sobota, 19 sierpnia 2017 r.

Kuchnia

Mała Restauracja w Lublinie. "Klapa w ładnym opakowaniu"

Dodano: 22 lutego 2013, 12:50

Mała Restauracja, Rynek 14, Lublin
Mała Restauracja, Rynek 14, Lublin

To młodsza siostra słynnej "Mandragory”. Dałem namówić się na piękną reklamę na stronie internetowej i przedwojenne smaki Lublina. A tu klapa. Tyle, że w ładnej pozłotce. Trzy gwiazdki.

Nie da się ukryć, że Mała Restauracja to jeden z najbardziej wysmakowanych lokali gastronomicznych na Starym Mieście. Piękny szyld, klimatyczna strona ze świetnym marketingiem i wnętrze urządzone w antykach. Restauracja jest malutka, bardzo przytulna. W menu, równie wysmakowanym, znajdziecie potrawy i wiadomości o przedwojennej kuchni. Klimat, klimat i jeszcze raz klimat.

Kiedy w karcie zobaczyłem w zakąskach "Lina w śmietanie” (20 zł), podawanego przed wojną w restauracjach lubelskich i kazimierskich, musiał być mój. Moja towarzyszka wybrała sobie "Gęsie wątróbki smażone z jabłuszkami i cebulką” w tej samej cenie.

Lin nas zachwycił, a sos śmietanowy był przedobry. Natomiast gumowate wątróbki kucharz dokumentnie skopał, choć sos malinowy był wyborny. Gdyby ów nieszczęśnik pracował przed wojną u Radzymińskiego, wyleciałby z pracy jeszcze tego samego dnia. Oba talerze nie były podgrzane, ale cóż.

Zamówiliśmy "Barszczyk z krokietem” oraz "Żur z jajkiem i białą kiełbasą” po 9 zł. Mój żurek był niezły, świeży, z przetartymi warzywami. Podobny jadłem w Kodniu. Ale barszczyk był tragicznym, kwaśnym cienkuszem z torebki. W dodatku kelnerka, zamiast się nami opiekować, non stop gadała z młodą damą.

Na drugie zamówiłem sobie hit. Smażone śledzie z ziemniakami za 15 zł. Moja towarzyszka "Befsztyk po angielsku z sosem a la maitre d'hotel” za 30 zł. Do tego frytki za 5 zł i warzywa z wody w tej samej cenie.

Befsztyk lubię, ale jeden z najsłynniejszych sosów na świecie w menu mnie zaskoczył. Śledziki były wyborne, za to ziemniaki wiele już musiały przejść. Wczorajsze, przemieszane. Zjadłem jednego śledzia i zrobiliśmy zamianę. Znów zimny talerz. Befsztyk był tragiczny. Z żylastej wołowiny drugiego sortu. Rozumiem, oszczędności, kasę trzeba liczyć. Ale legendarny sos z masła, pieprzu, pietruszki i cytryny nie był nawet kiepską podróbką.

Na deser zamówiliśmy po kawie. M. ekspresso, ja capuccino. W kwestii deseru wybór był prosty. Słynne czekoladki i trufle z własnej Małej Manufaktury. Kolejny świetny pomysł i pyszne słodycze po 2 zł każda. Smakowało, zrobiło się przedwojennie.

Nasza ocena? Zapłaciliśmy 162 zł. Mała Restauracja to jedna z najpiękniejszych restauracji w regionie. Wysmakowana, dopracowana, bombonierka ze świetnym marketingiem. I wielką legendą przedwojennej kuchni. Raz w tygodniu zamienia się w nieme kino. Wtedy klimat może być obłędny.

Ale słaba, niedopracowana kuchnia to jej największa wada. Albo wynika ze słabości kucharza, albo z oszczędności na dobrych produktach i stosowaniu tańszych zamienników (befsztyk). Jednak dla klimatu, wystroju, dobrych win i charyzmy właścicielki będę tam wracał. A nuż się kuchnia poprawi.

