sobota, 16 grudnia 2017 r.

Kuchnia

Restauracja Mandragora. Recenzja

  Edytuj ten wpis
Dodano: 20 lipca 2012, 06:33

Restauracja Mandragora. Jedno z najbardziej klimatycznych miejsc w Lublinie (W. Sulisz)
Restauracja Mandragora. Jedno z najbardziej klimatycznych miejsc w Lublinie (W. Sulisz)

Mają genialny kapuśniak, ruskie pierogi, wątróbkę i dobry marketing.

Restauracja Izy Kozłowskiej w kamienicy "Pod lwami” to jedno z najbardziej znanych miejsc w Lublinie. Już wejście i przedpokój zapowiada krakowskie klimaty, środek jest urządzony ze smakiem, a notorycznie zajęte stoliki i klimatyczne koncerty sprawiają, że to także instytucja kultury.

Co do jedzenia, zdania są podzielone. Jedni wielbią "Mandragorę” za szabasową kartę z karpiem po żydowsku za 15 zł i czulentem na gęsinie za 28 zł. Drudzy narzekają na zbyt wygórowane ceny i odgrzewane dania.

Gęsie pipki

Na popołudniowy obiad wybraliśmy się w mocno deszczowy wtorek, w środku było tłumnie, kelnerki w nienagannych strojach uwijały się po salach. Dostaliśmy romantyczny stolik pod oknem.

Błyskawicznie pojawił się kelner. Nie za bardzo starczyło czasu, żeby kartę przestudiować, bo po minucie usłyszeliśmy pytanie o zamówienie.

Zamówiliśmy macę z sosem z 6 zł i na przystawkę gęsie pipki faszerowane z kiszonym ogórkiem za 15 zł. Maca najlepsze chwile od wyjęcia z pieca już dawno miała za sobą, pipki były smaczne, ale zamiast kiszonego ogórka dostaliśmy zwykły. Kelner wyjaśnił, że kiszone są niezbyt dobre, więc dostaliśmy świeże. Niech będzie.

Co za kapuśniak!

Jeszcze nie zdążyliśmy posmakować pipków, kelner zapytał, co zamawiamy dalej. Wybraliśmy Hamim, zupę szabasową na bazie wołowiny, ciecierzycy i cukini (15 zł) i Żydowski kapuśniak z migdałami i rodzynkami (10) zł.

Szabasowa zupa była esencjonalna, ze wspaniałym smakiem wołowiny. Szkoda, że pływało w niej jedno ziarnko ciecierzycy. To się nazywa oszczędność.

Za to kapuśniak był rewelacyjny. Wspaniały bukiet, słodycz, świeżość, jeszcze takiego nie jedliśmy. Klasyczna, zimowa zupa okazała się lekkim posiłkiem z młodej kapusty, ugotowanym z fantazją.

Szybkie danie

I znów kelner był bardzo szybki. M. zamówiła słynną wątróbkę z pieczarkami na miodzie i winie za 20 zł, ja mostek cielęcy faszerowany za 35 zł. Dodatków nie zamawialiśmy. I co?

Dwa plasterki mostka podano z cymesem marchewkowym. Cymes był cudowny, za to mostek rodem z garmażerki, a nie z żydowskiej kuchni. Za to w karcie można przeczytać o magii tej potrawy, jej kulturowych korzeniach i żydowskiej tradycji.

Natomiast wątróbka to było mistrzostwo świata. Nie będę jej opisywał, musicie jej skosztować. Delikatnie wysmażona, z bezbłędnie skomponowanym sosem, pełna aromatów i zapachów. Radość z odkrywania kolejnych smaków na podniebieniu była wielka. Gratulacje.

Deserowy akcent

Byliśmy pod baczną obserwacją kelnera. Zjawił się znów przed czasem. M. zamówiła na deser Paschę migdałową za 16 zł, ja złakomiłem się na naleśniki "Nie całuśne” za 13 zł.

Moje szpinakowe naleśniki ułożone na szpinaku nie błysnęły smakiem. W kategorii barowych potraw dostałyby dobrą czwórkę.

