sobota, 19 sierpnia 2017 r.

Kraśnik

Polityce tu nie po drodze

Dodano: 16 listopada 2006, 18:19
Autor: Fabian Plapis

Od siedmiu lat mieszkańcy ulicy Kwiatkowickiej zabiegają o położenie asfaltu. - To sprawa polityczna. Wśród nas mieszka polityczny przeciwnik burmistrza, a teraz jego rywal do fotela - spekulują na Kwiatkowickiej.

Kwiatkowicka jest jedną z kraśnickich ulic, ale nie wygląda jak typowa ulica w mieście. - Można by powiedzieć, że to polna wiejska droga, gdyby nie to, że wiejskie drogi bywają lepsze - gorzko śmieją się mieszkańcy.
Żeby nie czekać tylko na zmiłowanie urzędników zawiązali komitet, zebrali pieniądze - składali się po około 500 zł, by były fundusze na wykonanie dokumentacji technicznej. No i teraz... czekają.
Początkowo urzędnicy tłumaczyli im, że brak tam kanalizacji, a położyć asfalt to znaczy wykonac pracę kompleksowo razem z chodnikami, poboczem, trawnikami itd. Mimo to mieszkańcom udało się jakoś wprowadzić inwestycję do budżetu.
- Od trzech lat mamy przyznawane środki na rozpoczęcie inwestycji. Najpierw było to 250, potem 490, a w tym roku była to kwota 390 tysięcy złotych. I za każdym razem autopoprawką burmistrz zdejmuje te środki. Ale w tym roku traci ważność nasza dokumentacja i co dalej - pyta Leszek Jędrzejewski, szefujący komitetowi budowy drogi.
Urzędnicy jednak zapewniają, że Kwiatkowicka już nie zniknie z budżetu i jednocześnie tłumaczą, że brakuje wykonawców usług drogowych.
- Modernizacja Kwiatkowickiej to inwestycja dwuletnia i w przyszłym roku powinna zostać zrealizowana. Pod warunkiem że znajdzie się wykonawca. Na rynku budowlanym jest kryzys. Jest kłopot z remontem ul. Sądowej, bo nie ma chętnych do wykonania prac. By ruszyć z ulicą Komisji Edukacji Narodowej, potrzebne były aż cztery przetargi - wylicza Daniel Niedziałek, rzecznik kraśnckiego magistratu.
Urzędnicy wytykają mieszkańcom Kwiatkowickiej, że nie ma kompletnej dokumentacji ani uregulowanych spraw własności gruntów.
- Do rozpoczęcia prac potrzebny jest wykup gruntów od dwóch rodzin. Inaczej nie dostaniemy pozwolenia na budowę. A w dokumentacji brakuje specyfikacji technicznej, przedmiarów robót i kosztorysu inwestorskiego - dodaje Niedziałek. 
Mieszkańcy jednak podejrzewają, że ciągłe odkładanie remontu kawałka ich drogi ma podłoże polityczne.
- Trudno to udowodnić, ale naszym zdaniem, to celowe dzianie burmistrza. Przy naszej polnej ulicy mieszka Jarosław Stawiarski. Poseł Prawa i Sprawiedliwości jest politycznym przeciwnikiem Piotra Czubińskiego z PO i burmistrz grał przeciwko niemu - uważa Jędrzejewski.
- Stosując taką logikę, można by przyjąć, że właśnie dlatego, że mieszka tam poseł PiS (który wcześniej był starostą), modernizacja Kwiatkowickiej w ogóle znalazła się w budżecie - odpiera Niedziałek.
- Nigdy tej sprawy w rozmowach z burmistrzem Czubińskim nie poruszałem. Uważam, że jest to inicjatywa społeczników - zapewnia Jarosław Stawiarski, który walczy z Piotrem Czubińskim o fotel burmistrza Kraśnika.
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!