wtorek, 17 października 2017 r.

Kraśnik

Szpital w Kraśniku remontuje blok operacyjny. Będzie klimatyzacja

  Edytuj ten wpis
Dodano: 31 maja 2013, 17:40
Autor: (aa)

 (SPZOZ w Kraśniku)
(SPZOZ w Kraśniku)

Szpital powiatowy w Kraśniku będzie nowy blok operacyjny. W SPZOZ-ie trwają prace budowlane. Pierwsze operacje jeszcze w tym roku.

Nowy blok operacyjny na II piętrze budynku głównego szpitala będzie miał trzy sale operacyjne – dla ortopedii, chirurgii i ginekologii. Będą też inne pomieszczenia w tym tzw. brudne do segregacji i usuwania materiałów pooperacyjnych, pokoje lekarzy i pielęgniarek czy też magazyn sprzętu. Szpital kupi też nowy sprzęt m.in. aparaty do znieczulenia. Na bloku zostanie zamontowana również klimatyzacja.

– Inwestycja jest bardzo ważna zarówno dla mieszkańców Kraśnika jak też powiatu kraśnickiego – tłumaczy Marek Kos, dyrektor SPZOZ w Kraśniku. – Gdyby blok operacyjny przestał działać to byłaby to śmierć dla oddziałów zabiegowych.

A takie zagrożenie było z powodów technicznych. Blok operacyjny powstał w latach 70-tych minionego wieku. – Technologia w tamtych latach była, jaka była. Wentylacja nie działała dobrze. Poza tym stan funkcjonalny bloku operacyjnego dawał wiele do życzenia – zaznacza dyrektor Kos. – Po remoncie będzie to miejsce na miarę XXI wieku.

Prace budowlane mają zakończyć się w październiku. – Liczę, że pierwsze operacje będą mogły być przeprowadzone na nowym bloku operacyjnym jeszcze w tym roku – ma nadzieję dyrektor Kos.
Kosztorys inwestycji opiewa na ponad 6 mln zł.

W czasie trwania remontu pacjenci szpitala są operowania na bloku na III piętrze.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
jolanta
Gość
MIETEK
(16) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

jolanta
jolanta (21 sierpnia 2013 o 12:29) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

wrazenia z opobytu w szpitalu w krasnikiu starym
lekarze wiecznie zabiegani. teoretycznie w godzinach 11-15 codziennie mają obowiazek udzielac informacji o pacjentach ale wszystko to robia w biegu i mowia ogolniki.  pielegniarki i sprzataczki  niestety w wiekszosci znieczulica i olewanie.  w sali intensywnego nadzoru udarowego  teoretycznie pielęgniarka powinna siedziec non stop. w praktyce wychodzi kilka razy na pół godziny i dłuzej.   powinna tez  pacjentow obracac na łózkach co 3 godziny, zeb zapobiec odlezynom - nie jest to robione.

pacjentka, ktora w nocy zmoczyla pampersa, usluszala od pielegniarki, ze w nocy one nie maja obowiazku zmieniac pampersow  i w efekcie do rana lezala we wlasnych sikach.  a potem wielkie zdziwienie, ze dostała zapalenia cewki moczowej.

powiem tak - ten oddział nie jest na tyle duzo, zeby personel medyczny  nie miał czasu dokladnie sie zajac wszystkjimi pacjentami.  po prostu im sie nie chce, albo nie czuja nad soba bata (czyli  ordynatora).

Rozwiń
Gość
Gość (20 czerwca 2013 o 07:19) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

LUDZIE NIE NARZEKAJCIE W LUBLINIE NIE JEST LEPIEJ. W KRŚNIKU SĄ NAPRAWDĘ DOBRE WARUNKI, A PIELĘGNIARKI SĄ BARDZO MIŁE, ONE NAPRAWDĘ NAJBARDZIEJ ZASŁUGUJĄ NA WYRÓŻNIENIE I LEPSZE WYNAGRODZENIE.

Pieniądze niczego nie zmienią. To kwestia podejścia do chorego...

Niektórym paniom płacą zdecydowanie za dużo!!!

Rozwiń
MIETEK
MIETEK (19 czerwca 2013 o 23:11) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

LUDZIE NIE NARZEKAJCIE W LUBLINIE NIE JEST LEPIEJ. W KRŚNIKU SĄ NAPRAWDĘ DOBRE WARUNKI, A PIELĘGNIARKI SĄ BARDZO MIŁE, ONE NAPRAWDĘ NAJBARDZIEJ ZASŁUGUJĄ NA WYRÓŻNIENIE I LEPSZE WYNAGRODZENIE.

Rozwiń
Sylwia
Sylwia (13 czerwca 2013 o 19:26) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
TEN SZPITAL TO JEDNĄ WIELKA UMIERALNIA ODSYŁAJĄ LUDZI STARSZYCH I CHORYCH DO DOMÓW BEZ ŻADNEJ OPIEKI ZOSTAWIAJĄ NAWET MAŁE DZIECI LUDZIE TEN SZPITAL TRZEBA ZAMKNĄĆ TAM TRZEBA WYSŁAĆ PROKURATORA JAKIEGOŚ TAK BYĆ NIE MOŻE
Rozwiń
kitty
kitty (12 czerwca 2013 o 07:58) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Kiedyś trafiłem na izbę przyjęć z bólem głowy po wypadku ,zeszła do mnie pani pseudo lekarz Sagan bez prześwietlenia stwierdziła ,ze mi nic nie jest .Wyladowalem w Lublinie gdzie odrazu zrobiono mi tomograf i okazało sie ,ze mam krwiaka .Tam naprawdę nie powinni siedzieć gamonie na dyżurach bo zamiast ratować zycie to do piachu posylaja człowieka .

Saganowa jest znana z tego, że  mimo skarg pacjentów na jej traktowanie oraz leczenie nadal "dobija" pacjentów z wewnętrznego - zostaje trauma do końca życia i ludzie boją się zadzwonić po karetkę byle nigdy więcej do niej nie trafić. Blok operacyjny nic tu nie zmieni 

Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (16)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!