piątek, 18 sierpnia 2017 r.

Kuchnia

Rumsztyk czy bryzol

Dodano: 17 stycznia 2011, 10:27
Autor: (SZ)

 (M. Kaczanowski)
(M. Kaczanowski)

Zniknęły z lubelskich restauracji. A szkoda.

W restauracjach PRL-u królował rumsztyk. Robiono go z polędwicy. Krojono ją na dwa palce, formowano podłużne kawałki, po doprawieniu solą i pieprzem smażono na gorącym maśle.

– Sekret dobrych rumsztyków polegał na tym, żeby za bardzo nie wysmażyć mięsa. Dobry rumsztyk musiał być na pół surowy – opowiadał mi Kazimierz Mirosław, nestor lubelskich kucharzy. Rumsztyk podawano z przesmażoną cebulką, kartoflami i gotowaną jarzynką.

Czasem kładziono na talerzu masło szczypiorkowe.
Kulinarnym hitem był także bryzol, który robiono z szynki wieprzowej bez kości lub koniny. Z mięsa ścinano zbędny tłuszcz, krojono w poprzek włókien na porcje. Delikatnie rozbijano i formowano z pomocą noża.

Każdy kawałek posypywano przyprawami i mąką, smażono na ostrym ogniu z obu stron, potem dosmażano na małym ogniu. Wylewano olej ze smażenia, dodawano masło i po minucie wykładano bryzol na talerz. Podawano go z pieczarkami z patelni i ziemniakami.
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

18-20 sierpnia
komentarze (0)0
polubienia (1)1
17-08-2017

18-20 sierpnia

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!