wtorek, 22 sierpnia 2017 r.

Kuchnia

Co smakuje Makłowiczowi na Lubelszczyźnie?

Dodano: 22 kwietnia 2010, 15:39
Autor: (SZ)

Robert Makłowicz. Jak napisze, że jakaś restauracja źle karmi – kucharz powinien popełnić harakiri. Aż trzy odcinki swoich kulinarnych podroży nakręcił na Lubelszczyźnie.

Dziczyzna
W Zajeździe Marta w Pułankowicach. – Jest najlepsza na świecie – mówi krótko. Po chwili namysłu dodaje: mógłbym tu przyjechać na tydzień. Jeść i spać. W Pułankowicach jadł potrawy z dzika, jelenia, sarny i żubra. Najbardziej zachwycił się dziką kaczką.
Ryby
Jak ryby na Lubelszczyźnie – to w Dworze Anna w Lublinie.
Piróg biłgorajski
Najpierw spróbował piroga gospodyń ze wsi Gromada pod Biłgorajem. I w pirogu się zakochał. Jadł go także na gorąco ze śmietaną w karczmie "Roztocze” w Obszy.
Golonka
Choć nie jest to jego przysmak ulubiony – to chwali golonkę według Kazimierza Grześkowiaka w Hadesie. Ale tak na prawe zachwyca się tam białym serem wędzonym – który robi Lech Cwalina. Chwali golonkę w Zajeździe Marta
Półgęski
Według staropolskiej receptury – jadł w Knajpie u Fryzjera w Kazimierzu Dolnym. Tam też próbował tatarskich czeburieków.
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!