sobota, 16 grudnia 2017 r.

Kuchnia

Kulinarna Mapa Lubelszczyzny: Czeburieki w Piaskach, dolma w Nałęczowie

  Edytuj ten wpis
Dodano: 9 listopada 2014, 08:30
Autor: (SZ)

Na kulinarnej mapie Lublina i okolic robi się całkiem międzynarodowo. W menu pojawiają się potrawy innych narodów, powstają też nowe restauracje serwujące międzynarodową kuchnię. Najczęściej małe, kameralne i rodzinne, co może gwarantować dobre jedzenie

.Czeburieki z Piask

W klimatycznej restauracji "U Elizy w Piaskach” pojawiły się czeburieki (czebureki ). To smażone, kruche pierogi w rozmiarze XXL. - Przepis dotarł do mnie z Krymu, na płycie dostałam film o czeburiekach - mówi Eliza Kunc, właścicielka restauracji.

Porcja to 3 duże czeburieki z mięsem, cebulą i czosnkiem. Po ugryzieniu wypływa z nich pyszny rosół. Lada dzień pojawią się czeburieki z mięsem i kurkami oraz czeburieki z ziemniakami i boczkiem.
Ale na tym jeszcze nie koniec. Właścicielka restauracji myśli nad wprowadzeniem kolejnych potraw z Krymu: specjalnych szaszłyków lub cebulników.

Dolma w Nałęczowie

W Nałęczowie powstała malutka knajpa ormiańska Ararat. Mieści się w centrum miasteczka, w jednym z pawilonów malowniczo położonych nad rzeką. W środku znajdziecie grill, na którym właściciele pieką mięso doprawiane ormiańskimi przyprawami. Codziennie można spróbować ormiańskiej zupy - nam udało się zjeść gandżabur, który trochę przypominał ziemniaczaną na wołowinie. Ormiańskich aromatów za bardzo w niej nie było.

Na grillu pieką się także kiełbaski z mielonego mięsa nadziewane na długie szpadki, właściciel namawiał nas na karkówkę po ormiańsku. Można tu także zamówić sobie dolma, malutkie gołąbki, w których ryż z mięsem zawija się w liście winogron. Można je zawinąć w folię i upiec na grillu.

Chinkali w Kazimierzu Dolnym

Na Małym Rynku w Kazimierzu Dolnym warto zajrzeć do knajpy "Pod Bykiem”. Jedliśmy tam ostatnio pyszne pierogi z mięsem i kurkami. Za Bykiem skryła się malutka restauracja "Batumi”.

W środku ciepło, bardzo czysto, kilka stolików. Za barem po lewej stronie piec do pieczenia. W karcie słynne chinkali. Pierożki z mięsem w kształcie sakiewki, która ma na samej górze dziubek. Chinkali gotuje się tak, że dziubki wystają ponad poziom wody, zostają twarde i sprężyste, służą do złapania chinkali palcami - i tak je się je najwygodniej. Podczas jedzenia ze środka tryska rosół. W "Batumi” zjecie także gruziński barszcz na pomidorach, ostrej papryce i rodzynkach. Do barszczu są 4 małe bułeczki z kminkiem i czosnkiem, pieczone pod zamówienie. W najbliższym czasie w restauracji ma pojawić się baranina - wtedy chinkali mogą być bezkonkurencyjne.
  Edytuj ten wpis
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!