piątek, 18 sierpnia 2017 r.

Kuchnia

Spirala Blues & Jazz Club. Recenzja

Dodano: 27 lipca 2012, 11:00

Spirala Blues & Jazz Club (Waldemar Sulisz)
Spirala Blues & Jazz Club (Waldemar Sulisz)

Prawdopodobnie mają najlepszą pizzę w Lublinie.

Mało jest lokali w Lublinie, gdzie osobowość właściciela pozytywnie przekłada się na wystrój restauracji, menu oraz szczerą gościnność. Krzysztof Pasaman, właściciel "Spirali”, który osobiście przyrządza wszystkie potrawy, to osobowość charyzmatyczna i nietuzinkowa.

Po prostu Pasaman

Prawie 20 lat spędził na emigracji, jeździł truckiem po Ameryce, jadał w barach, pubach i restauracjach, zbierał zdjęcia, obrazy, stare radia i aparaty fotograficzne, które dziś tworzą klimat "Spirali”, która jest klubem, pubem, pizzerią i instytucją kultury. Z rewelacyjnymi zdjęciami Marka Karewicza, wybitnego fotografika jazzu.

Wystrój lokalu dla niektórych może wydawać się zbyt ekstrawagancki, ale w stosunkowo niedużej przestrzeni udało się wygospodarować scenę, gdzie odbywają się koncerty, kilka zaułków z ekspozycją zbiorów właściciela, sporo stolików i klimatyczny bar.

Na przekąskę

Na dobry początek wybraliśmy bruschettę z siekanymi pomidorami, czosnkiem i bazylią na grzankach z oliwkami za 14.90 zł i "Okopową 9” z szynką i serem brie w tej samej cenie. Poprosiliśmy o połowę porcji. I tak dostaliśmy duży talerz grzanek z doskonale skomponowanym zestawem oliwek, za co zapłaciliśmy 19.50 zł. Ja zamówiłem "Desperadosa” za 8.50 zł, profesjonalnie podanego z ósemką cytryny w szyjce butelki, M. mieszankę soków za 6.50. Wszystkie składniki były świeże, a prostota składników ujmowała za serce.

Sałaty

W karcie "Spirali” jest kilka ciekawych sałat. Od "Historii pewnego tuńczyka” za 17.90 zł, przez Funky (miks serów na sałacie z suszonymi pomidorami, kaparami i sosem vinagrette) za 18.90 po "Antipasto plater” (deska serów z salami, pikle, oliwki, suszone pomidory, pieczywo) za 19.90. Na sery się nie zdecydowaliśmy, bo ich dobór był taki sobie. Właściciel polecił nam sałatę "Los lobo” (grillowana pierś z kurczaka na sałacie z pomidorem, ogórkiem, papryką, sosem czosnkowym oraz nutą tartego parmezanu i pieprzu ziołowego) za 16.90, którą najchętniej wybierają klienci.

Sałata było dobra, z dużą ilością kurczaka, ale gdzieś zaginął smak parmezanu, ponad który wybijał się aromat dobrej gatunkowo oliwy. Niby wszystko było świeże, ale coś z całością kompozycji było nie tak, drugi raz Los lobos nie zamówię. Żałowałem, że nie zamówiliśmy "Grik salata” z ormiańskim serem Czanah za 16.90.

Co za pizza

Przyszedł czas na gwoźdź programu. Czyli pizzę, z której słynie Pasaman, z cienkim ciastem i bezbłędnie dobranymi składnikami. M. zdecydowała się na pizzę "Spinacz” (szpinak, feta, czosnek, sos pesto) za 20.50 zł, ja wybrałem pizzę "Rucola” (szynka, świeża sałata rucola) w tej samej cenie. Czekaliśmy około 15 minut. Gdy tylko zobaczyłem swoją pizzę, już wiedziałem, że to będzie to. Bezbłędne ciasto, rewelacyjna szynka dojrzewająca, odrobina sera i na wierzchu nieskazitelne świeże listki rucoli. Z każdym kęsem upewniałem się, że Pasaman prawdopodobnie robi najlepszą pizzę w mieście. Złożenie najlepszej gatunkowo szynki i rucoli było bezbłędne. Z żalem wymieniłem jeden kawałek na porcję "Spinacza”. Jeszcze nigdy wegetariańska pizza nie smakowała mi tak wybornie.

Nasza ocena

Rachunek wyniósł 104 zł. Nasza ocena? Na pięć gwiazdek cztery. Za bezkonkurencyjną pizzę i kuchnię opartą o najlepsze gatunkowo, świeże produkty.

Spirala Blues & Jazz Club

Lublin, Okopowa 9, tel. (81) 534 40 94
Czynne: poniedziałek – piątek od 13, sobota, niedziela od 16 do ostatniego gościa.
Można płacić kartą.

Partner Przewodnika

Partnerem Przewodnika jest Old Poland. Wielkie Polskie Sery. Old Poland to marka najlepszych serów długodojrzewających produkowanych w Polsce. Smakiem i jakością dorównuje najbardziej znanym europejskim serom, pochodzącym ze Szwajcarii, Holandii, Włoch czy Francji.


