czwartek, 24 sierpnia 2017 r.

Kraśnik

Wyciął topolę, bo ratował matkę. Umorzyli mu karę

Dodano: 28 grudnia 2012, 18:50
Autor: (aa)

 (Urząd Miasta Kraśnik)
(Urząd Miasta Kraśnik)

Urzędnicy z Kraśnika umorzyli sprawę nielegalnej wycinki topoli. Sylwester Biernat nie zapłaci 18 tys. zł kary. Mężczyzna tłumaczył, że ratował swoją matkę, którą przygniotło złamane drzewo.

– Przy udziale radnych i radców prawnych udało się tą sprawę doprowadzić do pozytywnego dla tej rodziny zakończenia – mówi Mirosław Włodarczyk, burmistrz Kraśnika.

O sprawie po raz pierwszy pisaliśmy w lipcu. Mieszkaniec Kraśnika wyciął drzewo rosnące na posesji swojej matki. – Dobrze, że syn był akurat w domu, bo by mnie już robaki jadły – mówiła nam wówczas 78-letnia Janina Biernat. – Mocno wiało, więc zaganiałam kury. Wtedy przewróciła się na mnie stara topola. Zaczęłam wołać o pomoc.

– Ratowałem matkę, nie zastanawiałem nad konsekwencjami – tłumaczył Sylwester Biernat.

Sprawa wyszła na jaw, bo drzewo uszkodziło linię energetyczną. W domu Biernatów pojawiła się policja. O nielegalnej wycince funkcjonariusze powiadomili urzędników. A ci określili wysokość kary na 18 082, 52 zł. – Kwota została ustalona na mocy ustawy o ochronie przyrody – tłumaczy Michał Mulawa, rzecznik kraśnickiego magistratu.

Biernat kary nie zapłacił, więc zaczął go ścigać komornik.

Po publikacjach w mediach urzędnicy ponownie pochylili się nad sprawą. – W związku z pojawieniem się nowych, istotnych okoliczności burmistrz Kraśnika podjął decyzję o wstrzymaniu postępowania egzekucyjnego – tłumaczyli urzędnicy.

W listopadzie rodzina Biernatów wystąpiła do miasta o pomoc. Wczoraj zapadła decyzja o umorzeniu nałożonej kary i ponad 1,8 tys. zł odsetek. – Burmistrz wziął pod uwagę bardzo ciężką sytuacje materialną rodziny Biernatów i okoliczności, w jakich doszło do usunięcia drzewa – tłumaczy Mulawa.
Czytaj więcej o:
Marysieńka
gość
Marysieńka
(49) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Marysieńka
Marysieńka (8 stycznia 2013 o 14:11) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
[quote name='gość' timestamp='1357493912' post='716985']
a z ustawy o Ochronie Przyrody. Pretensje miej do ministra , który to wymyślił i posłów, którzy na tę ustawę głosowali.

j.w ....pretensje kieruj gdzie indziej, bo zwykli urzędnicy wykonują tylko swoje obowiązki, za niewykonanie których też mogą mieć nieprzyjemności.A poczucie wyższości nad innymi, czy pogardy wobec innych to niekoniecznie musi mieć każdy urzędnik, bo niestety to już zależy od charakteru człowieka, niezależnie od wykonywanej pracy.
[/quote]

Jak najbardziej swoje pretensje kierowałam we własciwą stronę, czyli posłów. A urzędników tak przy okazji, jako lokalnych reprezentantów stojących na strazy odgórnej głupoty To oni ze swoją gorliwością i nadgorliwością stają sie narzędziem realizowania wywyzszeniowych głupot naszych posłów.
I ja bym sie nie dziwiła naliczania tak ogromnych kar, gdyby istniał całkowity zakaz wycinania drzew i został złamany, ale nie za fakt samego braku zgłoszenia dla formalności. Albo gdyby ktos wyciął takie drzewo na terenie publicznym. A za sam fakt nie dopełnienia formalności zgłoszeniowej to powinna być tylko symboliczna kara. A nie naliczona, że finansowo może zniszczyc niejedną rodzinę, tylko dlatego, ze nie zgłosiła w urzędzie chęci wycięcia drzewa . Takze tym samym staje sie karą, że z chęcia wycięcia drzewa nie złozyło się przed urzędem hołdu poddanstwa. A władzom samorządowym taka głupota ich idoli politycznych jak najbardziej odpowiada, bo chociaz mają czym miastową kiesę napychac. A przy okazji urządzać szopki, wybiórczo, promując sie przy tym na wielce miłosiernych, pokazujac przy tym publicznie biede innych. Ale jak jednym można umorzyc karę, to i można wszystkim w takim razie. A jak mozna umorzyc, ze ten durnowaty przepis nie podlega takiemu bezwzględnemu przestrzeganiu, tylko jest okazją do finansowego udupiania niektórych według widzimisia władzy.
Inna sprawa , że ten przepis prawny działa w całkiem odwrotnym kierunku i powoduje , ze przez niego ludzie tym bardziej niechętnie nasadzają drzewa, których później nie beda mogli sie pozbyc bez wychodzenia sciezki do urzędu i łaskawego ich pozwolenia.

