czwartek, 24 sierpnia 2017 r.

Łęczna

Chciała sprzedać swoje dziecko, może wyjść z aresztu

Dodano: 30 marca 2011, 15:01
Autor: Pit

Jedna z zatrzymanych kobiet (policja)
Jedna z zatrzymanych kobiet (policja)

38-letnia mieszkanka Milejowa, która próbowała sprzedać swoje dziecko wyjdzie dzisiaj z aresztu. Prokuratura stwierdziła, że wykonano już wszystkie czynności z jej udziałem i powinna wrócić do rodziny.

- Prokurator Rejonowy Lublin-Północ podjął taką decyzję o uchyleniu aresztu, ponieważ w śledztwie wykonano wszystkie niezbędne czynności z jej udziałem, a dwa to przemawia za tym jej szczególna sytuacja rodzinna – mówi Beata Syk-Jankowska, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Lublinie.

38-letnia mieszkanka gminy Milejów, została aresztowana w ubiegły piątek. Zaraz po wyjściu ze szpitala w Świdniku oddała swoją nowo narodzoną córeczkę dwom kobietom, które przyjechały z Danii. Prokuratura zarzuciła im, że kupiły kilkudniową dziewczynkę, żeby ją wywieźć za granicę.

Szybko wpadły, bo chciały, żeby noworodka obejrzała pielęgniarka środowiskowa. Pracownica przychodni przeprowadzając wywiad, zorientowała się, że 23-letnia Dunka, która podawała się za matkę dziecka, nie mogła urodzić kilka dni wcześniej.

Jednocześnie sąd rodzinny zarządził umieszczenie dzieci w pogotowiu opiekuńczym po sygnale otrzymanym ze szkoły, do której uczęszczają. Sprawie miał najpierw przyjrzeć się kurator sądowy.

– Przeprowadził już wizję lokalną i przekazał informacje sądowi, jednak nie podjęto jeszcze decyzji. Pięcioro dzieci nadal przebywa z ojcem – wyjaśnia Artur Ozimek, rzecznik Sądu Okręgowego w Lublinie.

Dziewczynka, która miała być sprzedana jest w rodzinie zastępczej.
Czytaj więcej o:
Gość
wiena
Gość
(9) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Gość
Gość (31 marca 2011 o 13:08) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
[quote name='wiena' timestamp='1301555779' post='456954']
to że matkę wypuszczą to nic nie zmieni ojciec nauczył by się obowiązku pod opieką kuratora i opieki a nasze prawo jest za mało surowe wypuszczą i po temacie wolna amerykanka sąd żle zrobił jak ją aresztował a matka taka biedna załamała się!!!całą ciążę dumała jak interes zrobić!!! a gdzie rodzina ;siostra to nawet adwokata wynajeła-jakaś bogata gdzie wcześniej była-patologia która zna swoje prawa a nie obowązki
[/quote]
a co ma rodzina do pieprzącej sie mamuśki, matka biedna, to po cholerę rozkładała giry bez zabezpieczania się, samo posiadanie męża nie upoważnia do bezmyślnego dawania i rodzenia dzieci
Rozwiń
wiena
wiena (31 marca 2011 o 09:16) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
to że matkę wypuszczą to nic nie zmieni ojciec nauczył by się obowiązku pod opieką kuratora i opieki a nasze prawo jest za mało surowe wypuszczą i po temacie wolna amerykanka sąd żle zrobił jak ją aresztował a matka taka biedna załamała się!!!całą ciążę dumała jak interes zrobić!!! a gdzie rodzina ;siostra to nawet adwokata wynajeła-jakaś bogata gdzie wcześniej była-patologia która zna swoje prawa a nie obowązki
Rozwiń
Gość
Gość (31 marca 2011 o 07:42) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
bieda w domu a oni tyle napłodzili tych dzieci, najgorzej jak dwoje niemyślących do siebie się dobierze. Nie mam pieniędzy to nie robię, proste jak drut.Co za ciemnota. I to rodzice, którzy rodzą dzieci bez opamiętania. To są id..... a nie rodzice. Jak chłop pijak to mu się nie daje, albo jak się już daje bo samej babie się chce chłopa to się zabezpiecza. Ale mamy ciemnotę w naszym kraju.
Rozwiń
zgaga
zgaga (30 marca 2011 o 23:34) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
najwięcej to pisze gazeta wyborcza lublin to nie są ludzie z milejowa tylko z gminy
Rozwiń
zgaga
zgaga (30 marca 2011 o 23:20) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
masz rację dzieci niczemu nie są winne a zachowanie matki ojca to szok!! nie ma co winić sądu za czyjąś głupotę dorobią następne ito jeszcze do rozprawy bo przypuszczam że nie myślą głowami tylko główkami...długo pospać zapalić wypić i posiedzieć w cieniu..to nic dobrego
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (9)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!