poniedziałek, 23 października 2017 r.

Kraśnik

Szpital w Kraśniku: Związkowcy zapowiadają akcję protestacyjną

  Edytuj ten wpis
Dodano: 15 maja 2011, 13:26

Nie możemy pozwolić na żadną obniżkę płac – mówią zgodnie przedstawiciele związków zawodowych działa
Nie możemy pozwolić na żadną obniżkę płac – mówią zgodnie przedstawiciele związków zawodowych działa

We wtorek przez dwie godziny pracownicy szpitala w Kraśniku będą protestować przeciwko planowanej obniżce płac. Liczą, że dyrekcja wycofa się z zapowiedzi.

– Szpital nie powinien być finansowany z pensji pracowników – tłumaczy Maryla Latosiewicz, przewodnicząca Ogólnopolskiego Związku Zawodowego Lekarzy w kraśnickim szpitalu. – Jeśli dyrektor odstąpi od swoich decyzji to my również wycofamy się ze swoich żądań, czyli 10 procentowej podwyżki płac.

Szpital powiatowy w Kraśniku ma ok. 5 mln zł długu. Dyrekcja szuka oszczędności i chce obniżyć płace pracownikom o 10 procent. Personel uważa, że takie rozwiązanie jest nie do przyjęcia.

Mimo, że dyrekcja już kilka razy spotkała się ze związkowcami do porozumienia nie doszło. – Żadnych decyzji nie udało się wypracować, dlatego też w czerwcu przedstawię regulamin dotyczący obniżek płac – zapowiada Piotr Krawiec, dyrektor SP ZOZ w Kraśniku.

Związkowcy nie odpuszczają i zapowiadają, że w najbliższy wtorek zostanie przeprowadzona akcja protestacyjna. Pracownicy zbiorą się przed budynkiem szpitala między godz. 13 a 15.

– Chcemy wskazać desperację załogi, ale też bezradność systemu – tłumaczy Andrzej Wąsik, wiceprzewodniczący Ogólnopolskiego Związku Zawodowego Pielęgniarek i Położnych w szpitalu w Kraśniku.

– 10 procent pieniędzy mniej w budżecie domowym to bardzo dużo – przekonuje dr Latosiewcz. – Jeśli są ludzie, którzy już teraz wiążą koniec z końcem to zabranie im dodatkowych pieniędzy jest niemożliwe. Dlatego na obniżki płac nie możemy się zgodzić.

Godziny protestu nie są przypadkowe. – Zostały wybrane celowo, aby nie narażać szpitala nie straty – wyjaśnia Urszula Chrzanowska z Międzyzakładowego Związku Techników Analityki Medycznej i Techników Chemików w kraśnickim SP ZOZ-ie.

– Najmniej jest wtedy wykonywanych zabiegów, najmniej pracy diagnostycznej i leczniczej – wylicza Wąsik.

Związkowcy zapewniają, że chorzy będą bezpieczni.

– Celem protestu nie jest stwarzanie zagrożenia dla pacjenta i nie powinien on poczuć się dotknięty naszymi działaniami – obiecuje przedstawicielka lekarzy. – Będzie to protest ostrzegawczy, jako forma zaostrzenia nacisków na dyrekcję szpitala.

Na razie związkowcy nie chcą mówić o zaostrzeniu protestu. – Nie wiadomo czy dojdzie do strajku, ale nie można go wykluczyć. To byłaby jednak ostateczność – dodaje Latosiewicz.

Mimo, że szpital podlega pod starostwo powiatowe to sytuacją są zaniepokojone również władze Kraśnika.

