeś, może niestety odnosić się do mających zdecydowane poglądy i obstających przy nich bez względu na okoliczności, fakty, rzeczywistość.Czyli np. nas tu piszących to i owo (strzelam sobie samobója? - otóż nie). Czyli złapmy dystans i spójrzmy na problem inaczej, inna optyka...Coś mi się tlucze po głowie:
"W chwili kiedy przy kolacji
bronisz niedorzecznych racji
żal za głupstwem topiąc w wódzie
giną ludzie" ( Giną ludzie - słowa J. Brodski,muzyka i wykonanie Mirosław Czyżykiewicz)
A więc inna optyka - nie chodzi o górnolotne "giną ludzie", chociaż ginąć nie jest górnolotnie;
ale są głębsze , ważniejsze i ponadczasowe treści, niż sprawy Kraśniczka malutkiego .I miejsca ważniejsze i bliższe, mimo faktu mieszkania wlaśnie tu.
A treści poszukaj i posłuchaj np. w "Zawsze twierdziłem", "Giną ludzie","Jazz"," Jednym szeptem",
"Sam na sam", "Ave" Czyżykiewicza.
Marysieńka, a ty nie sięgaj i nie pisz " sięgłam i nic ", nie ta wrażliwość, słonko.
Rozwiń
antymarysieńka
antymarysieńka (18 listopada 2012 o 18:25) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
[quote name='Marysieńka' timestamp='1353051236' post='694427'] cały czas udawadniasz, ze jestes tutaj niedościgłym mistrzem w przypisywaniu mi wszystkiego, takze i na to pytanie sam sobie odpowiedz. Ja jakbym to zrobiła to mógłbyś czegos nie zrozumiec, coś przekręcic. A tak to sobie sam odpowiesz i wtedy będziesz wiedział najlepiej. [/quote]

Zdanie zawsze zaczynamy z dużej litery - to raz. Dwa - tu niczego nie trzeba udowadniać: przecież to widać jak na dłoni, jaki masz zasób informacji, i w jaki sposób je przekazujesz - wykładasz się ciągle, Trybunie ludowy z Piask. Napisz coś naprawdę mądrego, to z chęcią włączę się do dyskusji.

[quote name='Gość' timestamp='1353239812' post='695548'] Krytyka zawsze była niebezpieczna, bo powodowała agresję i jeszcze bardziej nasilone zakłamywanie faktów przez krytykowanych. [/quote]

Właśnie tego się obawiam. Tak to działa: zarówno na forum (tow. Marysieńka), jak i znacznie wyżej, w polityce.

Platon powiedział, że największą wrogość budzi mówienie prawdy.[/quote]

Platon był idealistą. Uważał, że natura człowieka skłonna do zadawania pytań, w końcu wyprowadzi go z mroków jaskini na pełne Słońce, i ujrzy Drogę Prawdy, za którą tęsknił, a odnaleźć jej nie potrafił. "Czym jest ona w istocie? Czy posiada swoją istotę, a jeśli tak, to jak nam się ona objawia ?" Dlatego w tym konkretnym przypadku przytoczę słowa innego filozofa. Fryderyk Nietzche był bardziej "konkretny", autorem sentencji mówiącej iż "Przekonania są bardziej niebezpiecznymi wrogami prawdy, niż kłamstwa." Czyż nie pasuje to idealnie do współczesnych lemingów ?

[quote]I najbardziej przełomowe momenty w historii nowej i najnowszej pokazują, że więcej problemów mają ci,którzy dążą do ujawnienia prawdy i wskazania winnych niż sami winowajcy. Mechanizm zawsze był podobny: atakowanie wołających o prawdę, a potem opluwanie ich i przerzucanie winy. A" seryjny samobójca" - im wiecej przypadków, tym więcej wątpliwości, uwaga np. dziennikarzy śledczych jest już zwrócona w tym kierunku, a społeczeństwo przygląda się uważnie tym przypadkom, więc paradoksalnie zamiast "ciszy" - większe zainteresowanie.


Tak było, jest i będzie. Świadkowie i ważne persony w procesach będą się wieszać na rurach od odkurzacza, ciąć się piłami motorowymi i zakopywać, tudzież ginąć w bójkach w barach, lub w wypadkach samochodowych. Niepojęta jest dla mnie tego typu kalkulacja: zabić świadka w tzw. "wypadku", mimo iż panuje powszechne społeczne przekonanie, że wypadkiem nazwać to nie sposób. Chłodna kalkulacja bowiem mówi, iż psy szczekają, a karawana idzie dalej, natomiast martwy świadek już nie otworzy nigdy ust ....

Ale stworzyłem niepotrzebny off-top. Wróćmy do katastroficznej wizji naszego zbiornika retencyjnego: czyżby czekało nas to, co się stało z zalewem w Zaklikowie ?
Rozwiń
Gość
Gość (18 listopada 2012 o 12:56) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Krytyka zawsze była niebezpieczna, bo powodowała agresję i jeszcze bardziej nasilone zakłamywanie faktów przez krytykowanych. Platon powiedział, że największą wrogośćbudzi mówienie prawdy. I najbardziej przełomowe momenty w historii nowej i najnowszej pokazują, że więcej problemów mają ci,którzy dążą do ujawnienia prawdy i wskazania winnych niż sami winowajcy. Mechanizm zawsze był podobny: atakowanie wołających o prawdę, a potem opluwanie ich i przerzucanie winy.
A" seryjny samobójca" - im wiecej przypadków, tym więcej wątpliwości, uwaga np. dziennikarzy śledczych jest już zwrócona w tym kierunku, a społeczeństwo przygląda się uważnie tym przypadkom, więc paradoksalnie zamiast "ciszy" - większe zainteresowanie.
" Anty-Marysieńka" jak czytam twoje posty - to oddycham czystym tlenem...
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (36)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!