poniedziałek, 6 lipca 2015 r.

Schronisko w Rachowie Starym: Zabierz psa do domu

Dodano: 6 kwietnia 2011, 17:04
Autor: (aa)
Kolejne psy czekają na swój dom: Aza (u góry po lewej), Iza (u góry po prawej), Dora (na dole po lew
Kolejne psy czekają na swój dom: Aza (u góry po lewej), Iza (u góry po prawej), Dora (na dole po lew

Nieformalne schronisko w Rachowie Starym koło Annopola wciąż boryka się z problemami. W przytulisku przebywa ok. 200 zwierząt. Stowarzyszenia i fundacje działające na rzecz ochrony zwierząt pomagają opiekującej się psami kobiecie.

Od kiedy właścicielka przytuliska ciężko zachorowała opieka nad zwierzętami spadła na jej córkę. Chce aby część psów znalazła nowy dom.

– Na razie żadna z prywatnych osób nie zgłosiła się po psa – mówi Renata Olszewska, która zajmuje się zwierzętami.

Pomagają za to różne organizacje. – Wczoraj były po psy między innymi panie z fundacji z Łodzi – dodaje kobieta.

W sumie dziś schronisko opuściło kilka psów. – Zwierzęta trafią do adopcji – wyjaśnia Zdzisław Małysz, komendant Lubelskiej Straży Ochrony Zwierząt. – Cztery psy pojadą do Łodzi, jeden do Warszawy i trzy do Lublina. W ciągu tygodnia rozpoczniemy też akcję sterylizacji zwierząt. Chcemy objąć nią jak największą liczbę psów. Jednorazowo będziemy sterylizować 4-5 zwierząt.

Pani Renata, która do tej pory nie miała pracy, w tym tygodniu rozpoczęła płatny staż z urzędu pracy. Dzięki temu kobieta będzie miała stały dochód przez najbliższe 3 miesiące. To jednak rozwiązuje problem tylko tymczasowo. Rozwiązaniem byłoby założenie np. fundacji, która zajmowałaby się psami. Wtedy można byłoby zatrudnić osoby do pomocy w schronisku.

Zabierz do domu psa

Od kilku dni opisujemy psy, które szukają nowego właściciela. Jeśli chcą Państwo przygarnąć któregoś z psów prosimy o kontakt telefoniczny. Należy dzwonić pod numery telefonów 661 415 030 (do pani Renaty Olszewskiej) lub 81 46 26 817 (redakcja Dziennika Wschodniego).

Zbieramy również karmę dla psów z Rachowa Starego. Można ją przynosić do naszej redakcji w Lublinie (ul. Staszica 20).
Czytaj więcej o:
9 komentarzy
Skomentuj
avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)
Ostatnie komentarze
Lidia (15 marca 2012 o godzinie 04:05)
To co w naszym kraju się wyprawia to już ludzkie pojęcie przechodzi...
Ludzie nie mają co jeść, bieda jest a dla ludzi od bliźniego, od człowieka ważniejsze jest.... zwierze.

