czwartek, 19 października 2017 r.

Kraśnik

Uratować dziedzictwo polskich Żydów. Co z synagogą w Kraśniku?

Dodano: 1 czerwca 2016, 14:23

W Polsce zachowało się ok. 300 budynków synagog. Na zdjęciu – synagoga w Kraśniku
W Polsce zachowało się ok. 300 budynków synagog. Na zdjęciu – synagoga w Kraśniku

Czy lepiej jest pozwolić niszczejącemu budynkowi synagogi rozpaść się do reszty, czy uratować go, pozwalając inwestorowi na odkupienie i remont?

Artykuł otwarty

Czytaj Dziennik Wschodni bez ograniczeń. Sprawdź naszą ofertę

Artykuł otwarty

Przypadków sprzedaży synagog osobom prywatnym było w Polsce zaledwie kilka, w tym w Bychawie. Jak pisaliśmy w ubiegły piątek, Antoni Wieczorkiewicz jest właścicielem tamtejszej byłej bożnicy. W XIX-wiecznym zabytku chce stworzyć izbę pamięci wielu narodów. Inne synagogi, jak chociażby te z Kraśnika, czekają na pomysł na ich przyszłe zagospodarowanie.

– Nasza Fundacja stawia sobie za cel dbanie o materialne pozostałości dziedzictwa polskich Żydów, w pierwszej kolejności cmentarzy żydowskich i właśnie synagog – wyjaśnia Marcin Bartosiewicz z Fundacji Ochrony Dziedzictwa Żydowskiego. – Cel ten realizujemy zarówno samodzielnie, jak i przy pomocy samorządów, organizacji pozarządowych i osób prywatnych. Z uwagi na szczególny charakter miejsc pochówku w judaizmie, większość naszych wysiłków poświęcamy na ratowanie cmentarzy, których na terenie dzisiejszej Polski pozostało ok. 1200.
Z kolei zachowanych budynków synagog jest ok. 300.

– Tymczasem z ponad 1000 istniejących przed wojną w Polsce gmin żydowskich pozostało dziś zaledwie 9, które wraz z naszą fundacją starają się ratować niszczejące świadectwa dawnej świetności polskiego żydostwa – dodaje Bartosiewicz. – To ogromne zadanie, pod względem materialnym i organizacyjnym przerastające siły środowisk żydowskich w kraju. Konieczne są trudne, nieraz dramatyczne decyzje – czy lepiej jest pozwolić niszczejącemu budynkowi synagogi rozpaść się do reszty, czy uratować go, pozwalając inwestorowi na odkupienie i remont, co pozwoli budynkowi przetrwać, jednak za cenę utraty jego pierwotnej tożsamości?

Aby ratować te zabytki zdarza się, że byłe synagogi są sprzedawane osobom prywatnym. – Zetknęliśmy się z kilkoma takimi przypadkami, jednak mają one charakter jednostkowy – przyznaje Bartosiewicz.

Od 2007 roku właścicielem bożnicy w Bychawie jest Antoni Wieczorkiewicz. Wykonał już remont dachu, który w momencie zakupu był w ruinie. Bychawianin w XIX-wiecznym budynku chce stworzyć izbę pamięci wielu narodów. W tym też celu powołał Fundację „Bychawa – Miasto Wielu Kultur”.

A co może w byłej synagodze powstać? – Zgodnie z religijnym prawem żydowskim, w budynku po byłej synagodze nie może znajdować się np. ubojnia czy łaźnia – wyjaśnia Bartosiewicz. – Tym niemniej trzeba pamiętać, że o przeznaczeniu nieruchomości decyduje jej właściciel lub – jeśli mamy do czynienia z budynkiem zabytkowym – konserwator zabytków. Sacrum w judaizmie wiąże się z cmentarzami, nie z domami modlitwy.

W zespole synagog w Kraśniku miało powstać centrum multimedialne. Plany takie miał jeszcze poprzedni burmistrz. Miasto porzuciło jednak ten projekt.

Nie mamy pieniędzy, aby prowadzić drugą instytucję kultury – przyznaje Łukasz Skokowski, sekretarz Kraśnika. – Utrzymanie takiego miejsca wiązałoby się także z dużymi kosztami.
Fundacja Ochrony Dziedzictwa Żydowskiego prowadzi – w miarę napływu środków finansowych – roboty w budynkach dwóch synagog – wielkiej i małej w Kraśniku. 14 maja 2014 r. zostały zakończone i odebrane przez wojewódzkiego konserwatora zabytków prace związane m.in. z montażem 22 okien w małej synagodze, sfinansowane ze środków własnych Fundacji.

