niedziela, 19 listopada 2017 r.

Kuchnia

Restauracja Gęsia Szyja w Chełmie (recenzja)

  Edytuj ten wpis
Dodano: 2 sierpnia 2013, 12:58

Restauracja Gęsia Szyja w Chełmie
Restauracja Gęsia Szyja w Chełmie

Słabo i drogo. Tylko dwie gwiazdki, bo słone ceny zobowiązują.

Restauracja mieści się w piwnicach zabytkowej kamienicy. Dodatkową atrakcją jest możliwość bezpośredniego wejścia do słynnych podziemi kredowych. W środku jest ciemno, eklektyczny wystrój trochę przytłacza, ale przesympatyczny kelner swoim uśmiechem rozjaśnił mocno przesklepione izby.

Na wizytę w chełmskiej restauracji wybraliśmy się z panem Robertem dla gęsiny, jagnięciny oraz raków w sosie koperkowym. Na dobry początek zamówiliśmy "Raki z sosem koperkowym” za 28 zł. I dwa talerzyki. Po 30 minutach na stole pojawił się półmisek pełen parujących raków i sosjerka pełna pachnącego sosu.

Niestety dostaliśmy tylko jedne cążki do kruszenia szczypców, klasyczne widelce i noże, bardzo brakowało miseczek z cytryną do umycia palców oraz talerzyków na odpadki. Mięso było smakowite, choć przy rakach trzeba się mocno natrudzić. Szczególnie smakował nam sos koperkowy, który kucharzowi wyjątkowo się udał. Zapowiadało się dobrze.

Zamówiliśmy "Bogracz węgierski” za 18 zł i "Krem z borowików z grzankami” za 9 zł. Niestety mój bogracz nie był podany w węgierskim kociołku (jest, jeśli zamówią 2 osoby). W chudej zupce pływały kawałki mięsa – kolejne łyżki upewniały w przekonaniu, że do bogracza było chełmskiej zupie daleko. Jeszcze gorzej było z borowikową, zasypaną kiepskimi grzankami. Poziom zup był przeciętny, nie porywały ani smakiem, ani charakterem.

Mieliśmy wielką ochotę na danie polecane przez szefa kuchni, czyli "Udziec jagnięcy z rusztu” za 29 zł. Radość trwała krótko, bo jagnięciny zwyczajnie nie było. W zamian kelner polecił Robertowi "Comber z jelenia w borowikach” za 44 zł, do tego pieczarki zapiekane z czosnkiem za 7 zł i puree ziemniaczane z masłem, które kucharz zrobił na życzenie (zwykłe ziemniaki kosztują 5 zł). Ja skusiłem się na "Pierś z gęsi w sosie warzywnym” za 24 zł w podobnej konfiguracji jak dziczyzna. Zamówiliśmy też pszeniczne piwo i colę.

Czekałem na gęsinę, bo bardzo ją lubię. I co? Dostałem pierś z gęsi, pokrojoną na plastry oraz osobno przyrządzone warzywa. Mięso było twardawe, o soczystości i delikatności musiałem zapomnieć. Kiedy spróbował go Robert, pomyślał i rzekł krótko: bez wyrazu. Kiedy podzielił się ze mną combrem z jelenia – nie wierzyłem!

Tak "skopanej” dziczyzny dawno nie jadłem. Twarda, bez smaku, aromatu – a przecież to tak delikatne mięso. Patrzyłem na kolegę, walczącego z daniem. Nóż ślizgał się po mięsie z rozpaczą. I jak? – spytałem kolegi – Nijak – odparł widocznie zawiedziony. Szkoda. Na desery już nie mieliśmy ochoty.

Nasza ocena? Zapłaciliśmy 154 zł. To dużo jak na jedną przekąskę, 2 zupy i 2 drugie. Bez deserów. W restauracji "Gęsia Szyja” w Chełmie jest drogo. Kiedy wracaliśmy do Lublina, zastanawialiśmy się nad ilością gwiazdek. Z ręką na sercu dajemy dwie. Dziczyzny ani gęsiny w tym miejscu nie polecamy.

