poniedziałek, 23 października 2017 r.

Kraśnik

Władza z Kraśnika przeszkoli się nad Wisłą. "Żeby nie odciągały sprawy służbowe"

  Edytuj ten wpis
Dodano: 19 lutego 2012, 16:52
Autor: aa

 (sxc.hu)
(sxc.hu)

W Folwarku Walencja w Kazimierzu Dolnym kilkunastu urzędników z Kraśnika będzie trenować umiejętności kierownicze. Na szkolenie pojadą m.in. burmistrz i jego zastępcy. Wyjadą poza miasto, żeby "nie odciągały ich sprawy służbowe”.

Urząd Miasta w Kraśniku rozpoczął właśnie realizację projektu "Nowoczesne usługi – nowoczesny urzędnik”. "Nowe władze samorządowe pragną położyć duży nacisk na etyczne aspekty pracy kadry urzędniczej i zwiększyć jakość m.in. w zakresie przygotowania uchwał prawa miejscowego” – czytamy na stronie internetowej kraśnickiego magistratu. Pieniądze na szkolenia pochodzą z unijnego Programu Operacyjnego Kapitał Ludzki, z którego miasto dostało 302 tys. zł.

Pierwsze dwa szkolenia – dla kadry kierowniczej i urzędników niższego stopnia – zostaną zorganizowane już w marcu. Dokładna data nie została jeszcze ustalona. W Kazimierzu Dolnym będą się szkolić m.in. burmistrz i jego zastępcy i kierownicy, w sumie 16 osób. Urzędnicy wyjadą do nadwiślańskiego miasteczka na dwa dni.

– Szkolenie "Trening umiejętności kierowniczych” jest bardzo ważne dla poprawy mechanizmów zarządczych w urzędzie – zaznacza Halina Wyka, sekretarz miasta. – Dotykają one delikatnych aspektów współpracy w zespołach i umiejętności menedżerskich. Beneficjent założył formę szkolenia wyjazdowego, aby wspólny dwudniowy pobyt pomógł w procesie wypracowywania lepszych metod zarządzania urzędem. Szkolenia mają odbywać się poza miastem, aby sprawy służbowe nie odciągały uczestników.

Drugie szkolenie dla 30 pracowników urzędu odbędzie się w ramach szkolenia z programu komputerowego Excel. Jego uczestnicy będą się uczyć w szkole na miejscu, w Gimnazjum nr 1.

Koszt szkolenia z umiejętności kierowniczych to ponad 14 tys. zł., z Excela – 5 tys. zł. Cały projekt dotyczący podnoszenia kwalifikacji urzędników z magistratu potrwa do lutego 2013 r.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
Marysieńka
antymarysieńka II
Marysieńka
(58) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Marysieńka
Marysieńka (24 kwietnia 2012 o 08:42) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
[quote name='antymarysieńka II' timestamp='1335247622' post='624291']
Postaw tam pod tymi drzewami swojego opla, zryty łbie. Jak ci gałąź spadnie na maskę, to pierwsza polecisz po ubezpieczenie.

NIE DYSKUTOWAĆ Z TYM TROLLEM!
[/quote]
Żeby temu zapobiec wystarczyło przyciąć gałęzie drzew przy brzegu, a nie przetrzebić całe wzniesienie ze wszystkich dużych drzew.

[media]http://imageshack.us/photo/my-images/94/zdjcie007t.jpg/[/media]

[media]http://imageshack.us/photo/my-images/210/zdjcie008m.jpg/[/media]

I mój opel, to juz ze 4 lata jak został zezłomowany. A i tak jak parkuję na tym parkingu to po przeciwległej stronie, bardziej w cieniu. Pozostałe samochody tak samo tam nie podjeżdzają. Plac rozległy, a kierowcy zbyt leniwi, żeby z niego drałować i to jeszcze z dalszej odległosci. Ale widocznie lepiej,żeby w innych miejscach wrony srały i gałęzie spadały ludziom na głowy niz same gałęzie na pusty plac.
Rozwiń
antymarysieńka II
antymarysieńka II (24 kwietnia 2012 o 08:07) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Postaw tam pod tymi drzewami swojego opla, zryty łbie. Jak ci gałąź spadnie na maskę, to pierwsza polecisz po ubezpieczenie.

