czwartek, 17 sierpnia 2017 r.

Kuchnia

Restauracja Rarytas w Piaskach (recenzja)


Nie da się ukryć, że do restauracji "Rarytas” jechałem z wielkim sentymentem. Sentyment ów wziął się stąd, że w czasach studenckich jadłem tam flaki, które wymyślił i doprawiał Ryszard Sieczkarz. Człowiek, który stworzył legendę "Rarytasu”. Dziś "Rarytas”, starannie odnowiony, w eleganckich szarościach kusi kartą. I legendą.

Do "Rarytasu” zajrzeliśmy we wtorek po 17. O dziwo, mimo że w tygodniu – w sali było kilkanaście osób. Na rodzinnych obiadach, śledziu i wódeczce, flakach.

Na dobry początek zamówiliśmy "Śledzia w śmietanie” za 7 zł i "Tatara” za 18. Na pytanie, z czego jest tatar, przemiła kelnerka szczerze odparła, że ze świeżej ligawy. Jak na ligawę tatar był drogi, nie siekany, tylko drobno przemielony, z bardzo drobno posiekaną cebulą i pieczarkami. Smakował, ale ligawy pan Sieczkarz by na kuchnię nie wpuścił. Śledź był słaby, goryczka z oleju sprawiła, że pół porcji zostało na talerzu. Nawet świeże piwo z beczki (4,50) i sok za 3 zł nie pomogły.

Postanowiliśmy zaszaleć z przekąskami na gorąco, które w karcie wyglądały zjawiskowo. Ja zamówiłem "Gęsie żołądki duszone w musie warzywnym z chrupiącymi grzankami” za 18 zł, M. – "Frykandelki (oryginalna pisownia) z piersi kurczaka z pieczarkami w delikatnym sosie śmietanowo-paprykowym” za 15 zł. Gęsinę uwielbiam, do żołądków mam słabość. Te z "Rarytasu” były świeże, z lekka twarde. Niby wszystko się zgadzało, ale zarówno w żołądkach, jak i w sosie nie było owego cudownego smaku, biorącego się z pasji do gotowania. Ot, taki porządny, stołówkowy smak. Frykandelki – delikatne i świeże – ucieszyłyby dzieci w przedszkolu lub pacjentów na diecie. Ale znów brakowało rasowego smaku.

Zupą dnia był "Barszcz zabielany z jajkiem” za 5 zł, dodatkowo zamówiliśmy "Flaki” za 8 zł. Kiedy dostaliśmy oba dania, na salę weszła grupa kilku osób. – Jedliśmy tu flaki 20 lat temu. Przyjechaliśmy z sentymentu – oświadczyli kelnerce.

Flaki z charakterystycznym kawałkiem masła na wierzchu (patent Sieczkarza), mimo że smaczne, były zbyt wodniste. Ugotowane na rosole z ogonów wołowych zasługiwały na lepszą wersję. Za to barszczyk był bardzo smaczny, "jak u mamy”, na głowę bił flaki.

Nadszedł czas na drugie. W karcie jest co wybierać. Są kultowe potrawy Sieczkarza: antrykot i "De volaile”, karp w śmietanie, medalion wieprzowy z jajkiem, zraz mielony z cebulką, stek z cebulką i wołowy rumsztyk. M. zamówiła "Wołowinę w śmietanie” (16 zł) oraz buraczki zasmażane za 4,50, ja "Schabowy z kostką” za 13, ziemniaki za 3,50 i kapustę zasmażaną za 4,50. W sumie za schabowego wyszło nam 21 zł, więc niemało.

Świeża wołowina, pokrojona w paseczki w świeżym sosie zagubiła swój smak. Ale to jeszcze nic. Mój schabowy z kostką został przez kucharza spieczony, panierka była brązowa, a soczysta kostka przestała istnieć.

Nasza ocena? Zapłaciliśmy 120 zł, bez deserów, kawy i herbaty. Tanio nie jest. Dajemy mocne trzy gwiazdki za dobrą, świeżą, stołówkową kuchnię z tradycją. Z nadzieją, że kucharze odnajdą legendarny smak "Rarytasu”.

Zobacz więcej naszych recenzji: Przewodnik po restauracjach Lubelszczyzny


Czytaj więcej o:
leo
Użytkownik niezarejestrowany
Użytkownik niezarejestrowany
(21) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

leo
leo (7 sierpnia 2016 o 20:56) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
dziennikarzyna najchętniej nałykałby się za free
Rozwiń
Gość
Gość (7 sierpnia 2016 o 20:53) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
"gentleman" zapraszający kobietę do knajpy wyliczający ile wydał na jej ugoszczenie. Dno kompletne , podobnie jak jego przepisy na sałatki z mrożonek polecane w lubelskiej gazecinie
Rozwiń
Gość
Gość (28 lipca 2016 o 08:07) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Z muchami absolutnie nieprawda,zawsze jest tam czysciutko jestem czestym klientem więc wiem co mówię
Rozwiń
ja
ja (1 lipca 2016 o 09:01) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
W rarytasie latem fruwają po sali (i kuchni) wielkie muchy , :(
Rozwiń
Gość
Gość (19 stycznia 2016 o 09:59) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Rarytas jest najlepsza restauracja w okolicy .Ja i moi znajomi jestesmy zachwyceni smakiem potraw jakie tam sa przyrzadzane.OSobiscie wiele razy bylem tam na weselu i kazdemu smakowalo.zawsze bedziemy milo wspominac to miejce i napewno odwiedzimy je jeszcze nie raz
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (21)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!