środa, 18 października 2017 r.

Kraśnik

Posadzą dęby żeby upamiętnić ofiary katastrofy smoleńskiej

  Edytuj ten wpis
Dodano: 7 kwietnia 2011, 12:15

Dęby mają być posadzone na działce przy ul. Urzędowskiej w Kraśniku. (sxc.hu)
Dęby mają być posadzone na działce przy ul. Urzędowskiej w Kraśniku. (sxc.hu)

W Kraśniku powstanie miejsce poświęcone 96 ofiarom katastrofy prezydenckiego tupolewa. 96 dębów w Święto Niepodległości mają posadzić uczniowie kraśnickich szkół.

Z inicjatywą posadzenia drzew zwróciła się do Urzędu Miasta w Kraśniku Kapituła Dziedzictwa Narodu Święta Sprawa im. O. Augustyna Kordeckiego.

– Zależało nam, aby upamiętnić ofiary katastrofy smoleńskiej przez posadzenie dębów, ponieważ nie stać nas na postawienie 96 pomników – wyjaśnia Bogusław Parczyński, pomysłodawca akcji i członek Kapituły. – Po za tym drzewa są trwalsze. W ub. roku w Urzędowie zostały posadzone dęby pary prezydenckiej. Uznałem, że w mieście większym od Urzędowa też powinno istnieć miejsce upamiętniające ofiary katastrofy pod Smoleńskiem.

Pomysł popierają miejscy radni. – Na pewno warto to zaakcentować – podkreśla Jerzy Misiak, z PiS. – Szkoda tylko, że nie udało się tego zorganizować w rocznicę tragedii smoleńskiej. Rozumiem jednak, że wymaga to przygotowań.

Dęby mają być posadzone na działce przy ul. Urzędowskiej, gdzie planowane były już wcześniej prace pielęgnacyjne i nasadzenia nowych drzew w obrębie obrzeża lasu. Sadzenie ma się odbyć 11 listopada w Święto Niepodległości.

Pojawiła się również propozycja, aby temu miejscu patronował tragicznie zmarły prezydent Polski. – Można by również umieścić tu kamień, obelisk, na którym byłyby wypisane nazwiska ofiar ubiegłorocznej katastrofy – dodaje Parczyński.

Obecnie nie ma jednak planów, aby na tym terenie został utworzony park. – Lokalizacja ta wyklucza raczej taką możliwość – wyjaśnia Konrad Łata, rzecznik Urzędu Miasta w Kraśniku. – Nie ma też obecnie planów umieszczania pomnika w tym miejscu.

Z kolei kompetencje dotyczące nadawania nazw ulicom leżą w gestii radnych. – Nie ma w tej chwili wniosku o nadanie imienia Lecha i Marii Kaczyńskich ulicy, placowi czy parkowi znajdującemu się na terenie Kraśnika – dodaje przedstawiciel magistratu.