Czytaj więcej o:
Norbert
wariatka:)
wariatka:)
(14) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Norbert
Norbert (18 lutego 2013 o 12:40) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Spirala to rewelacja - miejsce spotkań z przyjaciółmi od długiego już czasu. Magia. Szanowni, po języku można tu wyłuskać, jakich "typów" tam się nie toleruje. I całe szczęście. Dzięki temu jest rewelacyjny pub w którym można się czuć jak u siebie.
Rozwiń
wariatka:)
wariatka:) (1 sierpnia 2012 o 00:48) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
[quote name='Crucified' timestamp='1343721291' post='659210']
Przeczytałem recenzje. A potem forum. Recenzje napisał człowiek, któremu smakowało jedzenie i który z pewnością trochę już w swoim życiu zjadł i wie co pisze. Wyraził grzecznie swoją opinię nie pisząc jednocześnie, że np. pizza w innych lokalach to koło prawdziwej pizzy może kiedyś tylko leżała, lub, że inni recenzenci smakosze to mają takie pojęcie o potrawach jak on o graniu na trąbce. Natomiast na forum jad: kto mocniej przyp... p. Suliszowi, pizzy, Lublinowi, znajomym właściciela itd. Ludzie skąd u was tyle nienawisci? Jak mi nie smakuje pizza to piszę: "jadlem, ale nie smakuje mi. jest w/g mnie jest za tłusta, śmierdzi" itd. A tu memuary począwszy od "Lublina, wiochy, dziadostwa", po złość i zacietrzewienie w stosunku do właściciela i autora recenzji - moje ulubione to: "obawiam się, że pan recenzent nie odróżnił by kapusty od rukoli". Zero myśli, jedynie sączący się jad. W duchu tej dyskusji brakuje jeszcze tylko komentu, że to wszystko przez komuchów .
[/quote] Pełna zgoda. A może to wina Tuska jak myślisz? paranoja
Rozwiń
wariatka:)
wariatka:) (1 sierpnia 2012 o 00:45) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Ty Jhony Black masz chyba jakiś osobisty problem z Pasamanem co? Z jednej strony wydaje się że go znasz doskonale (zdanie 1) a potem jedziesz po nim jak mało kto. Czyżby cię spuścił na drzewo i boli? A pizza no cóż, co fakt to fakt najlepsza przynajmniej dla mnie. Mam prawo? Kuchnia prosta, dobra i co najważniejsze o ironio świeża. Jak macie ochotę na rozmrożonego schabowego z kapustą, zimniory i sławetny zestaw surówek plus płonące jabłko to rzeczywiście nie ten adres. I umówmy się brachu,że niewiele jest knajp które istnieją pod tym samym skrzydłem i adresem od 10 lat. Pozdrawiam Wariatka z dużym szacunkiem dla samej siebie:)
Rozwiń
Gastronauta
Gastronauta (31 lipca 2012 o 16:51) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Krotko i na temat : lokal jak lokal , widzialem setki takich graciarni , jedzenie OK i nic wiecej ,pizza - kluch jak w 99 na 100 lokali w Lublinie , kto wie gdzie w Lublinie jest prawdziwa wloska pizza tem wie , ludzie czym Wy sie zachwycacie - ze skladniki swieze - a jakie maja byc ? , piwo , napoje , alkohole standard - nic poza tym.
Kwestia wlasciciela nie podlega dyskusji - jaki kon kazdy widzi i kazdy sam decyduje gdzie spedza swoj czs i wydaje pieniadze , a jak mowi przyslowie ,, glupich nie sieja , sami sie rodza ,,
Podsumowujac : lokal zdecydowanie dla wariatow nie majacych szcunku do samego siebie.
Rozwiń
johnny black
johnny black (31 lipca 2012 o 11:57) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
A mnie dziwi ten artykuł i to, że Pasaman wpuścił do lokalu dziennikarzy (których zresztą zna bardzo dobrze). Zawsze powtarzał przecież, że nie zależy mu na nowych klientach, bo chce stworzyć knajpę elitarną - stąd stosunkowo wysoka cena piwa/dań i stąd zamknięta klika gości, którzy wilkiem patrzą na nowych przychodnych. Ale do meritum - jedzenie, fakt, bardzo dobre, ale nie rewelacyjne. Problemem Spirali jest sam właściciel - bardzo ordynarny, bardzo niemiły, wybuchowy i skupiający na sobie uwagę ostentacyjnym pokazywaniem, że "mi na Tobie, głupi gościu, nie zależy". Jak ktoś chce zjeść niezła, acz relatywnie do wielkości drogą pizze - ok, to świetne miejsce. Ale jeśli komuś zależy na miłej atmosferze, otwartości, przyjęciu z wysoką kulturą osobistą - zdecydowanie odradzam. Zgadzam się jednocześnie z tym, że pracujący tam barmani są naprawdę bardzo normalni i łagodzą nieprzyjemną, stworzoną przez Pasamana atmosferę. A sam Pasaman? Wystarczy chwilę posłuchać, jak odnosi się do klientów (także tych stałych), żeby stracić do niego szacunek i szczątki wyrobionej na wejściu sympatii. Zastanawia mnie tylko, czy wspomniani stali klienci są masochistami - długo wytrzymują w tym miejscu, pojawiają się tam codziennie i codziennie są (w mniejszym lub większym stopniu) przez właściciela szykanowani. olewani. Przez właściciela, który na pytanie: "przepraszam, czy mogę złożyć zamówienie?" opowiada "później, jak znajdę czas" albo zupełnie ignoruje to, że gość się do niego odezwał. Cóż, gdyby tak nie było, gdyby goście traktowani byli tak, jak w większości knajp - może spirala byłaby mniej klaustrofobiczna i większa, a sam Pasaman zarobiłby na jej rozbudowę, bo jedzenie (jak padło na początku) bardzo dobre (zwłaszcza w wykonaniu syna Pasamana), acz nie wybitne, nie rewelacyjne. Jednym słowem - jak jesteście ryzykantami i macie farta trafić na dobry nastrój Pasamana, polecam. Knajpa tylko dla saperów.
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (14)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!