sobota, 22 lipca 2017 r.

Krasnystaw

Zabił rodziców, posypał wapnem i poszedł pić. Nowe fakty ws. zabójstwa w Piaskach Szlacheckich (wideo)

Dodano: 17 lipca 2017, 13:20
Autor: jsz

Sekcja zwłok potwierdziła ustalenia śledczych, badających sprawę potrójnego mordu w Piaskach Szlacheckich. Ofiary zginęły od ciosów w głowę. Podejrzany o zabójstwo Krzysztof C. ukradł z rodzinnego domu kilka tysięcy złotych.

30-latek został zatrzymany niedługo po tym, jak policjanci odnaleźli zwłoki jego rodziców i wujka. Policjanci znaleźli Krzysztofa C. w izbie wytrzeźwień, przy ul. Kolskiej w Warszawie. Młody mężczyzna trafił do aresztu. Przyznał się do popełnienia zbrodni. Składał wyjaśnienia, ale śledczy nie ujawniają ich treści. W ostatnich dniach na miejscu zabójstwa przeprowadzono wizję lokalną. Znane są również wyniki sekcji zwłok.

– Badania potwierdziły nasze wstępne ustalenia. Ofiary zginęły od ciosów w głowę, twardym i tępokrawędzistym narzędziem – wyjaśnia Jerzy Ziarkiewicz, szef Prokuratury Okręgowej w Zamościu.

Krzysztof C. najprawdopodobniej zabił swoją rodzinę, bijąc obuchem siekiery. Na ciałach ofiar nie znaleziono innych obrażeń. W domu nie było śladów walki. Zamordowani to 57-letni Janusz C., jego rok młodsza żona Jolanta oraz ich wujek – 84-letni Stanisław M. Prokuratura nie ujawnia, dlaczego Krzysztof C. ich zaatakował. Możliwe, że mężczyzna mścił się za oskarżenia z przeszłości. 30-latek odsiadywał bowiem wyrok za znęcanie się nad rodziną. W czerwcu wyszedł na wolność i wprowadził się do rodziców.

Po zabójstwie mężczyzna zabrał należące do nich 170 zł. Znalazł również 5 tys. zł zaoszczędzone przez wujka. Z tym pieniędzmi ruszył do Warszawy.

– Motyw rabunkowy nie był powodem zbrodni – zastrzega prokurator Ziarkiewicz.

Wszyscy zamordowani mieszkali w jednym domu w Piaskach Szlacheckich, niedaleko Krasnegostawu. W czwartej po południu córka małżeństwa C. skontaktowała się z policją, bo nie mogła dodzwonić się do rodziców. Dyżurny wysłał na miejsce patrol. Na miejscu znaleziono ciała trzech osób. Były obsypane wapnem, owinięte plandeką i przykryte styropianem. Ofiary miały widoczne obrażenia. W związku ze sprawą zatrzymano dwóch synów małżeństwa C. Młodszy został zwolniony. Okazało się, że nie ma nic wspólnego z zabójstwem. Będzie odpowiadał w sprawie, jako świadek. Starszemu z braci grozi dożywocie.

WIDEO

Czytaj więcej o: Piaski Szlacheckie
Serbinianka
Użytkownik niezarejestrowany
Użytkownik niezarejestrowany
(20) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Ostatnie komentarze

Serbinianka
Serbinianka (4 dni temu o 08:39) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
To jest akurat logiczne. Zapewne cała rodzina i sąsiedzi będą odpowiadać jako świadkowie ponieważ prokuratura a potem sąd będą chciały mieć pełny obraz kontekstu zaistnialej tragedii tzn czy po wyjściu z więzienia nadal był agresywny czy zachowywał się normalnie czy cokolwiek wskazywało na to że stanowi zagrożenie dla innych (i tu od razu podkreślę ze mimo zdaniem powinien mieć zakaz zbliżania się do rodziców a wyrok 3,5 roku za wielokrotne znęcanie się nad nimi jest śmieszny). 
Rozwiń
Gość
Gość (5 dni temu o 23:06) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Mogliby mu gacie poprawić...
Rozwiń
Gość
Gość (5 dni temu o 21:17) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
za takie cos chyba nie istnieje kara wiezienie to hotel
Rozwiń
Gość
Gość (5 dni temu o 20:05) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Zrobił co zrobił... To, że był patriota i wartości narodowe nie były mu obce, może być tylko okolicznością łagodzącą.
Rozwiń
Gość
Gość (5 dni temu o 19:57) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
I co teraz? Bardzo kosztowne prawne zabawy i ceregiele z bestialskim mordercą?... Co do którego nie ma żadnych wątpliwości, że to na 100% sprawca zbrodni! Jakim srawem zarsane srawo karne pozwala na taką kpinę z ofiar zbrodni oraz z milionów zaharowanych podatników, bezwiednie i niechcianie współfinansujących te 'prawne' ceregiele z bestoalcem, a w finale fundowanie mu dolce vita w pensjonacie All Inclusive z wiktem, opierunkiem, opieką medyczną, edukacją i rozrywkami???
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (20)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!