3/5

Mała Restauracja w Lublinie
Lublin, Rynek 9, tel. 81-536-20-20
Czynne codziennie od 12.
Można płacić kartą
Czytaj więcej o:
Gość
Niekryta krytyczka
Niekryta krytyczka
(26) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Gość
Gość (3 marca 2013 o 00:24) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Otóż to !
...ale czy to zrozumie sam prowodyr tych wszystkich zamieszań ?
...wątpię.

[size=3][size=2]Ten szkodnik dość już namieszał w tej dziedzinie. Nie obchodzi go to że niszczy on dorobek wielu ludzi.[/size][/size]
[size=3][size=2]Niektórzy właściciele restauracji pracowali na to co osiągnęli długimi latami, a tu nagle przychodzi jakiś berbeluch i wszystko chce zniszczyć jedną recenzją, bo mu coś nie smakowało, albo nikt go nie rozpoznał i nie było "gratisu". To skandal, jak taki cham potrafi być bezczelny...[/size][/size]
[size=3][size=2]...ech, szkoda pisać...[/size][/size]
Rozwiń
Niekryta krytyczka
Niekryta krytyczka (1 marca 2013 o 16:31) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Moja czternastoletnia córka piszę lepsze wypracowania, niż Ty recenzje. Jej prace, aż chętnie się czyta, a twoje recenzje są mdłe, mają bardzo ubogie słownictwo. I uważam, że to co Tobie smakuje jest tylko i wyłącznie twoja sprawa, cały świat nie musi o tym wiedzieć, że ci befsztyk nie smakował, bo twoje kubki smakowe mają dość twoim recenzji. Często tam jadam ze swoimi znajomymi i uważam, że befsztyk jest wyśmienity. Więc przestań pisać te recenzje i zajmij się czymś pożytecznym. Bo to co ty piszesz, jak widać obchodzi nie wielu ludzi. Klient sam musi spróbować a nie kierować się twoją opinią, która często jest nie trafna.
Rozwiń
Niekryta krytyczka
Niekryta krytyczka (1 marca 2013 o 16:31) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Moja czternastoletnia córka piszę lepsze wypracowania, niż Ty recenzje. Jej prace, aż chętnie się czyta, a twoje recenzje są mdłe, mają bardzo ubogie słownictwo. I uważam, że to co Tobie smakuje jest tylko i wyłącznie twoja sprawa, cały świat nie musi o tym wiedzieć, że ci befsztyk nie smakował, bo twoje kubki smakowe mają dość twoim recenzji. Często tam jadam ze swoimi znajomymi i uważam, że befsztyk jest wyśmienity. Więc przestań pisać te recenzje i zajmij się czymś pożytecznym. Bo to co ty piszesz, jak widać obchodzi nie wielu ludzi. Klient sam musi spróbować a nie kierować się twoją opinią, która często jest nie trafna.
Rozwiń
Niekryta krytyczka
Niekryta krytyczka (1 marca 2013 o 16:30) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Moja czternastoletnia córka piszę lepsze wypracowania, niż Ty recenzje. Jej prace, aż chętnie się czyta, a twoje recenzje są mdłe, mają bardzo ubogie słownictwo. I uważam, że to co Tobie smakuje jest tylko i wyłącznie twoja sprawa, cały świat nie musi o tym wiedzieć, że ci befsztyk nie smakował, bo twoje kubki smakowe mają dość twoim recenzji. Często tam jadam ze swoimi znajomymi i uważam, że befsztyk jest wyśmienity. Więc przestań pisać te recenzje i zajmij się czymś pożytecznym. Bo to co ty piszesz, jak widać obchodzi nie wielu ludzi. Klient sam musi spróbować a nie kierować się twoją opinią, która często jest nie trafna.
Rozwiń
Stała bywalczyni Małej Res
Stała bywalczyni Małej Res (1 marca 2013 o 16:18) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Nie zgadzam się z opinią tego pana. Jestem stałym gościem tej restauracji, gdzie dania są bardzo smaczne i ładnie podane. Są to dawne smaki Lublina, a jak wiadomo dawniej nikt nie podgrzewał talerzy. Jeszcze nigdy nie zawiodłam się na kucharzach tej restauracji. Mam przeczucie, że ten pan napisał kiepską opinię o daniach, ponieważ został przez kogoś nasłany.
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (26)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!