– Mam nadzieję, że do strajku nie dojdzie – mówi Mirosław Włodarczyk, burmistrz Kraśnika. – Ile mogłem to zrobiłem, aby pomóc szpitalowi. Za rok 2010 umorzyliśmy łącznie z odsetkami ok. 126 tys. zł z tytułu podatku od nieruchomości. Poza tym zadłużenie należne Kraśnickiemu Przedsiębiorstwu Wodociągów i Kanalizacji zostało rozłożone na raty.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
Marysieńka
Marysieńka
karol
(31) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Marysieńka
Marysieńka (30 maja 2011 o 13:09) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
.
Rozwiń
Marysieńka
Marysieńka (28 maja 2011 o 11:54) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
[quote name='mb' timestamp='1306416215' post='482724']
Myślę że dużo racji jest w twoich wywodach,ale niestety każdy jest inny i ma swoje punkty widzenia,
[/quote]
Tylko gorzej jak punkt widzenia podyktowany jest własnym egoizmem. Bo jednak nie brakuje małzenstw, które celowo odwlekają w czasie posiadanie dzieci, a na pierwszym miejscu stawiają karierę zawodową, dorabianie sie. A wiec wszystko to, co mozna zdobyc tylko dzięki pracy, która niby w porównaniu z potrzebą posiadania dziecka jest niewazna. I tym sposobem dopiero w obliczu swoich zawodowych i materialnych osiągnieć poznaja smak swojej tragedii. Dotknęła ich, gdyz sie przeliczyli, że jednak w zyciu nie wszystko da sie zaplanowc i zrealizowac tak jakby sie chciało, zapomniawszy, ze tak naprawde to nie my tak do konca mamy wpływ na kształowanie swojego życią i że w duzej mierze opiera sie ono na dokonywaniu wyborów. Ale nawet pomimo tego, doswiadczone taką tragedią nie wyrzekają sie pracy, która wg nich nikomu do szczęscia nie jest potrzebna, nie rezygnują z nie dających satysfakcji zdobyczy materialnych w imię doczekania sie tego co jest dla nich najwazniejsze. A kto wie, moze gdyby zamieszkali w baraku, przeszli na utrzymanie pomocy społecznej, Bóg nie poskąpił by im dziecka, tak jak nie skąpi potomstwa wielu zyjacym tak rodzinom.Tylko wychodzi chyba na to, że to jednak nie brak dziecka jest tą najwiekszą zyciową trgedią, tylko sama niemoznosć zaspokojenia swojej kolejnej próznosci i tym razem oczekuje sie jej spełnienia od panstwa na koszt innych. A suma 12000 dla takiego bezdzietnego małzenstawanie jest az taka wielką kwotą, na ofiarowanie nowego zycia, którym mozna spełnic swoje najgorętsze pragnienia, swój najwazniejszy cel zycia. Tylko moze niektórzy wychodzą z załozenia, po co mają wydawać pieniadze na cos, co innym przychodzi tak łatwo i to za darmo i co ma przewazająca wiekszosć, jak za taka kwotę mozna zaimponowac czyms, czy niewiele rodzin moze sie poszczycic.
Ale czy w swoim egoizmie takie małżenstwo jakby doczekało sie dziecka, które w przyszłosci, nie daj Boze by zachorowało i to panstwo odmówiło jego leczenia ze względu na koszty, ale za to kolejnej kobiecie zrobiło by zapłodnienie in vitro, umiało by sie z tym pogodzic, ze pomoc w zajsciu w ciażę jest wazniejsze niz ratowanie zdrowia i zycia ich dziecka juz żyjacego?
Rozwiń
karol
karol (27 maja 2011 o 08:26) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Podwyżka!!!!!!!!!! najpierw nalezy wziąc się solidnie do pracy , nasza słuzba zdrowia w Krasniku to pożal się boże lepiej zeby jej nie było ignoruja pacjentów, a jaka obsługa pacjentów? lepiej nie chorowac ci ludzie chyba z musu przychodza do pracy nie nadaja się nawet do zwierząt a co mówić dla ludzi, zenada.pracowac sie nie chce ale podwyzki jak najbardziej proszę sobie poruwnac obsługę w lublinie u nas nawet pielęgniarka zastrzyka nie umie dac hehehe
Rozwiń
mb
mb (26 maja 2011 o 15:23) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
[quote name='Marysieńka' timestamp='1306313411' post='482208']
Jak na razie to ty nawet nie próbowałas debatowac, a jedynie ograniczyłas sie do jechania mi, że nie chciałam zaakceptować twojego pustego stwierdzenia o najwiekszej tragedii jaką jest brak dziecka.Nawet teraz nie usłyszałam czym sie objawia ta największa tragedia w zyciu ludzkim.
I nie myslę, zeby twoje lata samotnosci i zagubienia w zyciu na pograniczu bezprawia spowodowane były brakiem dziecka, a ich przyczyny raczej trzeba szukać w braku zainteresowania rodziców tobą, a do czego mógł doprowadzić ich rozwód, który jednak na dziecku najbardziej sie odbija. I jakos w ich przypadku posiadanie dziecka, które dla innych jego brak ma byc najwieksza trgedią nie uchroniło przed rozpadem małżenstwa, dostarczaniem dziecku negatywnych przezyc, a więc innych tragedii ze swoimi tragicznymi następstwami, które swoim zasięgiem obejmują juz większą ilość osób, w tym dziecko, które dla małzenstwa ma być niby lekiem na całe zło. A do takich zdarzen nie dochodzi tylko w rodzinach, gdzie było łatwo o to dziecko, także zapłodnienia in vitro moga stac sie fundowanie przez panstwo dzieci , zeby rodzice mogli im dostarczać takich i podobnych przezyć, gdy tym czasem wiele rodzin pełnych, żyjacych zgodnie i przykładnie, ktore swoim dzieciom zapewniają miłość i bezpieczenstwo , przez politykę jaką prowadzą władze tego kraju, nie jest w stanie zapewnic im wykształcenia i warunków zycia na odpowiednim poziomie.
