czwartek, 24 sierpnia 2017 r.

Kraśnik

Protest wyborczy z Kraśnika w sądzie: Komisarz wyborczy wnosi o jego oddalenie

Dodano: 21 maja 2015, 17:47

(fot. Archiwum)
(fot. Archiwum)

Choć od wyborów minęło już prawie pół roku, to w przypadku Kraśnika nic do końca nie jest jeszcze pewne. Dzisiaj znów spierano się w sądzie, czy wybory burmistrza, które przewagą zaledwie 27 głosów wygrał Mirosław Włodarczyk popierany przez PiS, są ważne.

W czwartek odbyło się kolejne posiedzenie sądu. Wnioskodawcy potwierdzili, że z protestu, w którym jest m.in. mowa o stwierdzeniu nieważności wyborów, się nie wycofują. Zaś pełnomocnicy burmistrza Kraśnika i komisarz wyborczy w Lublinie wnoszą o oddalenie protestu. Wczoraj sąd przesłuchał w charakterze uczestnika postępowania niektórych przewodniczących komisji obwodowych, bo nie wszyscy do sądu dojechali. Zaprzeczali, by podczas głosowania doszło do jakichkolwiek nieprawidłowości.

– W mojej ocenie praca komisji była wzorowa – zeznał Wiesław Makuch, przewodniczący OKW nr 3 w Kraśniku.

Nie zgodził się ze stanowiskiem jednego ze świadków, który mówił o nieprawidłowościach podczas liczenia głosów. – Ta osoba złożyła fałszywe oświadczenia – stwierdził przewodniczący OKW nr 3 w Kraśniku.

Z zarzutami dotyczącymi pracy OKW nr 2 nie zgodziła się też przewodnicząca tej komisji Barbara Grasińska-Ciereszko. W tym przypadku pojawił się zarzut, że starszym ludziom pomagały w głosowaniu inne osoby. – Zdecydowanie nie podzielam stanowiska zajętego przez świadka – zeznała w czwartek przewodnicząca.

Z kolei Anna Zbytniewska, przewodnicząca OKW nr 9 potwierdziła, że w lokalu głosowało starsze małżeństwo. Kobieta nie miała przy sobie dowodu osobistego. – Te osoby znam co najmniej od 40 lat. Głosowali podczas I tury wyborów – zeznał Zbytniewska. I dodała: Pani okazała legitymację ZUS. Spytałam innych członków komisji, czy uznają ten dokument. Poprosiłam też o podanie daty urodzenia, aby sprawdzić numer PESEL.

Większości wezwanych świadków w sądzie nie było. Nie stawiła się również wnioskodawca protestu wyborczego – Urszula Kozyrska – pełnomocnik wyborczy Piotra Janczarka. Powodem były sprawy rodzinne. Sąd jednak jej obecności nie usprawiedliwił.

We czwartkowej rozprawie uczestniczył również mężczyzna, który podawał się za przedstawiciela Amnesty International. Nagrywał też posiedzenie, choć o zgodę sądu nie pytał, bo – jak twierdził – przy sprawach cywilnych nie ma takiego obowiązku. Sąd nie podzielił jednak tej opinii. Mężczyzna nie chciał nam się przedstawić ani pokazać legitymacji. Mówił, że na sprawę przyszedł, bo są łamane prawa człowieka.

– To nie był reprezentant Amnesty, nie miał naszej autoryzacji – twierdzi Natalia Węgrzyn z AI. – Postaramy się sprawdzić, kim była ta osoba.

Kolejne posiedzenie sąd wyznaczył na 25 czerwca. Prawdopodobnie będzie to ostatnie posiedzenie w tej sprawie.

Czytaj więcej o:
olo
schaboszczak
Gość
(17) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

olo
olo (25 maja 2015 o 09:27) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Ciemnogród zapanował, upadła demokracja

Upadek,totalna klęska POlszweizmu,Polacy wybrali,wolność.

Rozwiń
schaboszczak
schaboszczak (25 maja 2015 o 09:26) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Upadł wreszcie komunizm,raz na zawsze DUDA i POLACY upier dolili tą soviecką pęPOwinę,FSB-WSI długie ramię Moskwy. Brawo POLACY !!!!!  Aby POLSKA była POLSKĄ !!!!!!!!!!!!

Rozwiń
Gość
Gość (24 maja 2015 o 22:47) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Ciemnogród zapanował, upadła demokracja

Rozwiń
Natalka z I c
Natalka z I c (22 maja 2015 o 20:34) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Duda kłamczuch, łamie prawo na UJ. Nie chcemy takiego prezydenta.

A komorowski ? co nam z takiej Qurwy co zmienia zdanie z piątku na POniedziałek.

Rozwiń
Gość
Gość (22 maja 2015 o 20:33) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Duda kłamczuch, łamie prawo na UJ. Nie chcemy takiego prezydenta.

Spieprzaj dziadu,wichrzycielu jeden i zaprzańcu.

Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (17)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!