Jeszcze gorzej było z paschą, ów "żydowski” sernik był zwyczajnie taki sobie. Ach ten marketing!

Restauracja \"Mandragora\". Nasza ocena

Restauracja "Mandragora”
Lublin, Rynek 9, tel. (81) 536 20 20
Czynne: poniedziałek – czwartek 8.30 do 20, piątek, sobota do 24, niedziela do 20
Można płacić kartą.

Wyszliśmy z "Mandragory” z ulgą. Być może wpadliśmy w zbytni młyn, ale odnieśliśmy wrażenie, że mamy szybko zjeść i zwolnić stolik, bo liczy się obrót. Ale może się mylę, bo zdarzało mi się bywać tam wcześniej i było ok. Co do kuchni, to grzeszy ona odgrzewaną pospiesznością wcześniej ugotowanych potraw. Trafiają się prawdziwe cymesy, ale gdzieś zagubiła się ich dusza.

Partner Przewodnika

Partnerem Przewodnika jest Old Poland. Wielkie Polskie Sery. Old Poland to marka najlepszych serów długodojrzewających produkowanych w Polsce. Smakiem i jakością dorównuje najbardziej znanym europejskim serom, pochodzącym ze Szwajcarii, Holandii, Włoch czy Francji.


  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
Jahnek
emka
Vitold
(10) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Jahnek
Jahnek (28 listopada 2012 o 11:26) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Mandragora straciła swoją finezję,klepana stołówka,choć zupy dnia które były serwowane, naprawdę były na wysokim poziomie,teraz nie ma...nie wiem dlaczego???kelner nie był w stanie wytłumaczyć kiedy został zapytany.
Rozwiń
emka
emka (14 sierpnia 2012 o 07:46) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
no niestety coś jest nie tak z Mandagorą...często tam bywam i chyba w żadnym lokalu tak często nie zmieniają się kelnerzy...co jakiś czas nowe twarze ..podobno z szefową trudno wytrzymać..:-p, pare dobrych lat temu było znaczniej lepiej..i smaczniej ..ostatnio czekałam na zupę cebulową 15 minut!! kelner przyszedł i tłumaczy się !! ,że zapomnieli o mnie!! niestety już zaczełam omijać to miejsce..na korzyść innych lokali..a szkoda..
Rozwiń
Vitold
Vitold (7 sierpnia 2012 o 13:05) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
W tej restauracji maja dobre dania i niezły wystrój. Ogólnie fajnie tam jest
Rozwiń
Anka
Anka (31 lipca 2012 o 10:51) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
[quote name='Lusisita' timestamp='1342875667' post='654303']
[color=#000000]Dania są z górnej półki i wystrój jest całkiem całkiem, te [/color][url="http://wszystkodlarestauracji.pl/sklep,83,swiece_swieczki.htm"][color=#000000]świece[/color][/url][color=#000000], świeczki i świeczniki sprawiają, że atmosfera jest miluśka [/color]
[/quote]

Jeśli za dania z górnej pólki uważasz kilkakrotnie odgrzewane potrawy, to może się zastanów, co mówisz...
Rozwiń
Irma
Irma (25 lipca 2012 o 11:48) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
[quote name='Izolda' timestamp='1342813479' post='654025']
Z tego co wiem, zmienił się szef kuchni, za poprzedniego szefa Marcina było wszystko ok. Dania wychodziły jak arcydzieła! Mi bardzo smakowały... A teraz jedzenie serwowane jest jak z sezonowej budki nad jeziorem. W zupełności zgadzam się z tą recenzja.
[/quote] W Madragorze bylam cztery lata temu/niestety nie moge bywac czesciej w Lublinie/ i faktycznie dania byly fantastyczne,a obsluga profesjonalna i przemila. W ubieglym roku widac byla kolosalna roznice-obsluga byla juz nowa,sympatyczna,ale to wszystko. Mam nadzieje,ze jak odwiedze Lublin w przyszlym roku,bede zadowolona nie tylko z podziwania wnetrza restauracji.Pozdrawiam.
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (10)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!