I nie jestem nauczycielka, ale kobietą, która nie mogła znależć pracy , gdzie nasze panstwo wykorzystuje zawarcie zwiazków małzenskich do ograniczania kobiet zamężnych doprowadzając do zniewalania ich w sidłach małżenstwa, pozbawiając ich niezaleznosci i we wszystkich zdawania sie tylko i wyłącznie na męża. Robi z kobiet i matek zameżnych kobiety drugiej kategorii, które tylko dlatego, ze maja mężów we wszystkim musza ustępowac kobietom wolnym i tym nie pozostającym w formalnych związkach.
A co najgorsze, kiedy to panstwo jest gotowe ponosic ogromne koszty fundowania macierzynstwa jednym kobietom, macierzystwo innych nic dla nich nie znaczyło, a wręcz przeciwnie było powodem kary dla kobiety i nie miało najmniejszych oporów, zeby taka kobietę wykreslic z listy bezrobotnych,tylko dlatego, że nie pozostawiła swojego dopiero co narodzonego dziecka i nie zameldowała sie w urzedzie pracy , że jest gotowa do podjecia pracy. Tak postąpiono ze mną. To w panstwo w podłości okazywanej jednym szuka dla siebie rozgrzeszenia , które by im pozwoliło napychac swoje portfele, we włazeniu do dupy innych.
[/quote]
Zszokowała mnie twoja nadzwyczajna zdolnosc budowania zdań wielokrotnie nadrzędnie i jednocześnie podrzędnie złożonych wielopodmiotowych,szczerze zazdroszczę,zawsze miałam z nimi problem,serdecznie pozdrawiam.Myślę że dużo racji jest w twoich wywodach,ale niestety każdy jest inny i ma swoje punkty widzenia,ja też mam swoje,życzę powodzenia i naprawdę szczerze serdecznie pozdrawiam.
Rozwiń
Marysieńka
Marysieńka (25 maja 2011 o 10:50) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
[quote name='mb' timestamp='1306246785' post='481971']
Przeżyłam w życiu rozwód rodziców,śmierc jednego z nich,lata samotności i zagubienia w życiu na pograniczu bezprawia,ale nie mam szans w debacie z tobą bo należysz do osób nie słuchających.Chyba jesteś nauczycielką,pozdrawiam.
[/quote]
Jak na razie to ty nawet nie próbowałas debatowac, a jedynie ograniczyłas sie do jechania mi, że nie chciałam zaakceptować twojego pustego stwierdzenia o najwiekszej tragedii jaką jest brak dziecka.Nawet teraz nie usłyszałam czym sie objawia ta największa tragedia w zyciu ludzkim.
I nie myslę, zeby twoje lata samotnosci i zagubienia w zyciu na pograniczu bezprawia spowodowane były brakiem dziecka, a ich przyczyny raczej trzeba szukać w braku zainteresowania rodziców tobą, a do czego mógł doprowadzić ich rozwód, który jednak na dziecku najbardziej sie odbija. I jakos w ich przypadku posiadanie dziecka, które dla innych jego brak ma byc najwieksza trgedią nie uchroniło przed rozpadem małżenstwa, dostarczaniem dziecku negatywnych przezyc, a więc innych tragedii ze swoimi tragicznymi następstwami, które swoim zasięgiem obejmują juz większą ilość osób, w tym dziecko, które dla małzenstwa ma być niby lekiem na całe zło. A do takich zdarzen nie dochodzi tylko w rodzinach, gdzie było łatwo o to dziecko, także zapłodnienia in vitro moga stac sie fundowanie przez panstwo dzieci , zeby rodzice mogli im dostarczać takich i podobnych przezyć, gdy tym czasem wiele rodzin pełnych, żyjacych zgodnie i przykładnie, ktore swoim dzieciom zapewniają miłość i bezpieczenstwo , przez politykę jaką prowadzą władze tego kraju, nie jest w stanie zapewnic im wykształcenia i warunków zycia na odpowiednim poziomie.
I nie jestem nauczycielka, ale kobietą, która nie mogła znależć pracy , gdzie nasze panstwo wykorzystuje zawarcie zwiazków małzenskich do ograniczania kobiet zamężnych doprowadzając do zniewalania ich w sidłach małżenstwa, pozbawiając ich niezaleznosci i we wszystkich zdawania sie tylko i wyłącznie na męża. Robi z kobiet i matek zameżnych kobiety drugiej kategorii, które tylko dlatego, ze maja mężów we wszystkim musza ustępowac kobietom wolnym i tym nie pozostającym w formalnych związkach.
A co najgorsze, kiedy to panstwo jest gotowe ponosic ogromne koszty fundowania macierzynstwa jednym kobietom, macierzystwo innych nic dla nich nie znaczyło, a wręcz przeciwnie było powodem kary dla kobiety i nie miało najmniejszych oporów, zeby taka kobietę wykreslic z listy bezrobotnych,tylko dlatego, że nie pozostawiła swojego dopiero co narodzonego dziecka i nie zameldowała sie w urzedzie pracy , że jest gotowa do podjecia pracy. Tak postąpiono ze mną. To w panstwo w podłości okazywanej jednym szuka dla siebie rozgrzeszenia , które by im pozwoliło napychac swoje portfele, we włazeniu do dupy innych.
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (31)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!