czwartek, 24 sierpnia 2017 r.

Kraśnik

Nie ma dowodów na przemoc w szkole. Sprawa umorzona

Dodano: 6 stycznia 2013, 18:14

Sąd umorzył sprawę zajścia w jednej z podstawówek w gminie Urzędów (Dorota Awiorko-Klimek / Archiwum
Sąd umorzył sprawę zajścia w jednej z podstawówek w gminie Urzędów (Dorota Awiorko-Klimek / Archiwum

Sąd umorzył sprawę zajścia w jednej z podstawówek w gminie Urzędów. Nie ma dowodów na to, że starsi uczniowie skrzywdzili młodszego.

Decyzję o umorzeniu postępowania podjął kraśnicki Sąd Rejonowy. Powód? – Wątpliwości co do wiarygodności poszczególnych dowodów – wyjaśnia Artur Ozimek, rzecznik Sądu Okręgowego w Lublinie.

Chodzi m.in. o zeznania chłopców – pokrzywdzonego, rzekomych napastników i świadków. – Okazało się, że są tak radykalnie odmienne od siebie, że w ogóle nie wiadomo, czy do takiego zdarzenia doszło. Nawet zeznania chłopca i kolegi, który miał potwierdzić jego wersję, różniły się od siebie – podkreśla sędzia Ozimek.

Opinia lekarza też niczego nie przesądziła. – Wynika z niej, że stwierdzone zmiany na skórze mogły powstać w innych okolicznościach – dodaje.

Sprawę ujawniliśmy jako pierwsi. Był koniec października. – Trójka starszych chłopców z klas nauczania początkowego napadła na mojego syna – relacjonowała nam matka. Jak twierdzi, napaść była tak brutalna, że musiała pojechać z dzieckiem do szpitala. Lekarze powiadomili policję.

Śledczy przesłuchali uczniów i nauczycieli. Wzięli też pod lupę opinię lekarzy. Ale wersja przedstawiona przez pokrzywdzonego chłopca i jego matkę nie została potwierdzona. Od czasu nagłośnienia sprawy przez ogólnopolskie media kobieta nie chce się wypowiadać publicznie.

– Od początku byłam pewna, że to nieprawda. Moi chłopcy nie mogli tego zrobić – mówi z kolei matka dwóch uczniów posądzanych o napaść. – Nie wiem, co się stało temu dziecku, ale na pewno moi synowie nie mieli z tym nic wspólnego.

Inni rodzice opowiedzieli nam kolejne historie, które miały dziać się w niewielkiej, wiejskiej szkole. – Starsi uczniowie terroryzują młodszych. Biją, popychają, grożą, wymuszają pieniądze, zastraszają. To trwa od miesięcy.

Po ujawnieniu tego w szkole pojawili się wizytatorzy z kuratorium. – Decyzja sądu o umorzeniu postępowania nie zmienia faktu, że my pewne nieprawidłowości w nadzorze pedagogicznym w tej szkole stwierdziliśmy – mówi lubelski kurator oświaty Krzysztof Babisz. – Stąd decyzja o wszczęciu postępowań wyjaśniających.

Postępowania dotyczą trójki nauczycieli, w tym dyrektorki. Chodzi m.in. o brak nadzoru nad uczniami na przerwach. – Od wyników tych postępowań będzie zależało, czy sprawa zostanie przekazana komisji dyscyplinarnej – zapowiada wicekurator Anna Szczepińska. Dopiero komisja może nauczycieli i dyrektorkę ukarać.

Ta ostatnia przekonywała na naszych łamach, że październikowe zdarzenie – o ile w ogóle do niego doszło – to "jednostkowy przypadek”, a tego dnia miała wolne i nie było jej w szkole.
Czytaj więcej o:
rodzic
Darek
jakow
(4) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

rodzic
rodzic (9 stycznia 2013 o 09:31) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
A finał będzie taki, że pokrzywdzone dziecko i jego rodzice zostaną czarnymi owcami w szkole.
Ciało pedagogiczne to przeważnie hermetyczna klika. Zresztą nauczyciel ma zawsze rację.
Nie ma trupa, nie ma srawy.
Rozwiń
Darek
Darek (7 stycznia 2013 o 09:41) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Nie ma trupa -nie ma sprawy .Ehh....
Rozwiń
jakow
jakow (7 stycznia 2013 o 09:38) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
młodszy nie dostarczył nagrań wideo ! , nie było dwóch pełnoletnich świadków, którzy by zeznawali w tej sprawie ! , nie było trwałego uszkodzenia ciała ! ( chłopak nie jest przecież na rencie, ponadto jeszcze żyje), generalnie głupi gówniarz nie wie jak to w tych sądach jest, niech się goni, jak go zakatują to niech się zgłosi to może dostaną kuratora.
Rozwiń
mosquito
mosquito (7 stycznia 2013 o 08:53) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Klasyczne udupienie sprawy. Małe dzieciaki nie kłamią bo naraziłyby się na srogi odwet. Ujawniły przemoc bo mają tego dosyć.
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (4)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!