czwartek, 19 stycznia 2017 r.

Kuchnia

Restauracja Kuchnia i Wino w Kazimierzu Dolnym (recenzja)

Dodano: 21 grudnia 2012, 15:58

Po ostatniej wizycie z trudem doszedłem do siebie. Obawiałem się nawet, że stracę smak i przyjemność jedzenia.

Pomimo podejrzeń właściciela jednej z restauracji, że jego dania doprowadziły do zaniku moich kubków smakowych i utraty smaku, kolejna wizyta udowodniła, że dania oparte na świeżych, najlepszych jakościowo produktach cały czas sprawiają mi przyjemność.

Restauracja "Kuchnia i wino” jest położona na urokliwej ulicy Krakowskiej, która zimą wygląda bajkowo. Menu restauracji zostało ułożone przez Wojciecha Modesta Amaro, uważanego za jednego z najbardziej charyzmatycznych polskich szefów kuchni. Wysmakowany wystrój, majestatyczna kocica rasy Maine Coon o dumnym imieniu Józefina i precyzyjnie dobrana karta nastroiły nas optymistycznie.

W roli czekadełka dostaliśmy tapenadę z kapustką, która gruntownie zaostrzyła apetyty. Moja towarzyszka zamówiła sobie "Carpaccio z gęsi z orzechami, oliwą dyniową, gruszką marynowaną w occie porzeczkowym” za 35 zł, ja skusiłem się na "Sałatkę z zielonych listków z serem Rubin i wędzonym półgęskiem” za 25 zł. Do sałatki poprosiłem o miód akacjowy, którym doprawiłem ser. Carpaccio było wyjątkowe, perfekcyjnie skomponowane i oryginalnie podane na tafli szarego szkła. Moja sałatka niedopracowana, ale wyjątkowy smak sera Rubin z miodem wprowadził mnie w błogi nastrój.

Nadszedł czas na zupy. Wybrałem ukochaną "Zalewajkę z ziemniaków i pora na zakwasie z uszkami z farszem z kapusty” za 16 zł. M. skusiła się na "Rosół z królika z kluskami z koziego twarożku” w tej samej cenie. Zupy wyglądały pięknie, smakowały tak sobie. Rosół był rozwodniony, zalewajka w postaci kremu przekombinowana. Kucharz wyraźnie nie dał sobie rady z wyzwaniem postawionym przez Modesta Amaro.

Sympatyczny kelner polecił M. "Młode kurczę pieczone z marchwią marynowaną we własnym soku z fasolą, groszkiem i pianą tymiankową” za 40 zł. Ja wybrałem "Zrazy z polędwicy wołowej wolno duszone z kopytkami grzybowymi, zielonym groszkiem w sosie z trawy żubrowej” za 60 zł. I to był pokaz sztuki kulinarnej najwyższej próby. Mięso z młodych kurcząt rozpływało się na podniebieniu, marynowana marchew zachwycała nasze serca, groszek w pianie tymiankowej był wielkim finałem dania.

Zrazy nad zarazami emanowały delikatnością i smakiem mięsa najwyższego gatunku. Zachwycały kruchością, a sos z trawy żubrowej przypominał wielką tradycję staropolskiej kuchni. Szkoda, że kopytka na wydaniu kucharzowi wystygły, bo była to niepotrzebna skaza na wyśmienitej kuchni. W restauracji "Kuchnia i Wino” potrawy przygotowywane są w technice Sous-vide, pozwalającej wydobyć ze składników potraw maksimum smaku. Mięso przechodzi aromatem warzyw, powstaje harmonia potraw, jedzenie jest świeże i bardzo zdrowe.

Deser był przyjemny finałem. M. zażyczyła sobie "Creme brulle” (12 zł), ja zamówiłem "Tartę czekoladową” (10 zł), choć długo wahałem się, czy nie wziąć "Deski lokalnych serów” za 45 zł. Desery spełniły nasze oczekiwania. Nasza ocena? Zapłaciliśmy 218 zł. I z przyjemnością odwiedzimy Kazimierz raz jeszcze, dołączając do wieczoru dobre wina.

Restauracja Kuchnia i Wino w Kazimierzu Dolnym
ul. Krakowska 13, tel. 81 881 08 76
Czynne od środy w godz. 12-21, w weekend do 22, Można płacić kartą

Partner Przewodnika

Partnerem Przewodnika jest Old Poland. Wielkie Polskie Sery. Old Poland to marka najlepszych serów długodojrzewających produkowanych w Polsce. Smakiem i jakością dorównuje najbardziej znanym europejskim serom, pochodzącym ze Szwajcarii, Holandii, Włoch czy Francji.


