środa, 18 października 2017 r.

Kraśnik

Los kraśnickiej FTŁ w rękach Unii

  Edytuj ten wpis
Dodano: 11 stycznia 2010, 08:33
Autor: FABIAN PLAPIS

Fabryka Łożysk Tocznych w Kraśniku stara się o pomoc rządu. Ale na dofinansowanie z budżetu państwa musi zgodzić się Komisja Europejska w Brukseli.

Od stycznia w największym kraśnickim zakładzie pracuje niewiele ponad 2 tys. osób. Podczas ostatnich zwolnień pracę straciło 340 ludzi. Mimo wielu prób do tej pory nie udało się zdobyć znaczącej pomocy dla zakładu. Nie powiodła się m.in. sprzedaż za ponad 10 mln zł Zakładu Łożysk Wielkogabarytowych. Nastroje wśród załogi są nie najlepsze.

– Zarabiamy mało, bo mamy zmniejszone wymiary etatów do pięciu szóstych. Ledwo wyciągamy po tysiąc złotych. Ale to i tak lepsze niż pójście na zasiłek i ludzie boją się o pracę – mówi pani Janina z wydziału P-4.

Brak zamówień dla FŁT to również spadek produkcji zakładów funkcjonujących dzięki nim. Wiele mniejszych firm utrzymuje się bowiem tylko z zamówień z fabryki. Produkują dla niej m.in. elementy gumowe, skrzynie, opakowania. A to są kolejne miejsca pracy.

– Nie mamy długoterminowych zamówień, więc trudno myśleć o dalekosiężnych planach. Najważniejsze jednak, że poziom zamówień nie spada. Jednak żeby w przyszłości móc realizować większe partie towaru, potrzebne są nam pieniądze – mówi Grzegorz Jasiński, prezes FŁT.

W tej sytuacji zapadła decyzja, żeby starać się o pomoc rządową. W piątek fabryka złożyła wniosek w Agencji Rozwoju Przemysłu. Ale do pieniędzy droga daleka. Zgodę na budżetowe wsparcie musi dać Komisja Europejska. Pomoc rządowa jest bowiem możliwa tylko w określonych i bardzo uzasadnionych przypadkach.

Ponieważ procedury unijne trwają długo, fabryka stara się równolegle o rządową pożyczkę. – 12 mln zł pozwoli nam przetrwać najtrudniejsze miesiące i rozpocząć restrukturyzację firmy – dodaje prezes Jasiński.

W najbliższych dniach do FŁT wybiera się eurodeputowana Lena Kolarska-Bobińska. Ma spotkać się z zarządem oraz załogą i zapoznać z sytuacją firmy. Decyzja Komisji Europejskiej będzie bowiem w dużej mierze zależała od aktywności polskich eurodeputowanych.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
Gość
lkr
laki7
(13) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Gość
Gość (12 stycznia 2010 o 15:12) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
~kolka~ napisał:
Nie róbcie jaj Kolarska-Babińska,Palikot i Mucha...oni pewnie dokładnie nie wiedzą gdzie jest położony Kraśnik ?Zastanawiam się kto i w jakim celu ich wybrał ? Ci ludzie do tej pory niczego dobrego dla Regionu nie zrobili. To są ludzie od sensacji a nie działania,dopełnia ich jeszcze Cugowski który jak sam twierdzi- że nie wie dlaczego brał udział w wyborach(ale ten to chociaż ładnie śpiewa).


akurat Palikot wie gdzie Kraśnik,bo się kumpluje z Wodzem
Rozwiń
lkr
lkr (12 stycznia 2010 o 11:02) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
powinni zacząć od cięć swoich wypłat, pracowniki biorą ledo 1 tys zł,. a nieroby po kilka tysiecy, to jest chore
Rozwiń
laki7
laki7 (12 stycznia 2010 o 07:26) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Za obniżenie wartości fabryki przed prywatyzacją ( nawet na drodze upadłości) bierze sie dużą kasę. To był główny cel ludzi skierowanych przez PO do tej firmy. Udało się - niestety.
Rozwiń
alba
alba (12 stycznia 2010 o 00:19) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
. napisał:
Poziom reprezentowany przez Dziennik wschodni jest coraz bardziej żenujący. Panie redaktorze należało by zwrócić szczególną uwagę na poprawną pisownię, a może to nie tylko literówka lecz nie znajomość tematu? W Kraśniku nie ma bowiem FTŁ. Wstyd, naprawdę wstyd, a to już nie pierwszy tego typu błąd. Wykonywanie zawodu dziennikarza do czegoś zobowiązuje, przede wszystkim do bezstronności droga redakcjo Dziennika.



A mnie interesuje ta zapowiedź restrukturyzacji (oczywista, po otrzymaniu pożyczki od rządu cudotwórców).Czy szykują się kolejne "nominacje" do zwolnień i trzeba skądś wytrzasnąć kasę na odprawy?
Rozwiń
.
. (11 stycznia 2010 o 19:36) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Poziom reprezentowany przez Dziennik wschodni jest coraz bardziej żenujący. Panie redaktorze należało by zwrócić szczególną uwagę na poprawną pisownię, a może to nie tylko literówka lecz nie znajomość tematu? W Kraśniku nie ma bowiem FTŁ. Wstyd, naprawdę wstyd, a to już nie pierwszy tego typu błąd. Wykonywanie zawodu dziennikarza do czegoś zobowiązuje, przede wszystkim do bezstronności droga redakcjo Dziennika.
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (13)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!