piątek, 18 sierpnia 2017 r.

Kuchnia

Restauracja The Olive w Lublinie: Cztery mocne gwiazdki (recenzja)

Dodano: 19 stycznia 2014, 00:01

Wszystko dobre, co się dobrze kończy. W naszym przewodniku ogłaszamy przerwę, bo autorowi recenzji należy się dieta odchudzająca. Do recenzji wrócimy – a dziś zapraszamy na relację z naszej wyprawy do restauracji The Olive – mieszczącej się w hotelu Ilan.

Jest coś wzruszającego w tym, że budynek Jeszywas Chachmej Lublin, dzięki któremu Lublin nazywany był Jerozolimą Królestwa Polskiego, znów tętni życiem. Restauracja jest bardzo elegancka, urządzona w pastelowych kolorach. Jeśli dodać do tego nienagannych kelnerów, to warto tu zajrzeć.

Na dobry początek zamówiliśmy "Pasztet a' la Singer” za 16 zł oraz "Gefilte fish” za 19 zł. W oczekiwaniu na przekąski kelnerzy podjęli nas pyszną pastą humus z ciecierzycy, podaną z grzankami.

To był bardzo przyjemny wstęp do żydowskiej kuchni. Pasztet odwołujący się do twórczości wybitnego pisarza okazał się przepięknie podanym kawiorem żydowskim. Zwykle jest to siekana wątróbka drobiowa wymieszana z jajkiem na twardo i cebulką. Tu kucharz podał gorącą pastę z wątróbki na grzance, otoczonej płatkami jajka na twardo i sosem zbudowanym na bazie wywaru z kaczki.

Smak niezrównany, harmonia idealna. Podobnie było z "Gefilte fish”. Delikatne kulki z białej ryby gotowanej na parze podano w towarzystwie grzanek i cebulki. Pikanterii dodawał słynnej potrawie mus z buraczków i chrzanu.

Żydowska kuchnia słynie z wybornych zup. Zamówiliśmy "Rosół Żydowski” za 13 zł oraz "Gęsiowy żur z jajkiem” za 16 zł.

Rosół na co dzień podaje się z kulkami macowymi. Tych akurat zabrakło i dostaliśmy rosół z lanymi kluseczkami. Nie da się ukryć: to był najlepszy rosół, jaki kiedykolwiek w restauracji jedliśmy. Bardzo esencjonalny, ugotowany na doskonałym mięsie i warzywach, idealnie świeży. Gratulacje.

Gęsiowy żur z daleka pachniał zakwasem. Połączenie smaku żuru z gęsią okazało się strzałem w dziesiątkę. Bardzo miłym akcentem był fakt, że każdą potrawę podawało dwóch kelnerów. Jeden serwowował danie na stół, drugi z kompetencją opowiadał o każdej potrawie. Brawo.

Nadszedł czas na drugie danie. Zamówiliśmy "Czulent jagnięcy” za 27 zł oraz "Kreplach” za 22 zł.

Czulent to legendarna potrawa kuchni żydowskiej zapiekana w szabaśniku. Tutaj jagnięcinę połączono z fasolą, prażoną kaszą jęczmienną i warzywami. Niestety, kiedy nam czulent podano, był zbyt chłodny. Jagnięcina z jednej strony była gorąca, z drugiej zaledwie ciepła. Temperatury poszczególnych składników się kucharzowi nie zgrały.

Podobnie było ze smakiem, bo czulent aż się prosił o więcej charakteru. Kreplach to żydowskie pierogi podawane w rosole lub zapiekane. Nadzieniem może być wołowina, ziemniaki, kasza gryczana lub wątróbka. Nasze zawierały w sobie farsz z siekanej wątróbki i kaszy. Na nasz gust, nadzienie było zbyt suche.

Pierogi zostały na złoto podsmażone na oleju – towarzyszyła im rewelacyjna surówka z kapusty kiszonej.

Na deser zamówiliśmy świetną herbatę czarną i cynamonową po 6 zł oraz "Paschę” za 18 zł. Deser był ok.

Nasza ocena? Zapłaciliśmy 142 zł (w tym VAT). Cztery mocne gwiazdki – z nadzieją, że po dopracowaniu drugich dań – będzie ich pięć.

Lublin, ul. Lubartowska 85, tel. 81 745 03 47
Czynne od 13 do 22.30
Można płacić kartą

Zobacz więcej naszych recenzji: Przewodnik po restauracjach Lubelszczyzny

Czytaj więcej o: Lublin Restauracja The Olive
Gość
energy
Wasili
(8) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Gość
Gość (24 stycznia 2014 o 10:13) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Najlepszy radar komórkowy już dostępny w sieci. Teraz nikt ani nic się przed tobą nie ukryje.   http://fw.pl/radardokladny    
Technologia sił specjalnych dostępna dla każdego.

Rozwiń
energy
energy (20 stycznia 2014 o 14:02) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

nigdy tam nie pojde chocby za darmo bylo, wszystko przez bezprawne przejecie budynku przez zydow za ktory panstwo polskie z podatkow polskich obywateli zaplacilo raz zydom a pozniej ciw niewyjasnionych okolicznosciach prejeli za darmo, chcecie zeby wasza kasa leciala do izraela to sie tam koszernie stolujcie.Amen

Rozwiń
Wasili
Wasili (20 stycznia 2014 o 01:06) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Lizanie  to tez zawod no nie ?

Rozwiń
Sławek
Sławek (19 stycznia 2014 o 21:31) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Porcje małe, smakowo dania takie sobie. Nie polecam!

Rozwiń
polocotowiec
polocotowiec (19 stycznia 2014 o 19:37) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

"Tylko "swinie" chodza do kadzionych nieruchomości. Budynek wykupiony w latach 60-tych, został ponownie oddany za darmo w niejasnych okolicznościach. W budynku była szkoła: żydowska, a później akademia medyczna. Teraz robią tam kotlety i zmieniają pościel, żadko.

Co do meritum to się zgadzam,tylko to "żadko"...

Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (8)

Pozostałe informacje

18-20 sierpnia
komentarze (0)0
polubienia (1)1
17-08-2017

18-20 sierpnia

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!