czwartek, 24 sierpnia 2017 r.

Kraśnik

Po suszy kieszeń sucha

Dodano: 25 kwietnia 2007, 17:49
Autor: Fabian Plapis

Kilkanaście rodzin od ponad pół roku walczy o pieniądze. Chodzi o pomoc, jaką miały dostać, by choć trochę wyrównać straty poniesione z powodu suszy.

W zeszłym roku wiele pól i upraw ucierpiało z powodu wysokich temperatur i braku deszczu. Gorące lato uznano za stan klęski. Annopol, jak wiele innych gmin, realizował rządowy program pomocy. Poszkodowani rolnicy, którzy stracili zbiory, otrzymywali zapomogi. Kto miał zwierzęta dostawał 1400 złotych, kto nie miał inwentarza mniej. Właściciele pola mniejszego niż 5 hektarów - 500 złotych, większego, tysiąc.
Mieszkańcy Świeciechowa w lipcu zeszłego roku zgłosili, że ponieśli straty i czekali na pieniądze. Kilkunastu gospodarzy czeka do dziś.
Ośrodek Pomocy Społecznej w Annopolu negatywnie ocenił ich wnioski uznając, że uprawy ucierpiały zaledwie w kilku procentach. Według przepisów, szkoda uznawana jest za szkodę, jeśli dotyczyła przynajmniej 30 procent.
- Nikt nam nie wytłumaczył jak wypełniać wnioski i co tam wpisywać. Myśleliśmy, że tylko grunty orne. Potem się okazało, że trzeba było wszystko wpisać, nawet łąki. A łąk mamy dużo. Nikt nie próbował tego sprawdzać ani nie rozmawiał z nami - mówi rozgoryczona Aleksandra Gierczyk ze Świeciechowa, która nie miała nawet szansy poprawić źle wypełnionych formularzy.
Pani Aleksandra razem z synem i jego żoną uprawiają ponad 9 hektarów. Ich łąki susza tak wypaliła, że musieli się pozbyć jednej krowy.
- Po prostu nie starczyłoby nam, aby ją wyżywić - dodaje Gierczyk.
W podobnej sytuacji znalazł się Jarosław Dzięsław. Gospodarzy na 8 hektarach. On także ze względu na duże straty musiał pozbyć się jednej sztuki hodowanego bydła.
- W moim przypadku 1400 złotych rozwiązałoby problem. Mógłbym kupić paszę dla zwierząt i bym je utrzymał - tłumaczy Jarosław Dzięsław.
Mieszkańcy nie zgadzają się z decyzjami urzędników, uważają, że pieniądze się im należą. Odwołali się od decyzji Ośrodka Pomocy Społecznej do Samorządowego Kolegium Odwoławczego w Lublinie. Ich skarga została uwzględniona, a SKO nakazało ponowne rozpatrzenie wniosków z uwzględnieniem wszystkich racji mieszkańców. Ale ośrodek zwlekał z ponownym wydaniem decyzji. Zniecierpliwieni mieszkańcy zawiadomili o swoich problemach Najwyższą Izbę Kontroli. Ta zaś skierowała pismo do Rady Miasta w Annopolu.
Dziś na sesji radni zajmą się tą sprawą. Pomimo, że nikt nie poinformował mieszkańców Świeciechowa, że będzie dziś mowa o ich problemach, oni i tak wybierają się na sesję.
- Wywiesiliśmy ogłoszenie w Urzędzie Miasta, nie mamy w zwyczaju nikogo imiennie informować - wyjaśnia Ryszard Gazda, przewodniczący Rady Miasta w Annopolu. - To trudna i złożona sprawa, bo jak dziś można ocenić straty, jakie ponieśli ci ludzie w zeszłym roku - zastanawia się Gazda.
Sesja zaczyna się o godz. 9 w sali konferencyjnej Urzędu Miasta w Annopolu.
Nie udało się nam uzyskać wypowiedzi przedstawiciela Ośrodka Pomocy Społecznej w Annopolu. Kierowniczka Grażyna Kruszec była na urlopie i nie upoważniła żadnego z pracowników do rozmowy z prasą.
Do sprawy wrócimy.
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!