wtorek, 12 grudnia 2017 r.

Kraśnik

Pogrążył PKS, pokieruje MPK

  Edytuj ten wpis
Dodano: 28 stycznia 2007, 19:01
Autor: Fabian Plapis

Waldemar Toporowski został nowym prezesem kraśnickiego MPK. Najpierw Rada nadzorcza, bez podawania powodów odwołała jego poprzednika Michała Widomskiego.

Dwa dni później na to stanowisko został powołany człowiek, który na koncie ma zarzuty o niegospodarność.

- Powód takiego działania jest oczywisty. Chodzi o spłacanie politycznych długów wobec SLD. To efekt porozumienia politycznego w radzie miejskiej. Takie rzeczy nawet szkoda komentować - Michał Widomski jest oburzony decyzją Rady Nadzorczej kraśnickiego MPK, która z dnia na dzień pozbawiła go stanowiska.
Według przewodniczącego Rady, Leszka Zdybickiego, "Widomski utracił zaufanie”. Natomiast przeszłość nowego prezesa nie budzi żadnych wątpliwości.
- To była kandydatura uzgodniona ze wspólnikiem (burmistrzem Kraśnika Piotrem Czubińskim - red.). Zakładamy, że wszystko będzie w porządku. Dlaczego mam uważać że coś będzie źle? -- mówi Zdybicki.
- Pan Toporowski jest jednym z najlepszych fachowców w tej branży w naszym mieście. Został oczyszczony z zarzutów prokuratorskich. Miał też plan naprawczy firmy PPKS, ale nie pozwolono mu go zrealizować - mówi Jacek Dul, wiceburmistrz Kraśnika.
Kim jest Waldemar Toporowski? Wraz z burmistrzem Czubińskim, Ireneuszem Ofczarskim i Grzegorzem Jasińskim zasiada na ławie oskarżonych. Prokuratura zarzuca im niegospodarność przy Prywatyzacji Kraśnickiego Przedsiębiorstwa Komunalnego. Choć sąd uniewinnił ich, to w drugiej instancji nakazano ponowne rozpatrzenie sprawy. Toporowski odpowiada również za część nieprawidłowości w Związku Międzygminnym Strefa Usług Komunalnych w Kraśniku. O kilku miesięcy prokuratura prowadzi dochodzenie w tej sprawie. Przez ponad dwa lata był też zarządcą komisarycznym PPKS w Kraśniku. Niedawno został odwołany z tej funkcji, a sąd ogłosił upadłość zakładu.
Nowy prezes odrzuca wszelkie oskarżenia. - Z członkostwa w SLD zrezygnowałem trzy lata temu, a nieprawidłowości w Związku wyszły jak już w nim nie byłem - mówi Toporowski.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!