NIE DYSKUTOWAĆ Z TYM TROLLEM!
Rozwiń
Marysieńka
Marysieńka (23 kwietnia 2012 o 14:14) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Co to za spusztoszenie sie robi za parkingiem na Festiwalowej, że wycina sie wszystkie drzewa, a pozostawia jedynie chaszcze? Oj, pikne widoki będą.
Ja poprzycinać drzewa z wronimi gnizadami, żeby nie srały na chodniki i ludzi, to nie ma środków i pory im nie starcza. Jak przetrzebic tereny na drewno, to każda pora jest dobra.
Coraz częściej dochodzę do wniosku, ze nasza władza w tych ekskluzywnych warunkach przeszkoliła sie, ale jak grabic to miasto, żeby w ciągu kadencji jak najwięcej z niego wyciagnąć.
Rozwiń
Marysieńka
Marysieńka (23 kwietnia 2012 o 08:37) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
[quote name='antymarysieńka' timestamp='1335154074' post='623897']
Tak podłych i zakłamanych zrytych łbów jak ty to ze świeczką szukać - w którąś z ciepłych, marcowych sobót, około południa porządkowałaś chodnik przy ul. Urzędowskiej. Czynność niby normalna i godna polecenia gdyby nie to, że śmieci ... spychałaś na szosę ! Miałem zatrzymać samochód, wysiąść, i wreszcie zrobić z tobą porządek ! W tym samym czasie ścieżką rowerową przejeżdżał pewien radny UM (miłośnik rowerów), który udał, że nie widzi co robisz ....



Zdjęcie to przedstawia kosz na śmieci, ustawiony w miejscu publicznym (pas ruchu drogowego, przy chodniku, ul. Urzędowska). Ideą postawienia takich koszy w tych miejscach jest to, by przechodnie i rowerzyści, korzystający z traktów i ciągów komuniukacyjnych (w tym wypadku: ścieżki rowerowej i chodnika) nie śmiecili trawników i wzmiankowanego chodnika, a różne drobne śmieci rzucali do tego typu pojemników. Jednak co widzimy na zdjęciu ? Kosz zapchany reklamówkami z odpadami domowego użytku, a obok leży czarny worek na śmieci, ewidentnie wyrzucony przez właścicieli przylegającej posesji. Powstaje więc pytanie: kto się ma wstydzić - burmistrz, czy mieszkańcy posesji (w tym i ty), którzy przecież mają swoje kosze (pojemniki) na odpady postawione na swych działkach ?
[/quote]
A to źle widzieliście, zarówno ty, jak i twój radny. Bo jeżeli sprzątam, to przeważnie po koszeniu, albo tak jak w marcu po wycince. i jesli już to wszelkie szałatajswo zmiatam na trawnik, a później wygrabuję. A przy tym zamiatam przybrzezny pas ulicy , przy samym krawęzniku, wieksze smiecie zbieram do reklamówki, a pozostałą ziemię wraz drobnymi kamyczkami z powrotem rozgarniam.
A że smiecie ze sprzątania chodnika, trawnika i ulicy ląduja w koszu tego sie nie wypieram. Wystarczy że sprzątam za darmo, a płacić za wywóz publicznych śmieci, jak za swoje nie zamierzam. W koncu ustawa o drogach publicznych bardzo wyraźnie mówi, ze zabieranie wszelkich nieczystości ze sprzątania nalezy do zarządcy drogi. A jak ja bym je pozostawiła luzem , nie w koszu, to by tam latami lezały.

