niedziela, 20 sierpnia 2017 r.

Kraśnik

Uczniowie z Ludmiłówki pomagają zwierzętom z przytuliska w Rachowie Starym

Dodano: 22 maja 2017, 18:48
Autor: (aa)

Dzieci ze Szkoły Podstawowej w Ludmiłówce z darami dla zwierząt ze schroniska w Rachowie
Dzieci ze Szkoły Podstawowej w Ludmiłówce z darami dla zwierząt ze schroniska w Rachowie (fot. Fot. Agnieszka Antoń-Jucha)

Po raz kolejny uczniowie ze Szkoły Podstawowej w Ludmiłówce (powiat kraśnicki) zebrali i przekazali dary dla przytuliska w Rachowie Starym koło Annopola. W poniedziałek karmę, koce i maskotki zawiozła wspólnie z Ireneuszem Muszyńskim z zespołu Pawkin Maria Stepaniuk – inicjatorka tej charytatywnej akcji.

– Warto pomagać – wtedy ci, którym się pomaga, są szczęśliwsi – mówią uczniowie ze Szkoły Podstawowej w Ludmiłówce.

To nie pierwszy raz kiedy dzieci i nauczyciele angażują się w pomoc zwierzętom z przytuliska w Rachowie Starym, gdzie przebywa obecnie 106 psów i 5 kotów.

– To jest czwarta zbiórka w naszej szkole – mówi Maria Stepaniuk, wolontariuszka, stażystka w Szkole Podstawowej w Ludmiłówce i inicjatorka akcji dla zwierząt z Rachowa Starego. – Pierwsza miała miejsce w październiku 2014 roku. Było to po apelu Irka (Ireneusz Muszyński – red.) na Facebooku. Akcja się udała. Uzbieraliśmy dużo jedzenia, które do przytuliska zawieźliśmy w listopadzie.

Później były kolejne zbiórki, ponieważ uczniów do pomocy nie trzeba namawiać. – Sami mamy zwierzęta – mówią dzieci ze Szkoły Podstawowej w Ludmiłowce.

Zebrana karma, koce i maskotki w poniedziałek trafiły do przytuliska. – Taka pomoc jest bardzo potrzebna – podkreśla Renata Olszewska, która prowadzi przytulisko w Rachowie Starym. – To dzięki takim akcjom psy mają co jeść. Pomagają nie tylko uczniowie z Ludmiłówki, ale szkoły z Kraśnika i Annopola. Myślę, że jeszcze przed wakacjami kraśniccy uczniowie będą dla zwierząt zbierać karmę. Gorzej jest w wakacje, bo wtedy szkoły są zamknięte.

W utrzymaniu zwierząt pomagają nie tylko szkoły, ale też prywatne osoby. – Wśród nich są jeszcze takie osoby, które współpracowały też z moją mamą – przyznaje pani Renata, która

6 lat temu po śmierci matki przejęła opiekę na zwierzętami. W tym czasie psów w przytulisku było blisko 200.

– Część psów ma już po kilkanaście lat. Wymagają leczenia, nierzadko bardzo kosztownego. Nikt ich już stąd raczej nie zabierze. Ludzie szukają albo szczeniaków, albo psów rasowych. W opiece nad zwierzętami bardzo pomaga nam Lubelski Animals, który opłaca to leczenie.

W poniedziałek karmę, koce i maskotki zawiozła wspólnie z Ireneuszem Muszyńskim z zespołu Pawkin, inicjatorka akcji Maria Stepaniuk (na zdjęciu z prawej strony.) Obok niej prowadząca przytulisko w Rachowie Starym Renata Olszewska.
W poniedziałek karmę, koce i maskotki zawiozła wspólnie z Ireneuszem Muszyńskim z zespołu Pawkin, inicjatorka akcji Maria Stepaniuk (na zdjęciu z prawej strony.) Obok niej prowadząca przytulisko w Rachowie Starym Renata Olszewska.
Użytkownik niezarejestrowany
(1) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Gość
Gość (24 maja 2017 o 07:41) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
nareszcie jakieś pozytywne informacje. Warto byłoby wspomnieć, że przytulisku pomagają też uczniowie kraśnickich szkół, takie zbiórki wielokrotnie organizowały szkoły podstawowe nr 3 i 6 oraz kraśnickie licea
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (1)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!