wtorek, 21 listopada 2017 r.

Kraśnik

Zabił własną ciotkę i jej krowę. Groziło mu dożywocie, dostał 10 lat więzienia

  Edytuj ten wpis
Dodano: 9 marca 2015, 16:00
Autor: jsz

Zakończył się proces Lubomira L., oskarżonego o brutalne zamordowanie ciotki i należącej do niej krowy. Mężczyźnie groziło nawet dożywocie. Został skazany na 10 lat więzienia.

Wyrok w tej sprawie zapadł w poniedziałek w Sądzie Okręgowym Lublinie. Proces Lubomira L., 35-letniego recydywisty, toczył się za zamkniętymi drzwiami. Dotyczył zbrodni, do której doszło w styczniu 2012 roku, w Łychowie Szlacheckim, w okolicach Kraśnika.

Lubomir L. zamordował wówczas swoją ciotkę - 88-letnią Czesławę D. Kobieta mieszkała samotnie. Miała niewielkie gospodarstwo, a w nim jedną krowę. W codziennych obowiązkach pomagali jej sąsiedzi. Pojawiał się tam również Lubomir L.

Feralnego dnia 88-latka zapukała do drzwi sąsiadów. Miała ranę szyi. Była cała zakrwawiona. Zdążyła jeszcze powiedzieć ratownikom z pogotowia, że kiedy poszła doić krowę ktoś chwycił ją z tyłu za głowę i zadał cios. Po kilku godzinach Czesława D. zmarła.

W jej gospodarstwie działali już policjanci. W oborze znaleźli zabitą krowę. Oprawca zadał zwierzęciu dwa ciosy nożem w żuchwę.

Śledczy nie mogli wpaść na trop mordercy. Z końcem marca 2012r. umorzyli śledztwo. Nowe światło na sprawę rzucili policjanci z lubelskiego "Archiwum X”. Latem 2013 r. ponownie sprawdzili wszystkie ślady, w tym ubrania ofiary oraz Lubomira L., którego podejrzewali o dokonanie mordu. Śledczy przeprowadzili również badania genetyczne.

Na odzieży mężczyzny znaleziono ślady krwi staruszki. Z kolei krew 35-latka była na ubraniu zamordowanej kobiety. Lubomir L. ukrywał się w domu swojej ciotki. Mundurowi poszukiwali go w związku z innymi przestępstwami, które miał popełnić.

Lubomir L. w końcu wyszedł z domu i został zatrzymany. Złapali go mieszkańcy pobliskiej wsi, kiedy gonił psa. Chciał zabić czworonoga. Tłumaczył, że był głodny. Mężczyzna trafił do celi. Podczas przesłuchania zaprzeczył, by zamordował swoją ciotkę. Przyznał się jedynie do zabicia zwierzęcia. Twierdził, że zabił krowę, bo kopała i ryczała, co przeszkadzało mu spać. Z ustaleń śledczych wynika, że 88-latka została zamordowana, kiedy stanęła w obronie zwierzęcia.

Lubomir L. był już karany za pobicie i rozbój. Poniedziałkowy wyrok jest nieprawomocny.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o: sąd morderstwo
Gość
Kev
WETS
(19) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Gość
Gość (27 maja 2015 o 19:36) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
zna ktos tego czlowieka? to po co te komentarze
Rozwiń
Kev
Kev (8 kwietnia 2015 o 00:57) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Teraz ma 35, wyjdzie za jakies 7 lat, bedzie mial 42. Wystarczajaco mlody zeby zabic kolejna osobe. Paranoja
Rozwiń
WETS
WETS (15 marca 2015 o 18:00) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

ale to jest popier***ony kraj!!za zabójstwo 10 lat!!!zajebiście!!By żylo sie lepiej!!!PO

Rozwiń
GOSC
GOSC (14 marca 2015 o 22:00) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Teraz już Lubomir R. za psami z głodu po wsi ganiać nie będzie  , wybyczy się w cieple, przed tv, z ciepłym posiłkiem min.raz dziennie, a może nawet śniadanko, obiadek i kolacyjkę przyniosą do pokoju, a to wszystko na koszt obywateli RP.

Rozwiń
Mark _ord
Mark _ord (14 marca 2015 o 00:48) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
I wcale sie nie dziwie ze emigracja jest coraz wieksza bo "Jak zyc" w takim burdello.
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (19)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!