środa, 22 listopada 2017 r.

Kraśnik

Wypadek w Obrokach: Policjanci przesłuchali kobietę, która przeżyła

  Edytuj ten wpis
Dodano: 20 kwietnia 2015, 13:00
Autor: (jsz)

Policjanci przesłuchali jedyną osobę, która przeżyła sobotni wypadek w obrokach. W zderzeniu volvo i audi zginęły trzy osoby, ksiądz i para narzeczonych. Zniszczenia samochodów były stosunkowo niewielkie, ale ofiary nie zapięły pasów.

Do tragedii doszło na trasie nr 19, z Lublina do Rzeszowa. 25-letni Grzegorz M., duszpasterz akademicki Państwowej Wyższej Szkoły Techniczno-Ekonomicznej wracał swoim volvo s40 z Lublina do Jarosławia. Wcześniej prowadził wykłady na KUL. Podróżował razem z 25-letnią studentką jednej z lubelskich uczelni. Sylwia D. również wracała do domu na Podkarpaciu.

W Obrokach niedaleko Kraśnika prowadzone przez księdza volvo zjechało na lewy pas. Uderzyło w jadące z przeciwka audi a3. Samochodem tym podróżowali 24-letni narzeczeni – Dominika Ł. z Płouszowic-Kolonii i mieszkający w Obrokach Mateusz D., który prowadził auto. Para jechała z zaproszeniami na swój ślub, który zaplanowano na połowę maja. W zderzeniu zginęli Dominika i ks. Grzegorz M. Mateusza zmarł w śmigłowcu, podczas transportu do szpitala. Wypadek przeżyła tylko pasażerka volvo. Trafiła do kraśnickiego szpitala, gdzie w poniedziałek przesłuchali ją policjanci.

– Pamięta, że rozmawiała z księdzem i patrzyła w prawo. Nagle kątem oka zauważyła zbliżające się audi. Zdążyła krzyknąć "Uważaj, samochód!” – relacjonuje Janusz Majewski, oficer prasowy kraśnickiej policji. – Nie wie, dlaczego ksiądz zjechał na przeciwny pas. Jej relacja potwierdziła nasze dotychczasowe ustalenia.

Według policjantów, jedynie Sylwia D. miała zapięte pasy. Ksiądz Grzegorz M. zapiął je na siedzeniu. Zdaniem mundurowych, właśnie brak prawidłowo zapiętych pasów mógł przesądzić o tragicznym bilansie wypadku.

– Przestrzeń pasażerska w volvo była praktycznie nienaruszona. W audi widoczne były tylko niewielkie uszkodzenia – dodaje Majewski. – Po zderzeniu samochody zatrzymały się w odległości mniej więcej 3 metrów od siebie.

Wskazuje to, że kierowcy nie poruszali się z nadmierną prędkością. Szczegółowy przebieg zdarzenia wyjaśni biegły. Na poniedziałek zaplanowano również sekcje wszystkich ofiar. Wstępne wyniki mają być znane we wtorek. Pobrane od kierowców próbki krwi pozwolą ustalić, czy w chwili wypadku mężczyźni byli trzeźwi.

WIDEO

  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o: policja wypadek obroki
SJ
włodek
Olo
(22) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

SJ
SJ (22 kwietnia 2015 o 15:08) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Gdyby zastosowali się do rozsądku i przepisów (czyli zapięli pasy), to prawdopodobnie wszyscy by przeżyli.


Gdyby zastosowali się do rozsądku i przepisów (czyli zapięli pasy), to prawdopodobnie wszyscy by przeżyli.

Mieli zapięte pasy. Prasa i portale podają fałszywe informacje, jest nam przykro to czytać bo wiemy, że było inaczej. Są na to dowody i zeznania świadka. Niestety ani prasę, ani portale to nie interesuje. Wszyscy szukają sensacji, nie prawdy. 

Rozwiń
włodek
włodek (20 kwietnia 2015 o 19:22) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

jak by jechał sam to by się nie rozpraszył, k..ria i tak sprawe wyretuszuje, wiem to na 100% , bo mnie też załatwiła osoba duchowna w podobny sposób. 2 lato po wypadku zero przeprosin i sąd też łaskawy  dla sprawcy wycenił mnie na 350 zł, a reszte kary zawiesił bo nieposzlakowana opinia.

To Jest Polska

Rozwiń
Olo
Olo (20 kwietnia 2015 o 19:16) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Wypowiada się tu wielu znawców, biegłych w sprawach wypadków. Jednak przyjmijmy, że zniszczenia pojazdów są niewielkie jeśli chodzi o przestrzeń pasażerską, zniszczone są strefy zgniotu i to właśnie daje możliwość przypuszczenia, iż gdyby mieli zapięte pasy mogli by przeżyć. A jeśli nawet nie to ich szanse były o wiele wyższe. Bez względu kim byli szkoda. Wypadek to ułamek sekundy, krótka myśl, spojrzenie w bok i takich sytuacji czasami nie da sie uniknąć.
Rozwiń
doDebilaZwracamSię
doDebilaZwracamSię (20 kwietnia 2015 o 18:56) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

jakby zastosował się do zaleceń papieża Franciszka to jechałby jakąś astrą a nie wypasioną bezpieczna furą (przy nie zapiętych pasach i tak to nie miało znaczenia) a tych dwoje by żyło

 Jak nie umiesz czytać to wróć się do podstawówki, imbecylu... Wszystkie 3 osoby które zgineły nie miały zapiętych pasów, więc wytłumacze takiemu debilowi jak ty, że fakt zapięcia pasów przez księdza nic by w tej sytuacji nie zmienił...

Rozwiń
Gość
Gość (20 kwietnia 2015 o 18:12) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Anonimowe lewackie ćwoki z polskiej pedałowatej republiki bananowej w jaką zamieniają Polskę - już wydają wyrok - zawinił ksiądz. Jeszcze zanim jasno wypowie się policja, która już wskazała, że wszystkie śmiertelne ofiary nie zapęły pasów. Niezapięcie pasów jest wykroczeniem i obciąża każdą z tych ofiar.

Nie bulwersuj się tak,nikt nie feruje wyroków tylko zdrowy rozsądek podpowiada,że był to moment nieuwagi czy inne przyczyny,które zostaną ustalone.Nie zapięte pasy mogły być przyczyną zgonu,ale nie wypadku.Ktoś przecież jest jego sprawcą i mógł to być jeden z kierujących-czyż nie?!

Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (22)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!