sobota, 19 sierpnia 2017 r.

Kraśnik

Protest w Kraśniku. Energetycy blokują drogę

Dodano: 22 marca 2012, 16:52

Protest w Kraśniku (Agnieszka Antoń [MoDO])
Protest w Kraśniku (Agnieszka Antoń [MoDO])

W Kraśniku trwa protest pracowników tutejszego Zakładu Energetycznego. Energetycy blokują przejazd drogą krajową nr 19. Pikieta odbywa się w pobliżu stacji przy ul. Lubelskiej.

Protestuje ok. stu pracowników. Protestujący nie zgadzają się na likwidację Zakładu Energetycznego w Kraśniku. Boją się, że stracą pracę. Obawiają się też, że w związku ze zmianami, które chce wprowadzić PGE Dystrybucja, pogorszy się jakość usług i dostępność do nich.

PGE Dystrybucja w całej Polsce chce zmniejszyć liczę rejonów i posterunków energetycznych. Zmiany mają dotyczyć m.in. Kraśnika (który ma być połączony z Puławami), Radzynia Podlaskiego (ma być połączony z Białą Podlaską) i Lubartowa (który będzie podlegał pod Lublin-Teren).

- Wciąż liczymy, że nasz pracodawca nie będzie chciał zlikwidować wyznaczonych rejonów i posterunków energetycznych. Wygląda jednak na to, że ten zarząd robi wszystko, aby pracowników było mniej – komentuje Jan Pielaszkiewicz, związkowiec z Zakładu Energetycznego w Kraśniku. – Dostaliśmy już listę gdzie kto ma zostać przeniesiony. Dotyczy to np. Bełżyc, Puław albo Opola Lubelskiego. Z Puławami nie mamy nawet bezpośredniego połączenia, trzeba by jechać przez Lublin.

- Musimy walczyć o swoje prawa – mówi Krzysztof, jeden z protestujących pracowników ZE w Kraśniku. – Absolutnie nie możemy dopuścić do likwidacji zakładu. To nie byłoby to dobrym rozwiązaniem ani dla nas, ani dla naszych klientów.

Protest rozpoczął się o 15:15 i potrwa do 18. Nie spowodował wielkich utrudnień w ruchu. Auta są puszczane co kilka minut.

Nie wszyscy są protestem zachwyceni. - Do przejechania mam 700 km i stoję już ok. 10 minut. Kompletnie nie wiem dlaczego i wcale mi się to nie podoba. Uważam, że protestów na drogach nie powinno być, zwłaszcza w sytuacji, gdy nie mamy żadnego wpływu na rozwiązanie problemu – mówi pan Artur, jeden z oczekujących na przejazd kierowców.

Inni są bardziej wyrozumiali. – Jestem w stanie te kilka minut przeczekać. Rozumiem protestujących – tlumaczy Marta Flis, mieszkanka Markuszowa.
Czytaj więcej o:
Gość
KULECZKA
zorientowany
(18) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Gość
Gość (23 marca 2012 o 23:16) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
[quote name='KULECZKA' timestamp='1332527424' post='613763']
Koniec z baranami

KULECZKA
W końcu rozwalą ten burdel na kółkach wielcy panowie pasibrzuchy z ZEOLU wezmą się do rzetelnej pracy a nie patrzą na napiwki i łapówki za wkręcenie bezpiecznika załatwienie sprawy tam to nie lada wyczyn....Wszyscy uważają tam człowieka za złodzieja u nich dzień pracy zaczyna się o 8 a kończy o 14 to już przesada na interwencje czeka się po parę godzin może w końcu wezmą się do pracy jak ci z telekomunikacji jak ich rozwalili to teraz są bardzo mili i pomocni
[/quote]
Albo te paniska z PKS-u. Pamiętacie, jak podjeżdżał taki Autosanem na zatłoczone stanowisko ? Stawał w drzwiach robiąc selekcję według własnego widzimisię. Teraz ostatnie niedobitki zapieprzają za pół darmo u busiarzy i ... wcale tacy mili nie są, a o pomocy można pomarzyć.
Rozwiń
KULECZKA
KULECZKA (23 marca 2012 o 19:30) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Koniec z baranami

KULECZKA
W końcu rozwalą ten burdel na kółkach wielcy panowie pasibrzuchy z ZEOLU wezmą się do rzetelnej pracy a nie patrzą na napiwki i łapówki za wkręcenie bezpiecznika załatwienie sprawy tam to nie lada wyczyn....Wszyscy uważają tam człowieka za złodzieja u nich dzień pracy zaczyna się o 8 a kończy o 14 to już przesada na interwencje czeka się po parę godzin może w końcu wezmą się do pracy jak ci z telekomunikacji jak ich rozwalili to teraz są bardzo mili i pomocni
Rozwiń
zorientowany
zorientowany (23 marca 2012 o 15:02) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
[quote name='nieszanowany klient' timestamp='1332510267' post='613643']
Pamiętam kilka krotnie byłem aby coś załatwić. Za każdym razem musiałem długo czekać, zachowanie niektórych osób było takie jakby im się już w ogóle nie chciało pracować, byli niemili, obojętni. Straciłem dużo nerwów.Po za tym mam jeszcze kilka zastrzeżeń co do tego zakładu i podejścia do klienta....
[/quote]

A coś ty załatwiał, że tak długo czekałeś? Bo ja nie miałem z nimi problemów. Sprawnie i milo. Może to ty byłeś problemem. Każdy psioczy, a nie zastanowi się kto im każe tak robić. Góra wymyśla a dół słucha. Oczywiście temu dołowi się obrywa, a góra śpi spokojnie bez konsekwencji. Zobaczycie obsługę w Puławach tam to jest chamówa. Ludzie dla, których Kraśnik jest niczym.A przy okazji jak będziecie jeździć za jedną piecząteczką w te i nazad, zrobi się 500 km do to ciekawe co wtedy będzie luksior. Ja od dziś klientom będę mówił: niech sobie sami załatwiają sprawy np. z przyłączeniem. Projekciki podrożeją, fizyczne wykonanie przyłącz itp, itp. Powodzenia i proszę nie skarżyć się na wyższe ceny wszystkiego co związane z energetyką.
Rozwiń
nieszanowany klient
nieszanowany klient (23 marca 2012 o 14:44) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Pamiętam kilka krotnie byłem aby coś załatwić. Za każdym razem musiałem długo czekać, zachowanie niektórych osób było takie jakby im się już w ogóle nie chciało pracować, byli niemili, obojętni. Straciłem dużo nerwów.Po za tym mam jeszcze kilka zastrzeżeń co do tego zakładu i podejścia do klienta....
Rozwiń
kierowca
kierowca (23 marca 2012 o 13:10) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Tacy fachowcy to sobie poradzą, a jak nie to Stawiarski z Włodarczykiem ich zatrudnią, bo to przecież elektorat pisowski, bądż co bądż identyfikują się z nimi spacerując po przejściach dla pieszych , tylko nad sprawami miasta jakoś pochylić się nie mogą.Od początku tylko podwyżki , a to wieczyste użytkowanie , a to przedszkole, tylko oszczędności u samych burmistrzów nie widać.Panie Stawiarski i Włodarczyk gdzie te obiecane miejsca i inwestycje.
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (18)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!