Urząd Miasta nie planuje zakupu drzewek. Sadzonki ma dostarczyć kapituła. Urzędnicy chcą w akcję sadzenia dębów włączyć uczniów kraśnickich szkół.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
Marysieńka
Marysieńka
sandman
(64) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Marysieńka
Marysieńka (6 września 2011 o 09:40) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Przejezdzałam dzisiaj koło miejsca pamięci i to co zobaczyłam na własne oczy pozwoliło mi zdecydowanie wątpić aby plan zagospodarowania lasu zakładał wycięcia wszystkich drzew w pasie przydroznym i w zamian załozeniu w tym miejscu plantacji pokrzyw. Z odległosci ulicy teren usłany zielonym zielskiem wydawał sie byc pokrzywami.
Za takie zmarnowanie kawałka publicznego lasu i jeszcze zapłacenie za to znacznej kwoty z publicznej kasy powinno sie iść pod sąd. Tylko że przy polskiej politycznej obłudzie takie sprawy władzy sie upiekaja i pozostaja bezkarne, ale za to widzą karac ludzi za wyciecie byle drzewka, które zawadza i to na ich prywatnym terenie.
Rozwiń
Marysieńka
Marysieńka (17 maja 2011 o 12:32) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
[quote name='sandman' timestamp='1303409353' post='468360']
Dopiero po małej awanturze o rzekome oszczędności Pana Burmistrza (likwidacja etatów) odstąpiono od zakupu drzewek.
[/quote]
A kto i kiedy zrobił tę awanturę, ze o niej było cicho sza?
W ubiegłym tygodniu przejezdząłam koło miejsca pamięci. Jakos cicho i spokojnie tam. Zniczy nie palą, modłów nie odprawiają... A co najwazniejsze tabliczek z nazwiskami i zdjęć brakuje. Jak mozna w ogóle doprowadzać do takiego zaniedbania?
Rozwiń
sandman
sandman (21 kwietnia 2011 o 20:09) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Świetnie nowemu Burmistrzowi i Panu Posłowi wyszła ta inwestycja ;-))) przeszło 40 tysięcy na niwelację terenu i zamówione 96 dębów. Każde drzewko 3 metry wysokości w cenie ok. 2 tysięcy za sztukę!!! Dopiero po małej awanturze o rzekome oszczędności Pana Burmistrza (likwidacja etatów) odstąpiono od zakupu drzewek. W prawdzie honorem ujął się Poseł Stawiarski i zobowiązał się zapłacić za dęby z własnej kieszeni, ale .... No właśnie, zamiast pięknych 3 metrowych dębów kupił jakieś dębopodobne patyki. Wszystko było by cacy gdyby nie fakt, że jeden z kraśnickich przedsiębiorców został z 96 dorodnymi dębami po 2 tysiące za sztukę. Będzie sprawa w sądzie, czy może przełknie niemal 200 tys straty?
Rozwiń
Bolek
Bolek (21 kwietnia 2011 o 13:50) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Tego typu prace były realizowane na podstawie jakiegoś planu, który zatwierdziła jeszcze poprzednia rada w 2008 r. Jest o tym w ostatniej gazetce miejskiej.
Rozwiń
Marysieńka
Marysieńka (18 kwietnia 2011 o 08:19) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Jako że na stronie miasta ukazało sie tłumaczenie władz miasta do kontrowersyjnej wycinki drzew, to ja ustosunkuję sie do niego.

Prace prowadzone były w oparciu o Uproszczony Plan Urządzenia Lasu na okres od 1 maja 2008 r. do 31 kwietnia 2018 roku dla Gminy Miejskiej Kraśnik, zatwierdzony w dniu 4 września 2008 roku. Takie działania w myśl dokumentu powinny być przeprowadzane systematycznie i mają one na celu poprawiać i utrzymywać właściwy stan sanitarny lasu oraz likwidować zagrożenia dla przebywających na terenie lasu ludzi, a także prześwietlanie drzewostanu i pielęgnowanie jego struktury.[/quote]

Nie wydaje sie żeby realizacja uproszczonego planu uporządkowania lasu, tak na gwałt wymagała wprowadzania go czyn, tym bardziej, ze po pierwsze przy jakimkolwiek wydatkowaniu pieniędzy na jakis cel pojawiają sie wymówki o zadłuzenia miasta, pustkach w kasie i potrzebie oszczędzania. A po drugie bierze sie za wydawanie pieniedzy na porządkowanie lasu, z którego nikt nie ma potrzeby korzystac, gdy tym czasem w samym miescie masę drzew czeka na przycięcie i to w miejscach, gdzie ruch pieszych jest duzy, gdzie ludzie skazani sa nie tylko na przerazliwe wronie odgłosy, ale i na ich odchody, a czego w póżniejszym terminie nie da sie zrobić.
I tu od razu pojawia sie pytanie do władz miasta, jak zanieczyszczone chodniki ptasimi odchodami i niebezpieczenstwo, że w trakcie przechodzenia takie odchody spadną na nas ma sie do ustawy o utrzymaniu czystosci i porządku w gminach?
Ale jak widać dla władz miasta utrzymanie własciwego stanu lasu i likwidacje zagrozenia w nim okazały sie zadaniami priorytetowymi niz zadbanie o miejsca, którymi ludzie uczęszczają nawet codziennie.


