piątek, 15 grudnia 2017 r.

Kuchnia

Co w restauracjach piszczy. Gdzie zjeść golonkę, a gdzie chłodnik?

Dodano: 12 lipca 2015, 16:03
Autor: sz

Nowości z lubelskich restauracji.

Golonka

Zadanie nie jest łatwe. Po czym poznać golonkę bez saletry? Po kolorze mięsa. Po przekrojeniu golonki mięso powinno mieć naturalny, jasny kolor. Jeśli mięso jest czerwone to znak, że golonki kruszały w saletrze.

Zamówiliśmy golonkę w Zajeździe Jan pod Nałęczowem. Namówiła nas przesympatyczna kelnerka Justyna, twierdząc, że golonki są marynowane bez saletry, następnie gotowane w warzywach i zapiekane w piecu na rumiany kolor.

Golonka z Zajazdu Jan została podana na desce. W towarzystwie zapiekanych ziemniaków i młodej kapusty z koperkiem. Na pierwszy rzut oka wydała się nam golonka zbyt wysuszona. Pierwszy kęs i świeży smak mięsa. Miało naturalny, jasny kolor. Zero saletry. Zamówiliśmy także naleśniki ze szpinakiem, miały być świeże z patelni, ale były odgrzewane.

Pielmieni

Zmiany w Old Pubie. Jedna z najbardziej renomowanych restauracji na Starym Mieście ma nowego właściciela. To Dorota Otachel, kiedyś szefowa kuchni w tym lokalu, przed którą ukląkł Robert Makłowicz. Ukląkł, bo zjadł przygotowane przez nią pielmieni.

Pielmieni w karcie są nadal, ale zmiany są duże. Ceny poszły w dół. W karcie znajdziecie bardzo ciekawy rosół grzybowy z kołdunami i comberek z jagnięciny. Nowa kuchnia ma być sezonowa, lokalna, świeża.

Chłodnik

Pisaliśmy o nowej restauracji Ambaras na Noworybnej. Młodzi właściciele postawili na oryginalne zupy, wypasione kanapki z mięsem i bez oraz desery.

Ostatnio stawiają na chłodniki. Klasyczne, zielone z ziemniakami i koperkiem oraz całkiem zwariowane. Jedliśmy tam chłodnik na bazie arbuza i papryki. Coś pięknego. W Ambarasie są najlepsze chłodniki w mieście.

Gość
Gość
Gość
(5) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Gość
Gość (13 lipca 2015 o 10:17) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Nie wiem co macie do Goliński peklowanej w saletrze, zresztą nie musi być w saletrze, wystarczy sól kuchenna, a mięso jest o niebo lepsze. Jak Pan dobrze wie peklowanie mięsa odbywa się od dawnych lat,a kruchość większa i mięso smaczniejsze.
Rozwiń
Gość
Gość (12 lipca 2015 o 23:20) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
KTO TO KU RWA PISZE ?! DZIECKO ZE SZKoŁY PODSTAWOWEJ ?
Rozwiń
Gość
Gość (12 lipca 2015 o 22:51) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
W Sielsko Anielsko golonka peklowana w saletrze i sucha jak wiór! Odradzam tak przygotowaną golonkę!
Rozwiń
Gość
Gość (12 lipca 2015 o 21:36) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
chłodnik w Portofino nad zalewem-pycha z ziemniaczkami opiekanymi
Rozwiń
Gość
Gość (12 lipca 2015 o 17:55) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Czy to jakiś słup ogłoszeniowy/reklamowy?
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (5)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!