poniedziałek, 23 października 2017 r.

Kuchnia

Restauracja Galeria Browaru w Kazimierzu Dolnym (recenzja)

  Edytuj ten wpis
Dodano: 27 września 2013, 11:38

Jeśli chcecie skosztować piwa warzonego w oparciu o receptury sięgające XVI wieku i jeszcze coś dobrego zjeść, zajrzyjcie do małej, klimatycznej restauracji, która działa w domu słynnego kazimierskiego malarza Franciszka Kmity, zajmując malownicze patio i galerię.

To filia restauracji, mieszczącej się w Browarze Trzy Korony JSJ w Puławach, który nawiązuje do czasów, kiedy na przełomie XIX i XX wieku w Puławach Józef Landau warzył piwo.

Do Galerii Browaru zajrzeliśmy w poniedziałkowy wieczór. W środku było biało, sterylnie i pusto. Na dobry początek zamówiliśmy "Tatar ze śledzia marynowanego w koperku” za 17 zł i "Kurki duszone w śmietanie” (z kawałkami kurczaka i świeżej papryki) za 23 zł. I piwo "Trzy Korony jasne” za 7 zł. Niestety nie było hitu puławskiego browaru "Palety piw Trzy Korony” za 8 zł.

Dania podano na pięknej porcelanie. Tatar wyglądał zjawiskowo. Grubo siekany śledź w towarzystwie cebulki i kaparów bardzo nam smakował, a koperkowe aromaty sprzyjały smakowaniu świeżego, żywego piwa. Ale tatar był tylko przygrywką do kurek. Pyszne grzyby bez cienia goryczki, (co przytrafia się kurkom mrożonym), doskonałe mięso z kurczaka i absolutnie genialny sos sprawił, że to danie będziemy polecać i na nie wracać.

W zupach wyboru nie było – tylko "Żur na naturalnym zakwasie” za 12 zł. Wzięliśmy jedną porcję, podano ją w małej bulionówce. W środku dużo dobrego mięsa, pływającego w lekkim żurku z odcieniami słodyczy. Zapewne zaprawiono go słodką śmietanką, która przesłoniła naturalny zakwas. Wybór dań głównych jest skromny. Zamówiliśmy "Żeberka ze spatzlami” za 25 zł i "Szafranowy Kociołek Pichelsteiner” za 30.

Oczekiwanie na drugie dania umiliło nam piwo. W błogi spokój oczekiwania wdarł się nagle gwałtowny dźwięk mikrofali, co zdecydowanie nam się nie spodobało i mogło wpłynąć na jakość potraw. Kiedy spytaliśmy barmankę o obcy dźwięk, odparła, że ona odpowiada za bar, a nie kuchnię. Kiedy zapytaliśmy o nazwę kociołka, pojawiła się kucharka, nic nie potrafiła powiedzieć o słynnym niemieckim gulaszu Pichelsteiner. Wyjaśniła za to, że mikrofala służy do rozmrażania mięsa. Dobre i to.

Widok żeberek spoczywających w pobliżu solidnej porcji tyrolskich kluseczek podlanych zawiesistym sosem, nastroił nas bardzo pozytywnie. Szafranowy kociołek podano w kociołku umieszczonym nad podgrzewaczem. Kluseczki z sosem były świetne, ale żeberka, z lekkim posmakiem mięsa, które przywarło do garnka, były wyraźnie odgrzewane. A co z kociołkiem? Za 30 zł dostaliśmy kilka mikroskopijnych kawałków mięsa i trochę warzyw. Danie było słabo przyprawione, bez wyrazu. Szkoda. Nawet dobra owocowa herbata (8 zł) nie poprawiła nam humoru.

Nasza ocena? Zapłaciliśmy 130 zł. Sporo. Polecamy dobre piwo i kurki. Trzy mocne gwiazdki, ale zabrakło nam serdeczności obsługi.

Restauracja Galeria Browaru w Kazimierzu Dolnym
Kazimierz Dolny, ul. Lubelska 9, tel. 81 886 44 44
Czynne od 12 do 21 oprócz wtorku
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
abc
(1) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

abc
abc (28 września 2013 o 17:34) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Jeśli chcecie skosztować piwa warzonego w oparciu o receptury sięgające XVI wieku i jeszcze coś dobrego zjeść, zajrzyjcie do małej, klimatycznej restauracji, która działa w domu słynnego kazimierskiego malarza Franciszka Kmity, zajmując malownicze patio i galerię.

Reszta recenzji temu przeczy. Ehhh znowu procenty.

Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (1)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!