piątek, 28 lipca 2017 r.

Kraśnik

Ściął topolę, która przygniotła jego matkę. Teraz ma zapłacić 18 tys. zł

Dodano: 2 lipca 2012, 18:37

Po topoli został pień i nakaz zapłacenia 18 tys. zł. Ale jest szansa, że Sylwester Biernat i jego ma
Po topoli został pień i nakaz zapłacenia 18 tys. zł. Ale jest szansa, że Sylwester Biernat i jego ma

Ściąłem topolę, która przygniotła moją matkę – mówi Sylwester Biernat z Kraśnika. Teraz pana Sylwestra ściga komornik.

– Dobrze, że syn był akurat w domu, bo by mnie już robaki jadły – mówi 78-letnia Janina Biernat z Kraśnika. – Mocno wiało, więc zaganiałam kury. Wtedy przewróciła się na mnie stara topola. Zaczęłam wołać o pomoc. Przybiegł syn i żeby mnie uwolnić ściął drzewo. Teraz okazuje się, za wycięcie topoli, którą sama posadziłam, mamy zapłacić 18 tys. zł. Skąd ja wezmę pieniądze? Mam 1,4 tys. zł renty – rozkłada ręce kobieta. – Jestem chora, a ta sprawa mnie dobiła.

Do wypadku doszło w lutym. Sprawa ma jednak ciąg dalszy, bo w świetle prawa wycinka była nielegalna, a ktoś dał znać policji. – Umorzyliśmy tę sprawę, bo nie został naruszony kodeks karny ani cywilny – tłumaczy Janusz Majewski z policji w Kraśniku. – Ale naruszony został kodeks administracyjny, a w takim przypadku musimy powiadomić Urząd Miasta.

Ten zdecydował o karze. – Jak zobaczyłem, że mamy zapłacić 18 tys. zł, to był dla mnie szok – mówi Sylwester Biernat, syn pani Janiny. To on wyciął topolę. – Gdybym popełnił jakieś przestępstwo albo na kogoś napadł, to bym zrozumiał. A ja ratowałem matkę.

– W takiej sytuacji mężczyzna powinien powiadomić odpowiednie służby. Stwierdziłyby, że trzeba wyciąć drzewo – uważa Paweł Duklewski z Regionalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska w Lublinie. – A kto w takiej sytuacji ma czas, żeby zastanawiać się nad służbami? – odpowiada Sylwester Biernat. – Do tego czasu, to bym się już udusiła – dodaje pani Janina.

– Nie zapłacę. A niech mnie zamkną w więzieniu. Zresztą będziemy się jeszcze odwoływać – zapowiada pan Sylwester.

Urząd Miasta w Kraśniku nie przesądza sprawy. – To nie jest tak, że urzędnicy są bezduszni i naliczają wysoką karę bez względu na okoliczności – zastrzega Mirosław Włodarczyk, burmistrz miasta. – Wysokość kary wynika z przepisów. Poza tym nikt nigdy do urzędu się nie zgłosił, żeby odwołać się od decyzji. Nikt też nie informował nas, że drzewo zostało wycięte, bo przewróciło się na kogoś. Dopiero kiedy pojawił się komornik, ci państwo sobie o sprawie przypomnieli.

Urzędnicy chcą pomóc. – Jeśli ten pan przyjdzie do nas, to będziemy szukać jakiegoś wyjścia z sytuacji – obiecuje burmistrz Kraśnika.
Czytaj więcej o:
Gość
Maras
Gość
(94) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Ostatnie komentarze