Krzysiek
Krzysiek
Użytkownik niezarejestrowany
(8) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Krzysiek
Krzysiek (9 czerwca 2016 o 09:01) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Użytkownik niezarejestrowany napisał:
W kraśniku to jeszcze trochę a nic nie zostanie. Dworek modrzewiowy poszedł w prywatne ręce w zamian za dbanie o niego dziś wszyscy wiedzą jak to się skończyło. Muzeum 24 pułku zlikwidowane bo nikt nie dbał o budynek mimo tylu możliwości pozyskania funduszy z różnych źródeł. Muzeum regionalne pewnie podzieli los  muzeum 24 pułku przez brak zainteresowania i niestety zarządce ( dyrektora czy pełniącą która tylko siedzi na stanowisku, niema pomysłu na nie). A teraz Buźnice bo synagoga jest jedna i to w Jerozolimie. Zamiast ruszyć głową lepiej zamknąć, sprzedać. Właściwie Kraśnik Stary to już zabita dechami dziura przy tylu możliwościach choćby tych wspomnianych( jak ktoś  powiedział pieniądze leżą na ulicy tylko trzeba chcieć się nad nimi pochylić). szanowni państwo włodarze i zarządcy.
Z tego, co wiem, to Dworek diabli wzięli, bo trzymała na nim łapę Pani L., o której w branży legendy krążą. Nie będę rzucał oskarżeń, wiele osób wie, o co ją podejrzewano. Efekt był taki, że jak właściciel nie zgadzał się na warunki, to diabli brali zabytek. W Kraśniku na Rynku (i nie tylko) ciężko było cokolwiek zrobić, bo to strefa zabytkowa. W efekcie co poniektóre nieruchomości popadały w ruinę, bo WKZ nie pozwalał(a) nic robić, jeśli nie spełniło się jej wymagań. I Dworek jest jedną z ofiar. Nie była to więc kwestia pieniędzy, a na pewno nie wprost. Muzeum Regionalne? To ono w Kraśniku jeszcze istnieje? Ktoś je odwiedza? Byłem tam ostatnio ponad 30 lat temu, jeszcze chodząc do podstawówki. Dziś taka formuła prezentacji naszej historii chyba niespecjalnie się sprawdza.
Rozwiń
Krzysiek
Krzysiek (9 czerwca 2016 o 07:53) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
O ile się orientuję, to wycieczki wciąż są wpuszczane do środka i kluczem chyba w dalszym ciągu dysponuje ten człowiek, nie taki znów staruszek ;-) Nie widziałem jednak, by wpuszczano tam innych ludzi, jedynie Żydzi mają wstęp, choć gdyby się zakręcić koło tematu, to pewnie dałoby się tam wejść.
Rozwiń
Gość
Gość (2 czerwca 2016 o 11:18) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Osoby zainteresowane zwiedzaniem zapraszamy do kontaktu z Fundacją Ochrony Dziedzictwa Żydowskiego - fodz@fodz.pl
Rozwiń
aaa
aaa (2 czerwca 2016 o 09:09) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
A dlaczego nie zainteresują się swoim dziedzictwem sami zainteresowani czyli Żydzi ? Tłumnie przyjeżdżają autokarami na wycieczki, chodzą zwiedzają oglądają (chociaż nie wiem czy do środka ktoś ich wpuszcza).
Rozwiń
Gość
Gość (1 czerwca 2016 o 17:16) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Ciekawe unikatowe polichromie a to co widzimy to dekalog (dziesięć przykazań ), korona symbol władzy Bożej której nie wolno podważać zaś zasłony symbolizują kotary wiszące w świątyni Salomona, odsłonięte mają ważną swą symboliką dla żydów a przede wszystkim szczególnie dla nas chrześcijan . Każdy element i kolor nie jest przypadkowy ma swoją symbolikę. Mieszkam koło Kraśnika, jestem znawcą tego tematu jako historyk od dziedzictwa kulturowego, etnolog folklorysta, mam ukończoną specjalizacje z Judaistyki a mimo to nie wiem co znajduje się w środku, nie wiem kto ma klucze ani kto się tym opiekuje. Kiedyś opiekował się taki starszy człowiek ale wtedy nie wolno było wchodzić przez remont a dziś to raczej zagadka, ostatnio grupy młodych żydów kręciły się koło budynków a nie widziałam żeby wchodziły do środka ta jak to było za wspomnianego staruszka który im mimo wszystko otwierał.
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (8)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!