piątek, 15 grudnia 2017 r.

Kraśnik

Urzędnicy pisali, co dokładnie robią w pracy

  Edytuj ten wpis
Dodano: 29 marca 2012, 17:15

Mirosław Włodarczyk, burmistrz Kraśnika (archiwum)
Mirosław Włodarczyk, burmistrz Kraśnika (archiwum)

Pracownicy magistratu przez miesiąc pisali, co dokładnie robią w godzinach pracy. Nie wszystkim "monitorowanym” to się spodobało. Zastrzeżenia ma też jeden z radnych, który twierdzi, że urzędnicy są przez swoich szefów zastraszani.

W lutym pracownicy Urzędu Miasta w Kraśniku wypełniali "fotografię czasu pracy”. Był to codzienny zapis pracy poszczególnych osób.

– Ankieta zawierała imię i nazwisko oraz opis wykonywanych przez danego pracownika czynności – tłumaczy Halina Wyka, sekretarz Kraśnika. – W ewidencji pracownik podawał czas rozpoczęcia i skończenia danej czynności. Chcieliśmy w ten sposób sprawdzić, czy przydziały zadań są właściwe, czy też trzeba je zmienić. Zakres obowiązków nie oddaje bowiem faktycznego obciążenia pracowników. Dlatego zaproponowaliśmy im wypełnienie tej ankiety.

Obawy, co do intencji szefów magistratu ma jednak jeden z radnych. – O ankiecie słyszałem od pracowników urzędu – tłumaczy Jacek Madejek, radny miejski z Kraśnika, który złożył interpelację w tej sprawie. – Poza tym ankiet nie wypełniali wszyscy pracownicy, wyłączona była z tego kadra kierownicza. Wygląda na to, że pracownicy czują się zastraszani i boją się o swoją pracę. Moim zdaniem można to uznać za "delikatny” mobbing.

Rzeczywiście, niektórzy urzędnicy pomysłem przełożonych nie są zachwyceni. O swoich obawach wolą mówić anonimowo. – Ankieta możne świadczyć o tym, że burmistrz nie ma do nas zaufania – mówi jeden z pracowników. – To wszystko nie stwarza dobrej atmosfery w pracy.

– Poza tym, cały czas w urzędzie panuje psychoza, że będą kolejne zwolnienia – dodaje inna z osób pracująca w kraśnickim magistracie. – Te ankiety mogłyby posłużyć chociażby do tego, żeby stwierdzić, kto ile pracuje i czy ewentualnie jego stanowisko można zlikwidować. Ludzie podejrzewają, że pracę mogą stracić osoby, które kojarzą się z poprzednim burmistrzem.


Władze Kraśnika zaprzeczają tym informacjom. – Absolutnie nie było naszym celem typowanie kogokolwiek do zwolnienia – zapewnia sekretarz miasta. – Poza tym było spotkanie z pracownikami, podczas którego tłumaczyliśmy, jaki jest cel tej ankiety. Wyniki mają wpłynąć na zmniejszenie lub też zwiększenie zakresu pracy danych osób. Poza tym wszyscy jesteśmy obciążeni obowiązkami. Praca w samorządzie jest coraz trudniejsza.

W ubiegłym roku kilka osób straciło jednak pracę. – W tej chwili nie przewiduję żadnych zwolnień – zapewnia Mirosław Włodarczyk, burmistrz Kraśnika. – Sytuacja może się jednak zmienić. W dalszym ciągu będziemy szukać oszczędności. Proponując ankietę, chcieliśmy sprawdzić, czy urząd jest dobrze zorganizowany. Ale już teraz widać, że niektórzy pracownicy wpisali rzeczy niezgodne z prawdą.
Decyzje odnoście zmian organizacyjnych w kraśnickim urzędzie nie zostały jeszcze podjęte.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
Gość
Olka
mieszkanka już niedługo
(68) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Gość
Gość (12 kwietnia 2012 o 14:33) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
[quote name='Olka' timestamp='1334173445' post='620182']
Sesje UM są żenujace nasi radni to tylko siedza i podnosza rece nie wiedzac o co chodzi a sam burmistrz nie umie odpowiedziec na proste pytania zenada.............te nagrania zostanal wyslane do wyższych wladz aby mogly poogladac te komedie hehehehehehe
A mialo byc lepiej! Rzetelnie,uczciwie bez kolesiów i co??????????// jak jest?????/
[/quote]
Nie jest prawdą, że radni tylko siedzą i podnoszą ręce! Oni jeszcze załatwiają sobie i swoim rodzinom pracę oraz inkasują diety, tj. nieopodatkowaną pensję za bycie.
Rozwiń
Olka
Olka (11 kwietnia 2012 o 21:44) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Sesje UM są żenujace nasi radni to tylko siedza i podnosza rece nie wiedzac o co chodzi a sam burmistrz nie umie odpowiedziec na proste pytania zenada.............te nagrania zostanal wyslane do wyższych wladz aby mogly poogladac te komedie hehehehehehe
A mialo byc lepiej! Rzetelnie,uczciwie bez kolesiów i co??????????// jak jest?????/
Rozwiń
mieszkanka już niedługo
mieszkanka już niedługo (11 kwietnia 2012 o 10:14) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
mam dosyć tego wariataa, podatki w górę, za przedszkole stówka więcej co miesiąc, żłobka nie zrobił, i jak tu żyć w tym kraśniku? A miał młodych zatrzymać w mieście. To burmistrz i miasto dla emerytów i rencistów, a nie młodych. Za Czubka było mi tu lepiej, a teraz mnie mdli na myśl, że jeszcze rok tu muszę kwitnąć. Mam nadzieję że zmieni się burmistrz i będzie szansa na powrót do kraśnika, bo na razie-ani pracy godziwej, ani perspektyw, a wszystko kosztuje.
Rozwiń
dociekliwy
dociekliwy (10 kwietnia 2012 o 22:10) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Zadałem sobie troche czasu i dotarłem do pytania w sprawie. I...?


"Czy prawdą jest,
że pracownicy kierowanego przez pana urzędu
muszą wypełniać ankiety dziennego wykonywania obowiązków
w poszczególnych godzinach pracy?
Jeśli tak, to proszę o kopię takiej ankiety wypełnionej przez pana
np. z dnia 10.02.2012 r. Proszę ponadto o kopię takiej ankiety pańskiego zastępcy
Stawiarskiego Jarosława
- najlepiej z tego samego dnia - tyle że interesują mnie te normalne godziny pracy
od 800 do 1600 mimo, że jak pan to mówi - Stawiarski pracuje od rana do nocy."

I popieram takie pytania.
Niech dadzą przykład solidnej pracy pomysłodawcy ankiet. Słusznie.
Rozwiń
abstynent
abstynent (10 kwietnia 2012 o 12:00) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
A sierżant zastępca niech żyje, niech żyje , niech się wódki napije, napije hej!!!!!!!!!! a sierżant zastępca niech żyje niech żyje, niech się wódki napije , napije........
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (68)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!