piątek, 18 sierpnia 2017 r.

Kraśnik

Proszę wyciąć wszystko w pień

Dodano: 28 marca 2007, 16:57
Autor: FABIAN PLAPIS

Już dwa lata piszemy do różnych urzędów prosząc o przycinkę drzew - skarżą się mieszkańcy jednej z kraśnickich ulic, którzy narzekają na sąsiedztwo parku.

Chodzi o dom przy alei Niepodległości 52 w Kraśniku. Z jednej strony budynku jest park. Niektóre drzewa rosną bardzo blisko bloku, a sięgają bardzo wysoko, ponad dach.
- W czasie wiatru pochylają się i dotykając nawet dachu. Zagrażają naszemu bezpieczeństwu. Niektóre gałęzie są już uschnięte, mogą się połamać i powybijać nam okna - mówią mieszkańcy alei Niepodległości 52.
Drzewa z parku to nie jedyny kłopot tych ludzi. Z drugiej strony domu, od ulicy, rośnie kolejnych kilkadziesiąt drzew.
- One też wymagają przycięcia. Teraz w mieszkaniach mamy jeszcze jest w miarę widno, ale jak się tylko drzewa zazielenią to u nas zapadną ciemność - tłumaczą lokatorzy.
Problem tym, że aleja Niepodległości, jest droga powiatową Drzewa które rosną w pasie drogowym należą do Zarządu Dróg Powiatowych. Ale dwa metry dalej, po drugiej stronie chodnika, zaczynają się już tereny miasta. O przycięcie drzew ludzie muszą zwracać się zarówno do zarządcy drogi jak i do Urzędu Miasta.
Nie mogą jednak doczekać się żadnej interwencji.
A urzędnicy twierdzą że działają, bo napisali do starostwa o zgodę na wycinkę i teraz czekają. - Wystąpiliśmy o usuniecie kilkudziesięciu drzew na odcinku od Centrum Kultury i Promocji aż do szkoły. Mieliśmy sygnały również od mieszkańców dwóch sąsiednich bloków. Odpowiedzi jeszcze nie mamy więc nie wiadomo, kiedy będzie można wyciąć drzewa - tłumaczy Łukasz Kuczek, kierownik Referatu Gospodarki Komunalnej Urzędu Miasta w Kraśniku.
W Zarządzie Dróg też czekają na zgodę, ale nie ze starostwa tylko z Urzędu Miasta.
- Pismo wspólnoty mieszkaniowej zaopiniowałem pozytywnie. Na początek wycięte zostaną klony, bo pozostałe drzewa, które tam rosną to dęby. Są w dobrym stanie i możemy je co najwyżej profesjonalnie przyciąć - wyjaśnia Ireneusz Owczarski, dyrektor Zarządu Dróg Powiatowych w Kraśniku.
Tymczasem mieszkańcy są niezadowoleni, że kolejne lato przeżyją w cieniu. I wytaczają kolejne argumenty przeciwko drzewom: jesienią liście z rosnących blisko drzew, zapychają rynny. Woda ścieka po murach i uszkadza tynk, dlatego w mieszkaniach jest grzyb, a w piwnicach stoi często woda.
- Rozumiemy ochronę przyrody, ale czy w takiej sytuacji człowiek, jego życie i zdrowie, już się nie liczy? - pytają lokatorzy z al. Niepodległości.
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!