A co do durnych przepisów wymyślanych przez naszych posłów, to właśnie wczoraj przez przypadek dowiedziałam sie o konieczności zawieszenia sobie skrzynki pocztowej, za brak której grozi 10 tys kary. Ci idioci te kary chyba podług swoich własnych zarobków naliczają. Im sie już w dupach i głowach poprzewracało, jakby rządząc bezrobocia i biedy nie mieli, a ludzie zamiast chleba polecą se skrzynki pocztowe kupowac, bez których nie można zyć.
Rozwiń
gość
gość (6 stycznia 2013 o 18:38) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
[quote name='Marysieńka' timestamp='1357305601' post='716422']
Jezeli wycięcie drzewa na własnej posesji jest zwykłą formalnością zgłoszenia tego faktu, to za co w takim razie taka wysoka kara za wycinkę. W ogóle skąd ta kara? Czyzby wycięcie drzewa stawało sie jedynie pretekstem, ze obywatel nie okazał aktu swojego poddaństwa urzędowi i musi ponieść karę, ze śmie rozporządzac swoją własnością bez zgody oświeconych urzędników, dla których jest zwykłym idiotą, którego muszą prowadzic za rączkę.
[/quote]

a z ustawy o Ochronie Przyrody. Pretensje miej do ministra , który to wymyślił i posłów, którzy na tę ustawę głosowali.

[quote name='Marysieńka' timestamp='1357305601' post='716422']

A niestety wszystko by na to wskazywało, jesli dla zwykłej formalonosci trzeba leciec do urzędu, kłaniac sie przed urzędnikiem i uzyskac jego formalne pozwolenie.Ale urzędnik jaki wazny musi sie przy tym czuc.Chociaz na moment stanie sie nie tylko władnym włascicielem własności obywatela, ale także samego obywatela. A sama władza m chociaz etacik utrzymywany przez poddanych obywateli, na który może wsadzic swojego znajomka.
[/quote]

j.w ....pretensje kieruj gdzie indziej, bo zwykli urzędnicy wykonują tylko swoje obowiązki, za niewykonanie których też mogą mieć nieprzyjemności.A poczucie wyższości nad innymi, czy pogardy wobec innych to niekoniecznie musi mieć każdy urzędnik, bo niestety to już zależy od charakteru człowieka, niezależnie od wykonywanej pracy.
Rozwiń
Marysieńka
Marysieńka (4 stycznia 2013 o 14:20) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
[quote name='polak mały' timestamp='1357217235' post='716063']
Polska to dziwny kraj. Ale mamy twardo głowych urzędników prawa, niedługo zeby pojść do toalety trzeba bedzie mieć zgodę na piśmie urzędnika
[/quote]

Wszystko możliwe.i to w ramach ochrony środowiska.
Nasi posłowie czują sie tak wywyzszeni ze swoją mądrością i swoim żerowaniem na panstwie, że wydaje im sie , że bez ich pozwoleń i dyktowań wszyscy pozostali zgineliby. W głowach im się poprzewracało, ze mogą stanowić władzę ustawodawczą, którą sami mają głęboko w swoich powazaniach.
Jezeli wycięcie drzewa na własnej posesji jest zwykłą formalnością zgłoszenia tego faktu, to za co w takim razie taka wysoka kara za wycinkę. W ogóle skąd ta kara? Czyzby wycięcie drzewa stawało sie jedynie pretekstem, ze obywatel nie okazał aktu swojego poddaństwa urzędowi i musi ponieść karę, ze śmie rozporządzac swoją własnością bez zgody oświeconych urzędników, dla których jest zwykłym idiotą, którego muszą prowadzic za rączkę. A niestety wszystko by na to wskazywało, jesli dla zwykłej formalonosci trzeba leciec do urzędu, kłaniac sie przed urzędnikiem i uzyskac jego formalne pozwolenie.Ale urzędnik jaki wazny musi sie przy tym czuc.Chociaz na moment stanie sie nie tylko władnym włascicielem własności obywatela, ale także samego obywatela. A sama władza m chociaz etacik utrzymywany przez poddanych obywateli, na który może wsadzic swojego znajomka.
Rozwiń
polak mały
polak mały (3 stycznia 2013 o 13:47) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Polska to dziwny kraj. Ale mamy twardo głowych urzędników prawa, niedługo zeby pojść do toalety trzeba bedzie mieć zgodę na piśmie urzędnika
Rozwiń
Gość
Gość (31 grudnia 2012 o 07:23) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
[quote name='Niezadowolony' timestamp='1356903594' post='715013']
Mnie również ta opowieść o tym w jakich okolicznościach doszło do ścięcia tej topoli jakoś nie przekonuje.
[/quote]
To lipa z tym ratowaniem życia. Jak można kogoś ratować ścinając drzewo po samej ziemi.Jjeśli stanowiło zagrożenie, to wystarczyło pofatygować się do urzędu po zgodę.
Powinien bulić jak za mokre zboże
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (49)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!