sobota, 21 października 2017 r.

Kraśnik

Zatrzymać ciepło rękami mieszkańców

  Edytuj ten wpis
Dodano: 28 marca 2007, 17:02
Autor: FABIAN PLAPIS

W Kraśniku przeciwnicy prywatyzacji miejskiej firmy chcą pytać o to, czy ją prywatyzować

Radni z PiS czekają na 3 tysiące podpisów. Tyle trzeba by żądać przeprowadzenia referendum. Chodzi o prywatyzację Przedsiębiorstwa Energetyki Cieplnej.
Wczoraj wszystkie słupy i tablice ogłoszeniowe w Kraśniku zostały oblepione plakatami informującymi o inicjatywie grupy radnych z PiS. Chcą oni doprowadzić do organizacji referendum. By do tego doszło, muszą zgromadzić trzy tysiące podpisów. Organizatorzy akcji chcą, by mieszkańcy wyrazili opinię o planach sprzedaży miejskiej firmy - Kraśnickiego Przedsiębiorstwa Energetyki Cieplnej.
Z pomysłem sprzedaży Kraśnickiego Przedsiębiorstwa Energetyki Cieplnej władze Kraśnika wyszły w lutym tego roku. Zaakceptował je zarząd i Rada Nadzorcza KPEC.
Przeciwne prywatyzacji są związki zawodowe. Reprezentują one większość pracowników, którzy boją się utraty pracy oraz tego, że rynek ciepłowniczy w mieście zmonopolizuje firma, która już ogrzewa dzielnicę fabryczną. Tam ciepło jest o kilka procent droższe niż to, dostarczane przez KPEC w starej części Kraśnika.

Podczas ostatniej sesji Rady Miasta, radni z klubu Lubię Kraśnik i PO zadecydowali o rozpoczęciu procedury sprzedaży firmy. Radni z Pis byli przeciw, bo nie podoba im się to, ze miasto pozbywa się majątku. I wymyślili organizację referendum.
Na razie mieszkańcy w ogóle albo bardzo mało wiedzą o pomyśle władz. - Mieszkamy w blokach starej dzielnicy, ale nic nie słyszeliśmy o planach sprzedaży ciepłowni - mówi pani Monika. - Ale jeżeli nowa firma będzie nas grzała taniej, to niech sprzedają. Jeżeli ma być drożej, to nie - dodaje.
- Jeśli miasto dostanie za ciepłownię dobre pieniądze, to coś w końcu może tu wybudują. Polepszy się, miasto będzie ładniejsze. Jeżeli wyjdzie to nam na dobre, to ja się zgadzam - mówi pan Mariusz.
- Plakaty, to dopiero początek naszych działań. Chcemy uświadomić społeczeństwo Kraśnika i poinformować je o planach władzy. Szykujemy jeszcze inne akcje informacyjne a nawet wydanie własnego biuletynu. Myślę, że nie będzie problemów z zebraniem pod wnioskiem o przeprowadzenie referendum, wymaganych trzech tysięcy podpisów. A z wynikiem referendum zawsze trzeba się liczyć, nawet jeżeli frekwencja nie będzie wystarczająca - podkreśla Mirosław Włodarczyk, przewodniczący Klubu Radnych Pis w Radzie Miasta Kraśnik.
Tymczasem miasto szykuje się na kontrofensywę informacyjną. W urzędzie leży już gotowa ankieta dla mieszkańców. Jeżeli ruszy kampania proreferendum grupy radnych PiS, swoją akcję rozpocznie Urząd Miasta. Mieszkańcy mają się z niej dowiedzieć co zyskają w zamian. Urzędnicy przygotowali listę inwestycji, które mogą zostać zrealizowane za pieniądze po sprzedaży firmy, której wartość jest szacowana na 15 milionów złotych.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!