- Uproszczony Plan Urządzenia Lasu nakłada na nas obowiązek szczególnego dbania o strefy obrzeży lasu – mówi Zbigniew Dżugaj, II Zastępca Burmistrza Miasta Kraśnik. - Plan dotyczący działki 639/6, na której znajduje się lasek przy ul. Urzędowskiej, zaleca intensywniejsze zabiegi właśnie na obrzeżach lasu i pielęgnowanie jego ścian. Takie prace zleciliśmy na tym obszarze. Pozbyliśmy się także chorych i uszkodzonych drzew, a przede wszystkim topoli oraz grabów, które w opinii leśników są tzw. drzewnymi chwastami i raczej unika się sadzenia ich przy ruchliwych ulicach. W przyszłości planujemy posadzenie tam szlachetniejszych gatunków drzew, które nie będą stwarzać ryzyka zawalenia się na pas drogowy.


Mnie to tylko zastanawia w jaki sposób chwasty drzewa moga szkodzic przejezdząjacym samochodom , bo to ich ruch na tamtym odcinku jest największy. I jakos do tej pory nie słychac było , zeby stwarzały jakiekolwiek dla kogokolwiek zagrozenie w pasie drogowym. A tu sie okazuje, że zagrozeniem były nawet drzewa daleko odsuniete od chodnika. Ale to ja juz naszym władzom moge wskazac miejsce, gdzie takie zagrozenie z powodu drzew jest wieksze, i na chodniku i ściezce nie tylko zalega brud opadający z drzew, na którym mozna sie posliznąć, ale takze powalone gałęzie, które tygodniami na nich zalegają. I to ze starych drzew, które rosą zaraz przy samym chodniku i żeby było ciekawiej, tą drogą chodzą dzieci do i ze szkoły.


[quote]Dokonano wycięcia 66 topoli, 9 grabów, 7 sosen oraz 3 dębów. Drzewa do wycinki zostały wyselekcjonowane przez leśniczego zgodnie z Planem Urządzenia Lasu. Ze sprzedaży pozyskanego w ten sposób 78 metrów sześciennych drewna opałowego uzyskano kwotę ponad trzech tys. złotych. Z uwagi na znajdującą się w pobliżu napowietrzną linię energetyczną prace musiały zostać zlecone specjalistycznej firmie, dysponującej odpowiednim sprzętem umożliwiającym bezpieczne wycięcie drzew. Koszt wykonanych prac na całej długości linii lasu wyniósł 42 tys. złotych. Działania obejmują także uporządkowanie terenu.

Kwota 42 tys. nie jest mała. I czy decyzja z jej wydaniem nie okazała sie samowolna, skoro wczesniej nie została zaopiniowana przez rade? Chyba ze cos przeoczyłam., a nasi radni nie widzą pilniejszych potrzeb w miescie niz wydawanie pieniedzy na wycinanie zdrowych drzew i to jedno w jedno obok siebie.
A w tym przypadku powtórzę za lokalnym 'Głosem - trudno bowiem podejrzewać, z w kilkumetrowej szerokości pasie biegnącym równolegle do ulicy Urzędowskiej wszystkie drzewa były chore lub zagrazały bezpieczenstwu ludzi."
A trzeba przyznac, ze marny jest ten plan urządzania lasu, skoro zaraz obok pozostawiono rosnące chaszcze.A drewno chyba sami sobie po znajomosci za pół darmo sprzedawali.
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (64)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!