poniedziałek, 21 sierpnia 2017 r.

Kuchnia

Łubinowa Restauracja w Łąkach koło Nałęczowa (recenzja)

Dodano: 6 stycznia 2014, 00:01

Piękne wnętrze, widok na ogród, który latem zamienia się też w restaurację oraz kuchnia oparta na sezonowych produktach. Ponieważ restauracja jest częścią przytulnego pensjonatu, na sali panuje rodzinna atmosfera. Na miejscu znajdziecie także sklepik z domowymi przetworami, a na kredensie stoją tutejsze nalewki.

Na dobry początek zamówiliśmy "Deskę serów” za 28 zł. Kiedy zapytaliśmy przesympatyczną kelnerkę, jakie sery na naszej desce wylądują, odpowiedziała, że będą to przede wszystkim sery kozie w dużym wyborze. Kiedy wymieniła nazwę "Pieczona Rita” – już wiedziałem, że będą to zagrodowe "Sery Łomnickie”.

Nie zawiedliśmy się, delektując się każdym serem z osobna. Kozi dojrzewający z czarnuszką o twardej skórce zachwycał pikantnym smakiem i pełnym bukietem. Ser z czosnkiem niedźwiedzim był niebywały, naturalny kozi z pieprzem zielonym orzeźwiał, ser kozi z pomidorami, bazylią i czosnkiem w połączeniu z pestkami dyni i winogronem, które zdobiły kolekcję, kusił przebogatym smakiem.

Szczególnie zachwyciły nas dwa sery: młody kozi, dojrzewający z imbirem oraz Pieczona Rita. Rita, królowa naszej uczty, to ser wyrabiany z koziej ricotty, zapieczony w piecu. Delikatna, soczysta, słodka i pachnąca – była cudownym zwieńczeniem degustacji. Szkoda tylko, że w restauracji pod Nałęczowem podaje się regionalne sery spod Jeleniej Góry. A mamy wszak genialne "Sery z Radzynia”.

Zamówiliśmy żurek za 12 zł i "Krem ze szczawiu” za 10 zł. Żurek na naturalnym zakwasie zawierał kilka rodzajów dobrych wędlin. Mocny, esencjonalny z nutą czosnku był w sam raz. Krem ze szczawiu (także z jajkiem) był słabszy, jakby rozwodniony, zabrakło mu wykończenia przyprawową nutą.

Restauracja kładzie duży nacisk na potrawy regionalne. Zamówiliśmy "Siercioki (kluseczki z ziemniaków) podawane z serem, masełkiem” za 18 zł oraz "Kotlet po lubelsku z grillowanym pomidorem i ziemniakami” za 27 zł. Niestety kluseczki okazały się twarde i gumowate, a w złożeniu z masełkiem, wiejskim białym serem i grubo mielonym pieprzem mogły smakować fenomenalnie. Kotlet po lubelsku (w pierzynce z jajka) był taki jak trzeba (świeżutki schab plus jajko). Szkoda, że zbyt ociekał tłuszczem.

Na deser zamówiliśmy "Jabłko po Petersbursku – nasz faworyt – marcepanowe nadzienie i pyszny karmelowy sos z cytrynowym akcentem” za 18 zł i "Crepes Suzette (poezja smaku i zapachu czyli naleśniki skąpane w soku z pomarańczy z dodatkiem likieru cointreau” za 18 zł. Do tego "Herbatę z cytryną, świeżym imbirem i miodem” za 6 zł oraz "Kawę gotowaną, podawaną z kardamonem i miodem” za 7 zł. Widok kucharza niosącego z ogrodowej spiżarni dorodne jabłka bardzo nas ucieszył. Jabłko okazało się genialne, naleśniki bez finezji. Ale pyszna herbata i jeszcze lepsza kawa na koniec, wyrównały wrażenia.

Nasza ocena? Zapłaciliśmy 144 zł. Cztery gwiazdki za kuchnię opartą na naturalnych produktach bez konserwantów, duże menu dla dzieci, wnętrze i ogród. Wiosną, kiedy w ogrodzie śpiewają ptaki, wrócimy tam nie raz na dwie deski serów i kieliszek dobrze dobranego wina. Pod warunkiem, że na jednej desce będą sery z Radzynia.

Łąki 45 a, tel. 48 512-371-309
Czynne od 12 do 20
Można płacić kartą

Zobacz więcej naszych recenzji: Przewodnik po restauracjach Lubelszczyzny

Czytaj więcej o: Restauracja Łubinowa
Mariusz
Zosia
Gość
(12) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Mariusz
Mariusz (20 stycznia 2014 o 20:59) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Rewelacyjna restauracja. W samym ośrodku nie spędzałem weekendu. 

Rozwiń
Zosia
Zosia (15 stycznia 2014 o 17:27) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Tyle razy przejeżdżałam drogą Nałęczów - Kazimierz Dolny i przeoczyłam reklamę. Dopiero po recenzji Pana Sulisza, zobaczyłam ją i sama byłam zdziwiona, że wcześniej takich dużych drzwi nie widziałam. W kazdym razie byliśmy tam z mężem w sobotę na obiedzie i bardzo nam smakowało. Kupiliśmy też kilka domowych przetworów. Sama też robię, ale nie mieszam smaków tak jak oni.

Wyobrażam sobie jak wiosną i latem musi tam być pięknie.

Rozwiń
Gość
Gość (12 stycznia 2014 o 10:42) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Masz wolną chwile? Ta propozycja jest skierowana właśnie do Ciebie!
http://profit.latwy.pl Naciśnij "zacznij zarabiać" i zapoznaj się z treścią poradnika a przekonasz się że warto.

Rozwiń
Andrzej
Andrzej (12 stycznia 2014 o 09:53) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Znajomi mieli tam przyjęcie komunijne syna i bardzo chwalili organizację, menu, atmosferę. Ja tam pojadę jak tylko ruszy wyciąg w Rąblowie. Po nartach, na wieczorny obiad.

Rozwiń
Ada
Ada (9 stycznia 2014 o 13:26) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Mnie urzekło zdjęcie, więc weszłam na ich stronę. Pooglądałam, poczytałam i już wiem, że zarezerwuję tam stolik na naszą rocznicę w lutym.

Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (12)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!