środa, 23 sierpnia 2017 r.

Kraśnik

Słono zapłacą za wybory w Kraśniku

Dodano: 13 kwietnia 2009, 19:17
Autor: Rafał Panas

59 tys. zł muszą oddać państwu członkowie komitetu, który popierał start Piotra Czubińskiego w wyborach na burmistrza Kraśnika trzy lata temu. Złamali przepisy i przegrali w sądzie z komisarzem wyborczym.

Choć ich kandydat został burmistrzem, to sześciu byłych członków Komitetu Wyborczego Stowarzyszenia "Lubię Kraśnik” nie będzie miło wspominać wyborów z 2006 r. Od kilku dni dostają wezwania z Urzędu Skarbowego. Mają solidarnie zwrócić 59 tys. zł. To efekt wyroku, jaki zapadł w grudniu ub. roku w Sądzie Apelacyjnym w Lublinie.

Członkowie komitetu złamali prawo, bo gromadzili pieniądze na kampanię na trzech kontach. A mogli tylko na jednym. Przyjęli też wpłatę 500 zł gotówką, co również jest zabronione. Andrzej Ślaski, komisarz wyborczy w Lublinie, odrzucił sprawozdanie finansowe komitetu i skierował sprawę do sądu.

Prawniczka członków komitetu przekonywała, że Stowarzyszenie "Lubię Kraśnik” tak naprawdę nie istniało, kiedy rejestrowało komitet wyborczy i dlatego członkowie komitetu nie mogą odpowiadać za nieprawidłowości. Mecenas Agnieszka Dycha tłumaczyła: Stowarzyszenie zawiązano w 2005 r. w Club Strefa 51 w Kraśniku, ale żaden z jego członków nie wpłacił składki. Zatem zgodnie z regulaminem przestało działać.

Sędziów, najpierw z Sądu Okręgowego a potem Apelacyjnego, to nie przekonało. Zauważyli m.in., że wbrew deklaracjom o nie istnieniu stowarzyszenie składało deklaracje do urzędu skarbowego. Sąd nie dał się również przekonać, że Komitet Wyborczy miał jeden rachunek, ale z subkontami.

- Kara jest zbyt wysoka w stosunku do przewinienia. Ponieważ orzeczenie sądu jest prawomocne dokonałam już pierwszej wpłaty do US w Kraśniku, ale złożyliśmy też wniosek o kasację wyroku. Mam nadzieję, że ta sprawa znajdzie pomyślne dla nas rozwiązanie - mówi Agnieszka Orzeł-Depta, która należała do komitetu, a teraz jest zastępcą burmistrza i kandydatem PO na europosła. Do zapłaty szykują się też pozostali członkowie "Lubię Kraśnik”, m.in. dyrektorzy miejscowych szkół.

- Kampania burmistrza została rozliczona prawidłowo - stwierdza Zbigniew Nita, rzecznik Piotra Czubińskiego. Orzeł-Depta tłumaczy, że pieniądze na kampanię szefa wpływały na podstawowe konto.
Czytaj więcej o:
Elita łże
Mirosław Sznajder
~gość~
(22) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Elita łże
Elita łże (18 kwietnia 2009 o 08:11) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
No tak,jeśli ktoś wyraża negatywną opinię o (współ)pracownikach UM Kraśnik,to musi to być pan M.Sz. Nie pomyśleliście,że w Kraśniku jest coraz więcej osób,które z niesmakiem przyglądają się działalności "naszej lokalnej elity"? Może wyślecie ludzi w teren z ankietą np. "Jak oceniam działalność pana Cz. w naszym mieście". Ale nie wyślecie,bo boicie się stanąć ze zwykłymi mieszkańcami oko w oko!!! Po jaką cholerę było topić kasę w zalewie, w którym nie można się kąpać a tylko wybrać na niedzielny poobiedni spacerek jego brzegiem. Po jaką cholerę było topić kasę w g...kupując 2 szaleciki za prawie200 tys. zł? Nic w tym mieście nie można zrobić raz a dobrze!!! Ciągłe poprawki,remonty itp.
Rozwiń
Mirosław Sznajder
Mirosław Sznajder (16 kwietnia 2009 o 14:23) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Z tego co czytam, stałem się bohaterem kilku wpisów. Dziękuję red. DW za reakcję. Pragnę jednak wyjaśnić, że ludzkie "nic", nie jest w stanie mnie obrazić. Reakcje tego czegoś są zapewne spowodowane jednym z wpisów w mojej gazecie internetowej. Bohaterami tych wpisów byli ostatnio m.in. Tomasz M., Zbigniew N., Kacper G. i pewna rodzina, wygrywająca przetargi w UM. Czy któraś z tych osób może teraz, tutaj produkuje się? Nie wiem i nie chcę wiedzieć. Może to być oczywiście ktoś inny. Ta wiedza nic nie zmieni w moim życiu. Co myślę o niektórych osobach, i ich działalności publicznej, wyraziłem dobitnie na blogu i to mi wystarcza. Uważam, że wpisy, którymi ktoś próbuje obrazić mnie, dobitnie pokazują jak skuteczna i trafiona jest krytyka w gazecie internetowej.
Serdecznie pozdrawiam ludzi uczciwych, brzydzących się nepotyzmem, wazeliniarstwem i łapownictwem. Ci są zawsze ze mną.
Zachęcam do odwiedzania gazety...
[url="http://dziamber.wordpress.com/"]http://dziamber.wordpress.com/[/url]
Rozwiń
~gość~
~gość~ (16 kwietnia 2009 o 11:46) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Ktoś ma bogaty słownik. A ja znam inne słówko z języka polskiego. Ścierwojad. To takie stworzenie, które żywi się ścierwem.

Aha, gdyby ktoś ( wiadomo o kogo chodzi ) poczuł się urażony tym określeniem, to proszę o osobisty kontakt ze mną. Powiem mu to patrząc prosto w oczy.
A mrówkojad, to takie bydle, które żywi się mrówkami. Jakby któryś poczuł się urażony to ...........................
Rozwiń
online@dziennikwschodni.pl
online@dziennikwschodni.pl (16 kwietnia 2009 o 09:59) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
~gość~ napisał:
'Znowu ten ćwok synajderr. Wyrzutek społeczny. Normalny człowiek na myśl o nim może się wyrzygać. tfu "

"W ystarczy jedna parszywa owca, taki sznajderr i smród na cały Kraśnik. "

"Nie w porteczki, ale na szynajderra. I do tego lejemy moczem. Zgodnie z przenaczeniem, bo jego miejsce jest w kloace.
Podpisano: "Wystraszony" układzik "

"Jak będziecie przechodzić obok synajderra to powąchajcie go. Śmierdzi gównem. Ale jak się ciągle bełta w smrodzie, to nie ma co się dziwić. "


"Jak ktoś żywi się gównem, to zasłużenie można mówić o nim gównojad."

"Jak ktoś żywi się gównem, to zasłużenie można mówić o nim gównojad."


Osoby które czują się obrażone tymi wpisami proszone są o kontakt z redakcją. online@dziennikwschodni.pl <online@dziennikwschodni.pl>
Rozwiń
~gość~
~gość~ (16 kwietnia 2009 o 09:39) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
~gość~ napisał:
Jak będziecie przechodzić obok synajderra to powąchajcie go. Śmierdzi gównem. Ale jak się ciągle bełta w smrodzie, to nie ma co się dziwić.

Jak ktoś żywi się gównem, to zasłużenie można mówić o nim gównojad.
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (22)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!