poniedziałek, 23 października 2017 r.

Kraśnik

Rząd dopłaci do pensji pracowników

  Edytuj ten wpis
Dodano: 2 kwietnia 2009, 18:43

Kraśnik i Janów Lubelski to dwa miasta najbardziej dotknięte kryzysem - twierdzi Wojewódzki Urząd Pracy. Dlatego zagrożone firmy szykują się do pilotażowego programu. Będą mogły liczyć na dofinansowanie pensji pracowników.

Falę zwolnień zapoczątkowała Fabryka Łożysk Tocznych w Kraśniku. Na przełomie roku z pracą pożegnało się 275 osób. Potem zwolnienia zapowiedział kraśnicki szpital (30) i PPKS w Kraśniku (75). - Wolę nie myśleć, co z nami będzie. Pójdziemy na bruk - mówi Edward Płecha, kierowca z PPKS.

Jakby tego było mało kolejny kraśnicki pracodawca Tsubaki-Hoover Polska zapowiedział zwolnienie 80 osób z 500-osobowej załogi. Po konsultacjach ze związkami udało się tę liczbą zmniejszyć do 61.

Nie lepiej wygląda sytuacja na rynku pracy w pobliskim Janowie Lubelskim. Jeden z największych pracodawców, firma Komas zapowiedziała zwolnienie 200 pracowników z ponad 400-osobowej załogi. - Zwolnienia są konieczne, żeby w ogóle utrzymać zakład - wyjaśnia Jukka Somppi, prezes Komasu.

Pozbycie się 40 osób zapowiedział też inny janowski pracodawca Caterpillar Poland.

- Sytuacja w Kraśniku i Janowie wygląda bardzo poważnie - przyznaje Lucjan Tomczuk, dyrektor Wojewódzkiego Urzędu Pracy w Lublinie. - Dlatego chcielibyśmy objąć zagrożone firmy programem pilotażowym, w ramach którego Ministerstwo Pracy dofinansuje połowę pensji pracowników.

Na początek dopłaty miałyby zostać przeznaczone na wynagrodzenia 100-osobowej grupy w Fabryce Łożysk Tocznych. Rozmowy o przystąpieniu do pilotażowego programu odbyły się też w firmach Komas i Caterpillar. Jeśli ministerstwo zaakceptuje wnioski, to zagrożeni zwolnieniami pracownicy będą mogli liczyć na sfinansowanie połowy pensji do końca roku.

- Czekamy na tę pomoc - mówi Włodzimierz Drozd Prezes Fabryki Łożysk Tocznych.

- To dla nas jedyny ratunek. Najważniejsze, żeby pracodawca zgodził się na rządowe warunki - podkreśla Bogdan Pituch z NSZZ "Solidarność” w janowskim Komasie.

Urzędy pracy w Kraśniku i Janowie szykują już wnioski do ministerstwa. - Chcielibyśmy, by oprócz FŁT do projektu przystąpiły też inne zakłady pracy w naszym mieście - mówi Zbigniew Marcinkowski, zastępca dyrektora PUP w Kraśniku.
(jsz, drs, moj)
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
Daria
alek
(2) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Daria
Daria (3 kwietnia 2009 o 09:05) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
a w prywatnych firmach też będą takie dopłaty??
gdzie można się zwrócić o taką pomoc ??
Rozwiń
alek
alek (3 kwietnia 2009 o 08:59) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
przepraszam najmocniej a za czyje pieniądze te dopłaty ???
bo nie rozumiem..
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (2)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!