Moze zaczniesz psy konsumowac ? Dla ciebie ważniejszy jest człowiek ? zwierze nie ma praw ?
justyna (14 marca 2012 o godzinie 20:54)
jeżeli można to opiszcie jaka jest tam sytuacja na dzień dzsiejszy bo chce wiedzieć czy choć troche polepszyla sie sytuacja,
xxx (8 kwietnia 2011 o godzinie 18:54)
Das to w języku niemieckim rodzajnik nijaki stojący przed rzeczownikiem czyli pasuje idealnie do Twojej osoby. Coś nijakiego przed osobą, a może z osobą. Miarą człowieczeństwa jest stosunek ludzi do zwierząt. Ja mam psa z tego schroniska. Często też pomagam. To nie kosztuje wiele.
das (7 kwietnia 2011 o godzinie 10:40)
To zapraszam na lekcję biologii.
Primo, ja nie pisałem, że nagle trzeba wspierać tych najbiedniejszych bo sam znam takie przypadki jakie opisałaś, nie popieram tego jestem przeciw pomocy takim w formie finansowej. Jeśli już to pomóc im znaleźć pracę a nie dawać kasę.
Na wakacje też nigdy nie jeździłem, nigdy nie byłem nad morzem, jedyne "wakacje" jakie miałem to wycieczki szkolne. Co więcej sam pracuję kiedy mogę, żeby jakoś mieć z czego żyć. Nie mówiłem też, że mamy nagle wspierać zwierzęta, niech sobie same radzą. Nie w cale nie. Jakbyś się wczytała to byś zrozumiała, że chodziło mi o to, żeby właściciel był odpowiedzialny za swoje zwierzę, że nie może być tak, że mu się znudzi i wyrzuca do lasu bo to jest szok dla takiego psa czy kota, i to nie dla tego, że on rozumie tak jak ty, że została wyrzucony. On postrzega tak, że nie wie gdzie jest, nie wie gdzie iść i nie wie co ma jeść po jadł jakieś chrupki zawsze. Zwierzęta mają instynkt, i pewne rzeczy można "nauczyć" ale to nie polega na tym że ty się nauczyłaś (mam nadzieję) tabliczki mnożenia.
Pisałem, że o przyrodę trzeba dbać, ale w sposób racjonalny. Nie w taki, że nie można wybudować czegoś bo blokują. Kiedyś naprawdę jechało się przez drogi i były lasy, był cień, teraz tego nie ma. Co więcej ostatnio czytałem o obronie naszych lasów przed sprzedażą jaką nam donald chce zafundować obcym kapitałom. To jest problem, że chcą sprzedać i wyciąć w pień wszystko. O to trzeba walczyć i to popieram. Jak budują coś, ok niech wytną las, ale niech posadzą zielony nowy, na to samo wyjdzie, a nie oni nie dadzą i niech ludzie giną bo drogi nie można wybudować. Tyle co pieniędzy zmarnowali oni, zresztą nie tylko oni, u nas w kraju to chyba standard już, że każdy myśli o sobie i o swoich 4 literach.
monika (7 kwietnia 2011 o godzinie 08:03)
o matko, czy aby podać jakiś argument za swoją tezą musisz popadać w skrajności? Czy naprawdę jest sens z tobą dyskutować skoro ty nie widzisz różnicy między zwierzęciem (które ma wykształcony system nerwowy mózg itp) a korzonkiem rośliny? moim zdaniem nie ma sensu.
Ja płacę podatki, mam swoją firmę i miesięcznie daje na ludzi biednych ponad 500 zł (ubezpieczenie społeczne). Uważam że wystarczy. Bieda [u]czasem[/u] łączy się też z nieróbstwem i postawą że Państwo da bo powinno bo mi się należy bo jestem biedny..moja teściowa uczy w szkole podstawowej na wsi i wierz mi - jak moj mąż był mały to nigdy nie był na wakacjach koloniach bo rodziców było nie stać. A dzieciaki z patologicznych lub biednych rodzin mają wpojone to by żądać: obiadów, darmowych książek, kolonii, bo "im się należy bo są biedni" - to są ich słowa.. myślisz, że za 10 lat będą mieć inną postawę, będą skorzy do pracy, czy raczej ta postawa jest już w nich utrwalona - tak jak u ich rodziców, którzy tylko tego potrafią ich nauczyć - "żądać"?
już teraz te dzieciaki twierdzą że oni przecież dostaną pieniądze zawsze bo są z biednych rodzin i nie uważają że powinny się uczyć zawodu bo pieniądze dostają...ich rodzice dostają to i oni będą...paranoja

Pomaganie jest ważne, i ludziom i zwierzętom, a dla ludzi naprawdę dużo sie robi, tylko czasem niektórzy ludzie oczekują tylko i wyłącznie że ktoś za nich będzie pracował żył rodzinę utrzymywał..dlatego tej biedy wielopokoleniowej jest tak dużo
A zwierzęta zostały udomowione przez człowieka i człowiek jest za nie odpowiedzialny.. tego uczą nawet bajki dla dzieci, pamiętasz? I taki los zwierzętom zgotował człowiek i powinniśmy teraz ten błąd naprawić i pomóc im bo one myślą czują i rozumieją.. a korzonki i listki - naprawdę - ale nie!
Zobacz wszystkie komentarze (9)
Pozostałe informacje