poniedziałek, 21 sierpnia 2017 r.

Kuchnia

Restauracja Czarcia Łapa w Lublinie (recenzja)

Dodano: 3 grudnia 2012, 10:22

 (Archiwum)
(Archiwum)

Wizyta w Czarciej Łapie wciąga jak gra w ruletkę. Obstawiasz potrawę i wygrywasz świetny smak. Wybierasz w karcie droższą potrawę i pudło. Znów ryzykujesz. I na stole ląduje wyśmienite danie. Rachunek rośnie w szybkim tempie. Ale lepiej zgrzeszyć niż żałować.

Po rewolucjach kulinarnych Magdy Gessler lokal jest na topie. Zresztą sama restauratorka ma do Czarciej wyjątkową słabość. Jak robiła porządek w kolejnych knajpach, stołowała się w Czarciej właśnie, jedząc tatara, stek z polędwicy i łososia. Ale od początku.

Na zimną przekąskę zamówiliśmy "Carpaccio z polędwicy wołowej z rukolą, remuladą z selera, kaparami, pomidorkami suszonymi i parmezanem, skropione dresingiem truflowym” (29 zł), w którym wołowinę podmieniliśmy na gęsinę, na gorąco – "Smażone krewetki z czosnkiem, na pesto bazyliowym z rukolą” (29 zł).

Krewetki świeżutkie, soczyste na robionym w restauracji pesto smakowały bardzo. Jeszcze bardziej smakowało nam carpaccio z gęsi. Wyśmienite mięso z genialną remuladą z selera, parmezanem i truflami – to lubię.

M. zamówiła sobie "Aksamitny krem dyniowy z mascarpone i prażonymi orzeszkami pinii” za 13 zł, ja "Tradycyjny żurek na naturalnym zakwasie z kiełbasą, wędzonym boczkiem i jajem” za 15 zł. Krem dyniowy był banalnie gęsty i monotematyczny, żurek pełen różności – przeciętny. Szkoda.

Czarcia słynie z dobrych makaronów. Długo zastanawialiśmy się nad drugim. M. zamówiła "Smażony filet z łososia podany z dafinkami ziemniaczanymi, puree z dyni, cukinią i galaretką cytrynową” (37 zł), ja nad "Irlandzki T-bone stek” (169 zł) przedłożyłem "Schab alla milanese zapiekany w panierce, faszerowany suszonymi pomidorami, owinięty szynką parmeńską w sosie szałwiowym podany z zielonym groszkiem i kluseczkami z ricotty” (37 zł). Jest ryzyko, jest zabawa.

Łosoś wpadł w objęcia mielizn mdłego smaku, mdłe było mięso, dafinki i puree z dyni, tylko cytrynowa galaretka godna była najlepszej restauracji. Za to włoski schab był zjawiskowy. Cztery kawałki świeżutkiego mięsa owinięte cudownie smaczną szynką kryły w sobie pachnące słońcem suszone pomidory. Panierka intrygowała smakiem, sos szałwiowy z kluseczkami z ricotty tworzył obłędne tło. Towarzyszyły nam świetne herbaty Richmont (po 6 zł za imbryczek).

Na deser M. zamówiła czarcie ciasteczko z espresso za 6 zł. Ja skusiłem się na "Raviolli z płatków ananasa nadziewane mascarpone i wiśniami z sorbetem malinowym i syropem miętowym” za 14 zł. I tu mój entuzjazm sięgnął zenitu. Cienkie listki ananasa kryły mascarpone, co w zderzeniu z sorbetem dało zdumiewający efekt. Nie mam słów, żeby opisać smakowe wrażenia. Skończyło się na repecie.

Nasza ocena? Zapłaciliśmy 215 zł. "Czarcia Łapa” zaskoczyła nas na plus. Już dawno nie widziałem w restauracji tylu uśmiechniętych ludzi. Pan Radek, kelner, który nas obsługiwał, z pasją mówił o daniach. W tle grał na fortepianie niewidomy muzyk. Było klimatycznie, przez duże okna zaglądał do nas magiczny Lublin.
Czytaj więcej o:
Warszawia'k
Gość
magda
(19) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Warszawia'k
Warszawia'k (24 grudnia 2012 o 10:40) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Magdo czym że jest polska mowa a czym pisownia!! Chciałbym a byś wymówiła mi słożo żaba przez "Ż" z kropką!!!
Rozwiń
Gość
Gość (22 grudnia 2012 o 17:46) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Polędwica wołowa podana na szpinaku z czosnkiem. Równie dobrze zamiast polędwicy mogło być to cokolwiek innego. Kucharz dodał tyle czosnku do szpinaku że zdominował nim inne smaki i były kompletnie niewyczuwalne. Coś jak musztarda z kisielem.
Pieczony pstrąg. Fenomenalnie podany, w zielonkawej glazurze, ułożony na brzuchu i zaserwowany z kulką puree ziemniaczanego. Wyglądało ta tak jakby zaraz miał się rzucić na przenętę. Smak zupełnie nijaki, typowy przerost form nad treścią.
Rachunek 190 zł i więcej napewno tam nie pójdziemy jeść.
Rozwiń
magda
magda (21 grudnia 2012 o 12:02) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Tak "Gościu", Warszawia 'k nauczy sie np ze pisze się mądrego a nie mondrego ha ha;)
Rozwiń
Gość
Gość (21 grudnia 2012 o 08:58) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Warszawiak to jesteś jak ci się przyśni!! Komentujesz tylko artykuły związane z Czarcią Łapą!! A tak wogóle to widzę że często czytasz lubelską prasę i słusznie może się czegoś mondrego nauczysz!!!!
Rozwiń
Warszawia'k
Warszawia'k (12 grudnia 2012 o 21:57) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
[quote name='Anika' timestamp='1355160273' post='707555']
Lublin,to cudowne miasto.U nas nie ma przynudzających "Warszawiaków";-)
[/quote]
Takie cudne a raczej cudaczne , z którego kto może przyjeżdza do nas do Warszawy i powiększa i tak już męczącą nas populację ,, słoików,,
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (19)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!