poniedziałek, 21 sierpnia 2017 r.

Kraśnik

Tylko raz chciałem rzucić łożyska

Dodano: 1 września 2008, 10:22
Autor: Fabian Plapis

Rozmowa dnia z Jerzym Bryndzą, który od 40 lat pracuje w Fabryce Łożysk Tocznych w Kraśniku

• Fabryka w tym roku obchodzi 70 urodziny, pan 40-lecie pracy, jak wspomina pan ten czas?

- Bardzo dobrze. Byłem świadkiem największych i najważniejszych zmian w zakładzie. Z perspektywy czasu okazuje się, że wyszło na dobre. Choć nie można nie zauważyć, że w najlepszym okresie pracowało tu 8 tysięcy osób, a teraz ponad 2,7 tys. Ale to i tak bardzo dużo w skali miasta czy nawet powiatu.

• Myślał pan kiedyś o zmianie firmy lub zajęcia?

- Nigdy, jestem urodzonym kraśniczaninem, mam słabość do mechaniki i ta praca mi odpowiada. Owszem, w latach osiemdziesiątych wyjechałem do USA na saksy. Po miesiącu pobytu w Ameryce chciałem zostać tam na stałe, ale z czasem entuzjazm minął i wróciłem.

• A jak dziś wygląda zakład?

- Mamy cały czas tych samych kontrahentów, głównie producentów samochodowych - jak chociażby Peugeot. W tym roku udało się pozyskać dużego odbiorcę, producenta ciężarówek Scania. Wiążemy z nim duże nadzieje. Odbiorcy są bardzo wymagający, wyroby muszą być wysokiego standardu. Najbardziej doskwiera nam konkurencja chińskich producentów, którzy psują rynek.

• To jaka będzie przyszłość firmy z tak długą historią?

- Wiążemy bardzo duże nadzieje z prywatyzacją. Czekamy na zaproszenie do rokowań przez Ministerstwo Skarbu. Wolelibyśmy jakiegoś branżowego inwestora, ale to dopiero okaże się w przyszłości.
Czytaj więcej o:
a więc
(1) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

a więc
a więc (2 września 2008 o 14:28) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Ja po każdej wypłacie rzucam łożyska. Ale zawsze wracam, bo gdzie pójdę. Stary, styrany, wyeksploatowany - nikt nie weźmie takiego robola.
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (1)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!