Gość
Gość (12 lipca 2012 o 14:38) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
[url="http://g2.gangsters.pl/index.php?ref=2712"]http://g2.gangsters....ex.php?ref=2712[/url]
Rozwiń
Maras
Maras (9 lipca 2012 o 19:55) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Niech ten pan sprobuje pisac do trubunalu stanu w Strassburgu z powolaniem sie na prawa czlowieka, i pisze o odszkodowanie i staraty moralne przez urzad miasta. Tak na 200.000.00 zlotych na poczatek.. Trzeba ukrecic bata na polskich urzednikow, Prawa czlowieka przestrzegana byc musza nawet w dzikim kraju jak w Polsce.. Bezczelne dzialania trzeba zalatwiac krotko, wg prawa Unii Europejskiej... To dziala tylko ze prosci ludzie w Polsce sa nie informowanie o ich prawach....
Rozwiń
Gość
Gość (6 lipca 2012 o 16:34) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
[quote name='Gość' timestamp='1341574767' post='646299']
To takie typowe Czubowskie szczekanie. Władza wszystko itd. Zgodnie z prawem topola została ścięta nielegalnie i tyle. Jak ją właściciel ścinał to uszkodział trajce. Zakład zawiadomił policję a ta UM. I tyle matołku.
[/quote]CO TO JEST [font=georgia,serif][size=3]TRAJCA ?[/size][/font] I CO USZKODZIAŁ ?! [font=arial,helvetica,sans-serif][font=comic sans ms,cursive][size=5]MATOŁKU? [/size][/font][/font]
Rozwiń
Gość
Gość (6 lipca 2012 o 16:26) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Czyżby "życzliwy" sąsiad się odezwał ?
[quote name='mk' timestamp='1341574640' post='646298']
Wg prawa ta topola została ścięta nielegalnie. Koniec kropka. Takich sytuacji jest wiele i nikt nie robi z powodu topoli problemów. Nikt ! I Burmistrz też. Ale ta topola uszkodziła trakcję energetyczną a Zakład Energetyczny zawiadomił policję. Ta z kolei powiadomiła z obowiązku UM. I tu koło się zamyka. Urząd w tej sytuacji mógł zrobić tylko to co zrobił. Ciekawe, że jakoś nikt z was tego nie wie ??? A matka jakaś taka żwawa mimo przygniecenia. Ale jak jakiś dureń chce dowalić Burmistrzowi to każdą bzdurę wymyśli.
[/quote]Czyżby "życzliwy " sąsiad się odezwał ? , bo żaden reportaż nie mówił o lini elektrycznej ? dowalić burmistrzowi ? On sam sobie dowala , przez nieprzemyślane decyzje
Rozwiń
Marysieńka
Marysieńka (6 lipca 2012 o 14:55) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
No to jak jestesmy przy drzewach i karach z nimi związanych, to mnie wyjątkowo spodobał sie ten artykuł.


Zapłaci 2 miliony za dwa drzewa

Bycie ogrodnikiem to nie lada wyzwanie. Przekonał się o tym mieszkaniec Białogardu, którego niewłaściwa pielęgnacja spowodowała, że dwa drzewa - dąb i klon - obumarły. Z tego powodu będzie on musiał zapłacić 2 miliony złotych kary - informuje Radio Szczecin.
Sam burmistrz miasta, Krzysztof Bagiński, przyznaje, że kara ta jest horrendalnie wysoka, jednak zgodna z prawem. Zastosowano bowiem przepisy z ustawy o ochronie przyrody. Właśnie ten dokument za zaniedbanie zieleni przewiduje tak wysoką karę.
Obydwa drzewa rosły w ogrodzie nieudolnego ogrodnika. Dąb został wyceniony na blisko 1,5 mln zł, a klon na prawie 400 tys. zł.
Kara została zawieszona na 3 lata, a wszystko dlatego, że drzewa poddawane są teraz specjalnej kuracji i istnieje szansa, że uda się je odratować. Gdyby jednak te zabiegi nie przyniosły efektów, ogrodnik będzie zmuszony do zapłaty kary.


http://finanse.wp.pl/kat,119354,title,Zaplaci-2-miliony-za-dwa-drzewa,wid,14313246,wiadomosc.html
Takie absurdalne prawa to chyba tylko w naszym kraju.

Ale jak jest na takie cos prawo, to ciekawe czy Urząd Miasta stanie na wysokości zadania i zgodnie z prawem pociągnie kogos do odpowiedzialności za niewłaściwą pielęgnacje palm. Parę dębów pamięci też im chyba wypadło, to kara za ich zaniedbanie powinna byc zwielokrotniona.
Widzą gdzies, a tego co na ich podwórku sie dzieje nie potrafią dostrzec. i sie zachowują jakby sie nic nie stało , tylko składaja wnioski o wycięcie drzew, które uschły, bo były nieodpowiednio pielęgnowane.
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (94)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!