wtorek, 12 grudnia 2017 r.

Kuchnia

Restauracja japońska Zipang w Lublinie (recenzja)

  Edytuj ten wpis
Dodano: 5 kwietnia 2013, 15:07
Autor: (sz)

Restauracja japońska Zipang w Lublinie
Restauracja japońska Zipang w Lublinie

Jeśli chcesz zjeść polską sałatkę ziemniaczaną, kotlet wieprzowy po japońsku, szaszłyk wieprzowy po japońsku, mielony po japońsku i stek po japońsku, możesz odwiedzić japońską restaurację na Starym Mieście.

Kiedy zapytasz kelnerki o prawdziwie japońskie danie rozłoży ręce i poleci Katsu Don: kotlet wieprzowy podawany z jajkiem w misie z ryżem za 24 zł. Albo zupę Sake Dashi Ciazuke z kawałkami pieczonego łososia za 20 zł. Ale nie dajcie się nabrać na liczbę mnogą, w talerzy dojrzycie jeden malutki kawałek mięsa.

Japoński przybytek sztuki kulinarnej z polskimi kotletami odwiedziłem sam. To dwie sale z odkrytą cegłą i pięknymi sklepieniami. W środku pusto, nijako, trochę barowo, na stolikach zapachowe świece. W oknie niepodlane kwiatki z rozpaczą wyglądające kobiecej dłoni.

Na początek zamówiłem Hosomaki z tuńczykiem za 14 zł. To rodzaj sushi, w którym ryż i pokrojone w wąskie paski kawałki surowej ryby zawinięte są w płat nori. Do tego Yaki Gyoza (tradycyjne pierożki japońskie z wieprzowiną) za 15 zł. Hosomaki były zrobione od ręki, takie na jeden kęs i smaczne.

Kiedy byłem przy trzecim maku, kelnerka wniosła pierożki. Na pytanie, czego tak szybko, jeszcze jem, odparła, że kucharz szybko realizuje zamówienie. No dobra. Spróbowałem pierożka. W środku kryło się bardzo aromatyczne nadzienie, pierożki były z jednej strony mocno podpieczone na woku. Duet zakąsek był niezły.

W karcie zupy są dwie: Tamago Soup za 8 zł i Sake Dashi Ciazuke za 20 zł. Pierwsza to bulion rybny zaciągnięty jajkiem, druga to samo plus kawałki pieczonego łososia. I ten łosoś mnie skusił. I co? W sporej misce dostałem dużo rozgotowanego ryżu, bulion i jeden samotny kawałeczek pieczonego łososia. Zupa była kiepska, brakowało jej finezji i lekkości. Przypominała nasze zupy z proszku z dodatkiem taniego sosu sojowego. Wymoknięty ryż najlepsze chwile miał już za sobą. Tylko łosoś błysnął smakiem na krótko.

Próby konsultacji drugiego dania z kelnerką spełzły na niczym. Na pytanie, dlaczego w japońskiej restauracji znajdują się polskie kotlety i mielone – odparła, że goście lubią mięso.

Wybrałem Tonteki Pork Steak Zipang Sauce za 25 zł. Czyli stek z sosem a la Zipang. Zamiast ryżu zamówiłem sałatkę ziemniaczaną, dodatkowo surówkę z sałaty z czerwoną cebulą i marchewką w sosie sezamowym. Dostałem stek. Pierwszy kęs rozwiał nadzieje na dobrą, japońską kuchnię. Dostałem żylasty, twardy karczek podlany niemiłosiernie słonym sosem z marną sałatą i sałatką. Sałatka to były zmielone ziemniaki z kiełkami. Ale i tak były lepsze od japońskiej karkówki.

Nasza ocena? Zapłaciłem 82 zł. Aż 2 gwiazdki. Jedna za pierożki po japońsku i Hosomaki, druga za marketing. Czyli polskie kotlety, szaszłyki, mielone i steki po japońsku.

Restauracja japońska Zipang

Lublin, ul Grodzka 1,
Czynne: wtorek-sobota 12 do 23, niedziela 12 do 21
Można płacić kartą
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
agatajas
gość
dzemski
(39) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

agatajas
agatajas (18 lutego 2016 o 18:14) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Ja bym się wybrał i sam wystawił taka recenzje ale teraz szukam praca dla nauczycieli japońskiego w Lublinie przez Preply http://preply.com/pl/lublin/oferty-pracy-dla-nauczycieli-języka-japońskiego

Rozwiń
gość
gość (15 maja 2013 o 00:51) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Zipang (Jipangu, Chipangu etc.) nie jest chińską nazwą, tylko zapisem fonetycznym określenia na Japonię usłyszanego przez Marco Polo podczas podróży po Chinach od tamtejszych ludów. Pod tą nazwą Japonia była znana w średniowiecznej Europie.
Proszę zapytać jakiegoś Chińczyka- 99% nie będzie wiedziało o związkach tej nazwy z Chinami.
Rozwiń
dzemski
dzemski (7 maja 2013 o 07:47) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
To tak jakbym restaurację chińską nazwał sobie: ちゅうごく
Rozwiń
dzemski
dzemski (7 maja 2013 o 07:44) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Ale po co nazywać japońską restaurację chińską nazwą japonii? W Chinach jesteśmy?
Rozwiń
Na zdrowie
Na zdrowie (7 maja 2013 o 00:19) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
[quote name='dzemski' timestamp='1367825409' post='766063']
coś mnie się wydaje, że ta restauracja to raczej chińska jest, tyle, ze ma trochę dań japońskich także. Wtraz Zipang jest chiński. Jesli natomiast to japońska restauracja, to jaki inteligent nazwał ją chińską nazwą? Jesli jedzenie jest takie samo jak nazwa, to ja dziękuję.
[/quote]

Names of Japan. Odsyłąm do wikipedii: [url="http://en.wikipedia.org/wiki/Names_of_Japan"]http://en.wikipedia..../Names_of_Japan[/url]
Z tego co wiem, to siedzi tam importowany Samurai ;-)
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (39)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!