niedziela, 19 listopada 2017 r.

Kuchnia

Tu Polska smakuje najlepiej

  Edytuj ten wpis
Dodano: 15 lipca 2010, 11:48

Kiedy Robert Makłowicz kręcił na Lubelszczyźnie trzy odcinki swojego programu telewizyjnego, gotował faramuszkę, robił piróg biłgorajski pierogi z kurkami. Na ubiegłorocznej edycji Europejskiego Festiwalu Smaku w Lublinie zrobił gołąbki z kaszą gryczaną i grzybami.

To właśnie Robert Makłowicz rozsławił smakowitą kuchnię Lubelszczyzny w Polsce. Zaczęło się od tego, że spróbował piroga biłgorajskiego. Oraz biłgorajskiej żurawinówki. W jego ślady poszedł Piotr Bikont, autor przewodników kulinarnych po Polsce.

Kiedy nadarzyła się okazja, żeby Lubelszczyźnie poświęcić aż 3 odcinki telewizyjnego programu "Podróże kulinarne Roberta Makłowicza” – Robert zadzwonił do mnie i zapytał: Co jadł w Lublinie Jan Kochanowski?

Od faramuszki do soljanki

Znakomity poeta lubił dobrze zjeść. Może nie był takim smakoszem jak Mikołaj Rej, który o naszej regionalnej kuchni pisał z czułością: "Ano w kominie gore, ano potraweczek nadobnych nagotowano, ano grzaneczki w czaszy a rozkosznym piwie miasto karasków pływają”. A pisał właśnie o faramuszce, za którą przepadał Jan Kochanowski. Oraz Szymon Szymonowic.


Faramuszka to polewka piwna, przyrządzana z piwa, z dodatkiem masła, kminku i czerstwego chleba. Z czasem zaczęto dodawać do niej podsuszony biały ser. Taką właśnie faramuszkę ugotował w Lublinie Robert Makłowicz. Lubelską polewkę jadano na śniadanie, obiad i kolację.


Z czasem podsuszony ser zaczęto na Lubelszczyźnie dodawać do żuru – tak narodził się żur żukowski. Oraz do buraczanego barszczu czerwonego, który był chlubą lubelskiej kuchni staropolskiej. Taki barszcz do dziś podaje się w Obszy na Roztoczu.
Z Ukrainy trafiła nad Bug prawosławna soljanka, wiejska zupa na kiszonych ogórkach, którą do dziś podaje się na Polesiu.

W kuchni króla Władysława Jagiełly

Król Władysław Jagiełło zostawił Lublinowi dwa wspaniałe dary: freski w kaplicy Trójcy Świętej i kościół powizytkowski. Król uwielbiał polowania, lubował się w dziczyźnie podawanej z grzybami, zaprawianej jałowcem. Jeszcze w XIX wieku potrawy z dziczyzny były obecne w kuchni Lubelszczyzny. Dziś odradzają się w okolicach Kodnia, Janowa Lubelskiego i Kraśnika. – Na Lubelszczyźnie jadłem najlepszą dziczyznę na świecie – powtarza Robert Makłowicz i namawia od renesansu myśliwskiej kuchni.


A wracając do królewskiego smaku – za sprawą Władysława Jagiełły trafił na Lubelszczyznę litewski bigos z akcentem dziczyzny, doprawiany konfiturą z czerwonej borówki i głogu. Jagiellońskim traktem trafiły na Lubelszczyznę także litewskie kołduny.


Król Władysław Jagiełło i Jadwiga byli także smakoszami flaczków, które wówczas występowały w roli treściwej zupy. Flaki wzbogacone cielęciną, gotowane na esencjonalnym rosole i doprawione szafranem sprowadzanym na słynne lubelskie jarmarki – stały się w XIX wieku samodzielnym daniem.
Najsłynniejsze flaki na Lubelszczyźnie robi się w Piaskach, Lucjan Świetlicki, poeta i regionalista poświęcił im wiersz, dziś mają nawet w Piaskach swój festiwal.

Pierogi św. Jacka i czulent Sztukmistrza z Piask

Dzisiejsza kuchnia Lubelszczyzny to dziedzictwo wielu smaków, które w Lublinie się krzyżowały. Jeśli mówimy, że nasza kuchnia słynie z pierogów, to trzeba pamiętać, że na Lubelszczyznę trafiły za sprawą św. Jacka. Trafiły zza Buga do klasztoru Dominikanów w Lublinie.

Z Tatarami przedostały się na Lubelszczyznę pierekaczewnik, czeburieki, pieremiacze, z ormiańskimi kupcami trafiły do Zamościa ormiańskie pierożki, suszona basturma, zza Buga ukraińskie i białoruskie przysmaki.


Z żydowskiej kuchni mamy słynne cebularze, które chcą pobić w Europie osypka, żydowskie holiszki i czulent, którym w Piaskach zajadał się Jasza Mazur, bohater słynnej powieści Singera.
Piasecki czulent niebywale zainteresował Piotra Bikonta, który tak jak Robert Makłowicz jest przekonany, że tu na Lubelszczyźnie Polska smakuje najlepiej.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!