wtorek, 12 grudnia 2017 r.

Kraśnik

Po pożarze w Ludmiłówce: Pomoc dla 14-osobowej rodziny

  Edytuj ten wpis
Dodano: 16 grudnia 2011, 19:26
Autor: (aa)

Barbara Gąsiorowska (na zdjęciu w wypalonym domu) jej dzieci i mąż znaleźli na razie kąt u rodziny (
Barbara Gąsiorowska (na zdjęciu w wypalonym domu) jej dzieci i mąż znaleźli na razie kąt u rodziny (

Pieniądze, meble i materiały budowlane – po apelu w mediach ruszyła pomoc dla 14-osobowej rodziny z Ludmiłówki w powiecie kraśnickim.

13 grudnia b.r. w domu Gasiorowskich wybuchł gaz. Budynek nie nadaje się do zamieszkania.

– Mieliśmy sporo telefonów w tej sprawie pomocy dla tej rodziny – mówi Jan Grzebuła, wójt gminy Dzierzkowice. – Mamy zaklepane już dla nich meble w dość dobrym stanie. Są też pierwsze wpłaty na konto i obietnice dotyczące zakupu materiałów potrzebnych do remontu domu.

Czytaj więcej: Ludmiłówka: Stracili dom po eksplozji gazu
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
gość
gość
Gość
(4) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

gość
gość (20 grudnia 2011 o 11:34) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
nic nie robili cełe życie brali pieniądze z opieki spolecznej a pole ugorem leży
Rozwiń
gość
gość (20 grudnia 2011 o 11:30) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
[quote name='Gość' timestamp='1324213284' post='572097']
tyle dzieci, z czego oni żyją, bo nie sądzę aby ojciec tych dzieci zarabiał ok. 150 tys. miesięcznie, zarabiam 1400 zł i na jedno mnie nie stać
[/quote]
Rozwiń
Gość
Gość (18 grudnia 2011 o 14:01) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
tyle dzieci, z czego oni żyją, bo nie sądzę aby ojciec tych dzieci zarabiał ok. 150 tys. miesięcznie, zarabiam 1400 zł i na jedno mnie nie stać
Rozwiń
radek
radek (18 grudnia 2011 o 13:21) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Niech się tylko nie zgadzją na żadną pomoc od Caritasu , bo tak ich zakręcą że będą musieli jeszcze dopłacać do tego interesu.
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (4)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!