Restauracja Gęsia Szyja w Chełmie

Chełm, ul. Lubelska 27, tel. 82 565-23-21
Czynne codziennie od 10 (niedziela od 12) do ostatniego klienta.
Można płacić kartą





  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
Gość
m
eM
(10) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Gość
Gość (30 kwietnia 2016 o 15:48) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Odwiedziłem to miejsce w marcu 2016. Właściwie to nie ma za co chwlaić tej restauracji a konkretnie właściciela któy jest bardzo leniwy. Ostatnia sala stolik przy oknie, zamórowane. Smierdzi grzybem który kotś mądry stara sie zabić wkladając zapach w gniazdko elektryczne. Ilość i jakośc surówek podany woła o zemstę do niebios. Porcja jak dla kotka i oczywiście surówka stara bez ,,głębokiego smaku,,. Dno. Oszczędzać na surówkach, gratuluję pomysłu. Samo danie też dupy nie urywa. Na zaówiony deser czekalismy około 15 minut ! Jeszcze o czystości w WC. Najlepiej samemu tam pójść i zobaczyć jaki panuje brud. Przycisk od spłuczki nie myty chyba kilkanaście lat. Kończąc, to są kpini a nie restauracja. Pani Magda nie załatwi sprawy. Nie polecam nikomu i noga moja tam więcej nie stanie. Powodzenia. Jetzy
Rozwiń
m
m (20 sierpnia 2014 o 20:12) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Restauracja taka sobie może p.Gessler zrobiła rewolucję ale pewnie tylko w menu bo kelner szczegolnie jeden kulturą nie grzeszy i to jest delikatnie powiedziane z tego co zauważyłam to teraz jest to dobre miejsce na żywienie koloni.Klient indywidualny traktowany jest po macoszemu. Moja opinia jest oparta na niedawnej wizycie w tym przybytku i bez względu na menu nie wybiorę się tam juz nigdy i nikomu nie polecam
Rozwiń
eM
eM (5 grudnia 2013 o 13:50) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Witam, byłam w "Gęsiej..." na  Andrzejki . Jestem oczarowana...piękna muzyka, pyszna kaczka z jabłkami i żurawiną, specyficzny klimat. Polecam, nie będziecie żałować, jeśli odwiedzicie to miejsce.

Rozwiń
Lemon
Lemon (24 sierpnia 2013 o 21:23) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Byłem tam przed ok. 10 i 2 laty. Pierwsza wizyta-piwo Żywiec podane w kuflu chyba z Warki. Ryż z mięsem - z trudem udało się znaleźć w potrawie kilka skwarek. Przystawka - skrzydełka pikantne, wniesione pod koniec penetracji ryżu. Zjedliśmy ryż ze skrzydełkami. Ostatnia wizyta (liczyłem na poprawę)-bogracz podany po ok. 40  minutach. Pani udowadniała, że gotowany specjalnie dla nas(?). Chwilę potem podano steki wołowe. Zdziwiłem się, bo nie wiedziałem co wybrać-jedzenie bogracza i potem zimnego steku czy ciepłego steku a potem nadal gorącego bogracza. Pani nie wiedziała o co mi chodzi, kiedy zwróciłem jej uwagę, że stek powinien być podany później. Rachunek wyniósł grubo ponad 100 złotych.  Trzeciej wizyty nie będzie.

Rozwiń
Tomek
Tomek (5 sierpnia 2013 o 07:57) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Steków wołowych też nie polecam. Smażone na jakimś oleju zwykłe bitki wołowe ale przed zamówieniem kelner zapewniał mnie, że to prawdziwe steki. Poza tym waga potrawy w menu sugeruje że dostaniemy 400g mięsa więc prawdziwy stek ale prawda jest taka, że w menu jest podana waga całej potrawy - żenada. Nigdy nikomu nie polecę więcej tej restauracji choć do niedawna polecałem jako obowiązkową pozycję dla wszystkich przyjezdnych.

Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (10)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!