czwartek, 19 października 2017 r.

Kraśnik

Prokurator prześwietli kasę związku

  Edytuj ten wpis
Dodano: 8 stycznia 2007, 08:51
Autor: Rafał Panas

Ruszyło śledztwo w sprawie nieprawidłowości w Strefie Usług Komunalnych opisywanych przez Dziennik Wschodni.

Tymczasem Piotr Czubiński, przewodniczący strefy, procesuje się o wynagrodzenie
za jej szefowanie.
- Postępowanie jest prowadzone w sprawie przekroczenia uprawnień bądź niedopełnienia obowiązków przez zarząd Międzygminnego Związku Strefa Usług Komunalnych - mówi Marek Woźniak, zastępca szefa lubelskiej Prokuratury Okręgowej. Prokuratura zbada również inne wątki, m.in. niegospodarność w SUK. Materiały trafią wkrótce do policyjnych specjalistów od przestępczości gospodarczej z Komendy Wojewódzkiej w Lublinie.
Międzygminny Związek tworzy miasto Kraśnik i siedem okolicznych gmin. Jego głównym zadaniem jest administrowanie wysypiskiem śmieci i propagowanie ochrony środowiska. W październiku ujawniliśmy, że Piotr Czubiński, burmistrz Kraśnika, członek władz regionalnych i krajowych Platformy Obywatelskiej, brał za przewodniczenie zarządowi SUK wynagrodzenie zamiast diety. Do jego portfela trafiło w latach 2004-06 aż 135 tys. zł brutto. A powinno trafiać zaledwie 3,6 tys. zł rocznie.
Kontrolerzy Regionalnej Izby Obrachunkowej dotarli do innych nieprawidłowości. Związek m.in. płacił za podróże prywatnych osób - do Monachium poleciały trzy osoby spoza związku (koszt 6551 zł). Skarbnik związku otrzymał 14 700 zł nagrody, choć rachunkowość była w proszku (np. w latach 2005-2006 nikt nie prowadził ksiąg rachunkowych). Związek kupił urządzenie z oprogramowaniem do samochodowej nawigacji satelitarnej (8604 zł), choć związek nie ma służbowego auta.
- Piotr Czubiński nie będzie komentował działań prokuratury do czasu zakończenia postępowania, tym bardziej że do związku nie dotarło żadne pismo w tej sprawie. Prowadzimy systematyczne działania związane z realizacją zaleceń pokontrolnych RIO tak, aby związek jako organ publiczny nie poniósł uszczerbku czy straty finansowej - mówi Łukasz Kuczek, inspektor ds. administracyjnych w SUK.
Czubiński wcześniej obiecał oddać pieniądze. W spłacie pomaga mu Wojciech Wilk, niegdyś przewodniczący zgromadzenia związku, obecnie poseł PO. To on decydował o wynagrodzeniu przewodniczącego. Do kasy SUK trafiło już 50 tys. zł. Co z resztą?
O tym zadecyduje sąd pracy, bo Czubiński zmienił zdanie i płacić już nie zamierza. Choć RIO i prawnicy wojewody nie mają wątpliwości - przewodniczący SUK nie pracował na etacie - to Czubiński przekonuje, że intencją władz związku było, żeby dostawał wynagrodzenie za pracę. - Skierował do sądu pozew o ustalenie istnienia stosunku pracy. Czekamy na jego rozpatrzenie - mówi Kuczek.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!