poniedziałek, 11 grudnia 2017 r.

Kraśnik

Z powodów politycznych nie mieli pracy? Szykują dla nich ulgę

Dodano: 29 listopada 2017, 07:56

Jeśli radni zagłosują „za”, w Kraśniku prawo do ulgowych przejazdów komunikacją miejską będą miały osoby, które z powodów politycznych nie mogły znaleźć pracy w czasach PRL
Jeśli radni zagłosują „za”, w Kraśniku prawo do ulgowych przejazdów komunikacją miejską będą miały osoby, które z powodów politycznych nie mogły znaleźć pracy w czasach PRL (fot. Maciej Kaczanowski)

Czy osoby, które z powodów politycznych nie mogły znaleźć pracy w czasach PRL, będą miały ulgę na przejazdy komunikacją miejską w Kraśniku? Prosi o to Stowarzyszenie Walczących o Niepodległość 1956–89. Radni są za, przygotowali już projekt uchwały w tej sprawie.

Chodzi o przyznanie prawa do ulg w przejazdach środkami komunikacji miejskiej dla osób, które świadczyły pracę w nielegalnych organizacjach i związkach zawodowych w rozumieniu przepisów do kwietnia 1989 r. Podobny przywilej miałyby uzyskać również osoby, które przed 4 czerwca 1989 r. nie wykonywały pracy na skutek represji politycznych.

– W sumie z petycją w tej sprawie zwróciliśmy się do ok. 90 miast w Polsce. Stało się tak z prostego faktu – zmniejszenia uprawnień dla weteranów – zaznacza Daniel Alain Korona, prezes Stowarzyszenia Walczących o Niepodległość 1956–89. – Inaczej są bowiem traktowani kombatanci – osoby walczące o niepodległość do 1956 roku, a inaczej osoby represjonowane w okresie stanu wojennego.

Kilka lat temu były próby zrównania w prawach wszystkich weteranów walk o niepodległość, ale ostatecznie to się nie udało. Zdaniem Stowarzyszenia skoro kombatanci mają prawo do ulg w komunikacji miejskiej, to podobnie powinno być z osobami świadczącymi pracę w nielegalnych organizacjach i związkach zawodowych w rozumieniu przepisów do kwietnia 1989 r. i osobami, które przed 4 czerwca 1989 r. ze względów politycznych pracować nie mogły.

– I my upominamy się właśnie o te osoby, które nie mają żadnych praw – podkreśla Daniel Alain Korona.
Jak wylicza prezes Stowarzyszenia, w skali całego kraju chodzi o grupę ok. 1200 osób. – To jest bardzo symboliczna liczba – zaznacza Korona.

Stowarzyszenie odniosło sukces m.in. w Łodzi. W Kraśniku radni z Komisji Rewizyjnej także pozytywnie przyjęli jego wniosek, przyznając prawo do ulgowych przejazdów komunikacją miejską. Gotowy jest już projekt uchwały w tej sprawie.

Podstawą do uzyskania takich uprawnień jest decyzja szefa Urzędu do Spraw Kombatantów i Osób Represjonowanych.

– Z Lubelskiego wpłynęło 70 wniosków o potwierdzenie okresu świadczenia pracy po 1956 r. na rzecz organizacji politycznych i nielegalnych związków zawodowych w rozumieniu przepisów obowiązujących do kwietnia 1989 r. oraz okresu niewykonywania pracy przed dniem 4 czerwca 1989 r. na skutek represji politycznych – odpowiada nam urząd. – Osobom z woj. lubelskiego zostały wydane 62 decyzje – 54 pozytywne i 8 negatywnych.

W przypadku Kraśnika żaden z mieszkańców nie otrzymał jeszcze takiej decyzji. Jedna sprawa jest w toku.

Procedura

Jak uzyskać uprawienia osoby świadczącej pracę na rzecz nielegalnych organizacji politycznych i związków zawodowych lub pozostającej bez pracy na skutek represji politycznych?

* Należy złożyć wniosek do Urzędu do Spraw Kombatantów i Osób Represjonowanych w formie wypełnionego kwestionariusza. Można zrobić to osobiście albo przesłać pocztą.

* Do wniosku należy dołączyć: kserokopię dowodu osobistego i dokumenty potwierdzające okoliczność świadczenia pracy po 1956 roku na rzecz organizacji politycznych i związków zawodowych lub niewykonywania pracy przed dniem 4 czerwca 1989 roku na skutek represji politycznych – np. świadectwa pracy, umowy o pracę dokumentujące rozpoczęcie pracy, zeznania świadków.

Użytkownik niezarejestrowany
Gość
Gość
(20) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Gość
Gość (2 grudnia 2017 o 15:11) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Nie państwo, tylko my wszyscy.
Rozwiń
Gość
Gość (1 grudnia 2017 o 18:32) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Kijowskiemu jako zalegającemu alimenciarzowi, nie opłaca sie  podjecie legalnej pracy. Przy stałych jawnych dochodach komornik miałby  z czego ściągać zaległe alimenty. A takto państwo być moze za niego je płaci.
Rozwiń
Gość
Gość (1 grudnia 2017 o 15:23) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
twoja analogia to e***dia - ni przypiął ni przyłatał.
Rozwiń
Gość
Gość (1 grudnia 2017 o 15:18) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Widzę tu analogię do słynnego Mateusza Kijowskiego, który stwierdził, że za 8 tys. zł/m-c nie opłaca mu się pracować, więc nadal będzie na utrzymaniu towarzyszy z KOD.
Rozwiń
Gość
Gość (1 grudnia 2017 o 08:52) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Wszyscy ci , którzy nie znajdują pracy w zakładach państwowych, a w tym przypadku w jednostkach podległych samorządowi moga czuć sie represjowanymi. W obecnych czasach oczekuje się,, zeby ludzie radzili sobie sami, ale przeciez i za komuny nie wszyscy pracowali w państwowych zakładach. I z powodzeniem taki leser czy obibok, który za komuny został zwolniony z państwowego zakładu i nie mógł znaleź pracy w innym mógł przeciez zajac się drobną wytwórczoscią, załapac sie jako pomocnik murarza czy tynkarza, założyć mały warsztacik. Ale najwidoczniej  nie chciało sie, gdyż czuło sie ogromną niechęć do jakiejkolwiek pracy.
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (20)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!