I z tego co widzimy, wynika, że ten kosz nie spełnia swojego zadania i albo go trzeba zabrac, albo opróżniać w razie potrzeby.
I czego ty oczekujez? ze my mieszkancy okolicznych posesji , w tym ja kierowani wstydem za zapchany ciagle kosz mamy te śmiecie zabierac jako swoje? śmiecie sa przynoszone z dalszej odległosci, tak samo jak do tego kosza przy przystanku, a nie to, że swoje śmiecie wyrzucają ludzie najbliżej nich mieszkający. My tylko je oglądamy i zbieramy resztki po nich.
Miasto do swojej dyspozycji ma straz miejską do pilnowania porządku, to może niech ruszą z samochodu swoje dupska i przeprowadzą wywiad środowiskowy, kto to nagminnie robi. Moje sąsiadki doskonale wiedzą, to im powiedzą. A wtedy byc może samo nastraszenie takiej osoby by wystarczyło.
My nie jesteśmy władni, żeby komuś zabraniać wrzucać śmieci do tego kosza, chociaż zdarzyło sie, że już paru kierowców wyjmujących swoje zawiniątka, które im sie nie zmieściły w ich koszach udało mi sie pogonić. Rzucenie wzrokiem na numery rejestracyjne ich samochodów okazywało sie bardzo skuteczne, żeby swoje śmiecie zabierali z powrotem. Ale jak miasto stawia kosze, to niech i bierze odpowiedzialnosć za ich opróznianie, a nie to, że ich nie opróżniając będzie robiło na złosć okolicznym mieszkancom, a i przy okazji wszystkim , którzy obok nich przechodzą i przejezdzają.
Rozwiń
antymarysieńka
antymarysieńka (23 kwietnia 2012 o 06:07) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
[quote name='Marysieńka' timestamp='1335124499' post='623861']
Ta władza to bez różnicy jest czy jej nie ma w Krasniku, to i tak nie widzi co sie w nim dzieje.
Taki syf jest na porządku dziennym , sterty śmieci zalegają przez cały tydzien i nie sa nawet sprzątane na sobotę i niedzielę. Tak jak na ten weekend. Ładna pogoda, masa spacerowiczów i rowerzystów, tylko śmieci nie mają gdzie wyrzucać. I nawet nie przeszkadza, że z toreb wystaje połamany eternit, który w takim stanie jest bardziej szkodliwy. Az wstyd, ze pan burmistrz tą trasa codziennie jezdzi do pracy i z pracy. Ale jesli tego nie widzi, to znaczy, że wcale nie obchodzi go to miasto.
[/quote]

Tak podłych i zakłamanych zrytych łbów jak ty to ze świeczką szukać - w którąś z ciepłych, marcowych sobót, około południa porządkowałaś chodnik przy ul. Urzędowskiej. Czynność niby normalna i godna polecenia gdyby nie to, że śmieci ... spychałaś na szosę ! Miałem zatrzymać samochód, wysiąść, i wreszcie zrobić z tobą porządek ! W tym samym czasie ścieżką rowerową przejeżdżał pewien radny UM (miłośnik rowerów), który udał, że nie widzi co robisz ....

http://imageshack.us...zdjcie005h.jpg/


Zdjęcie to przedstawia kosz na śmieci, ustawiony w miejscu publicznym (pas ruchu drogowego, przy chodniku, ul. Urzędowska). Ideą postawienia takich koszy w tych miejscach jest to, by przechodnie i rowerzyści, korzystający z traktów i ciągów komuniukacyjnych (w tym wypadku: ścieżki rowerowej i chodnika) nie śmiecili trawników i wzmiankowanego chodnika, a różne drobne śmieci rzucali do tego typu pojemników. Jednak co widzimy na zdjęciu ? Kosz zapchany reklamówkami z odpadami domowego użytku, a obok leży czarny worek na śmieci, ewidentnie wyrzucony przez właścicieli przylegającej posesji. Powstaje więc pytanie: kto się ma wstydzić - burmistrz, czy mieszkańcy posesji (w tym i ty), którzy przecież mają swoje kosze (pojemniki) na odpady postawione na swych działkach ?
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (58)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!