środa, 22 listopada 2017 r.

Kuchnia

Rumsztyk czy bryzol

  Edytuj ten wpis
Dodano: 17 stycznia 2011, 10:27
Autor: (SZ)

 (M. Kaczanowski)
(M. Kaczanowski)

Zniknęły z lubelskich restauracji. A szkoda.

W restauracjach PRL-u królował rumsztyk. Robiono go z polędwicy. Krojono ją na dwa palce, formowano podłużne kawałki, po doprawieniu solą i pieprzem smażono na gorącym maśle.

– Sekret dobrych rumsztyków polegał na tym, żeby za bardzo nie wysmażyć mięsa. Dobry rumsztyk musiał być na pół surowy – opowiadał mi Kazimierz Mirosław, nestor lubelskich kucharzy. Rumsztyk podawano z przesmażoną cebulką, kartoflami i gotowaną jarzynką.

Czasem kładziono na talerzu masło szczypiorkowe.
Kulinarnym hitem był także bryzol, który robiono z szynki wieprzowej bez kości lub koniny. Z mięsa ścinano zbędny tłuszcz, krojono w poprzek włókien na porcje. Delikatnie rozbijano i formowano z pomocą noża.

Każdy kawałek posypywano przyprawami i mąką, smażono na ostrym ogniu z obu stron, potem dosmażano na małym ogniu. Wylewano olej ze smażenia, dodawano masło i po minucie wykładano bryzol na talerz. Podawano go z pieczarkami z patelni i ziemniakami.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!