Czytaj więcej o:
smakosz
Gość
Warszawia'k
(16) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Ostatnie komentarze

smakosz
smakosz (23 grudnia 2012 o 20:45) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
TeŻ jestem ciekawa skąd się wziął TEN 'specjalista-redaktor" , znawca wszelkiej kuchni. obserwuję Pana Sulisza przy okazji RÓŻNYCH imprez ,na których nie wiadomo skąd sie bierze i w dodatku sie panoszy. na czym polega fenomen tej postaci-nie mam pojęcia?? niechlujny wygląd, niedomyty - bez względu na okazję, ale Wielkiemu Redaktorowi - to chyba przystoi????A teraz znalazł sobie kolejne koryto-w Konopnicy, gdzie można się najeść i NAPIĆ % ponad miarę.Jego tajemnicza M. jest przynajmniej sympatyczna (albo taką udaje), a On zieje pogardą na wszystkich,uważa się za lepszego, jakież to śmieszne patrząc na jego brudną, szmacianą torbę (niezbędnik redaktora;) i całoroczną wieloletnią kurtkę....NIEPOJĘTE, ŻE ZNAJDUJĄ SIE NA TO FANI !!!!!!
Rozwiń
Gość
Gość (23 grudnia 2012 o 18:37) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Taki z ciebie Warszawia'k jak z koziej dupy trąba, ale mniejsza z tym.
Widzę że mam do czynienia z człowiekiem wielce skomplikowanym, takim który tych którzy uważają inaczej niż on uważa za ludzi prostych. Świadczy to o czymś niezbicie, o czym zaś to świadczy to zapewne się domyślasz, wszak żeś nie jest człek prosty, tylko mnie takowym nazywasz.
Skoro według ciebie redaktorek cytuję: "przedstawia jedynie swoją subiektywną opinię na temat konsumowanych potraw..." to dlaczego ja nie mogę napisać na forum że Marzanna jest najlepszym lokalem w regionie ?! Dlaczego ta moja subiektywna opinia jest według ciebie pozbawiona sensu i podstaw i jest nawet porównywana do "zamachu skoleńskiego" ?!
Czy tylko to co napisze ten redaktorek jest dla ciebie wykładnią prawdy ? Nikt inny nie może nic innego napisać, gdyż z marszu zostanie okrzyknięty prostakiem ?
Ciekawe masz te swoje argumeny, oj ciekawe.
To po co to wszystko ! Niech redaktorek pisze te swoje artykuły, ale bez mozliwości komentowania ich na forum. Skoro jest aż tak oburzony, że ktoś ma inne zdanie niż jego.
Mam nadzieję że ten redaktorek od siedmu boleści zostanie podciągnięty do odpowiedzialności za to co uczynił swoim artykułem względem "Marzanny".
Łatwo jest kogoś obsamarować w mediach, ale trzeba wiedzieć też to że nie może to pozostać bezkarne. Miejmy nadzieje że juz wkrótce poniesie konsekwencje swoich artykułów.
Rozwiń
Warszawia'k
Warszawia'k (23 grudnia 2012 o 12:38) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
[quote name='Gość' timestamp='1356215300' post='712857']
Ignacy/Jan i jak jeszcze ?
Według mnie "Marzanna" jest najlepsza w regionie, ale jakie to ma znaczenie, skoro redaktorek napisał to co napisał w swoim porzednim artykule.
Szoook ! Jak może w jawny sposób jeden człowiek może niszczyć drugiego, na oczach publicznym forum.
[/quote]
Stwierdzenie , że lokal o dzwięcznej nazwie ,, Marzanna ,, jest najlepszym lokalem w regionie jak tak samo bezsensowne i pozbawione podstaw jak teoria ,, zamachu smoleńskiego ,,
Wspaniale , że są ludzie , którzy nie boją się napisać prawdy - Redaktor Sulisz .
Co do niszczenia , to w garkuchni typu ,, Marzanna ,, można co najwyżej można zniszczyć sobie kubki smakowe a nawet żołądek.
Rozwiń
Warszawia'k
Warszawia'k (23 grudnia 2012 o 12:27) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Mieszkańcy Lubelszczyzny w dużej mierze to wielce prości ludzie - tak wnioskuję z powyższych wpisów - nie potrafią zrozumieć , że Redaktor Sulisz przedstawia jedynie swoją subiektywną opinię na temat konsumowanych potraw , skoro przedstawione doznania smakowe komuś nie odpowiadają , to zawsze może się pofatygować do recenzowanej restauracji ( aczklowiek nie wszystkie opisywane przez Pana Sulisz miejsca zasługują na to miano - patrz ,, Marzanna,, ) sam dokonać oceny .
Rozwiń
Gość
Gość (22 grudnia 2012 o 23:28) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Ignacy/Jan i jak jeszcze ?
Według mnie "Marzanna" jest najlepsza w regionie, ale jakie to ma znaczenie, skoro redaktorek napisał to co napisał w swoim porzednim artykule.
Szoook ! Jak może w jawny sposób jeden człowiek może niszczyć drugiego, na oczach publicznym forum.
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (16)

Pozostałe informacje

Alarm 24