środa, 22 listopada 2017 r.

Łęczna

Czytelnik: "Burmistrz podpalił trawę na łące". Burmistrz: "Nonsens!"

  Edytuj ten wpis
Dodano: 15 marca 2012, 17:16
Autor: Paweł Puzio

Pożar łąk, który sfotografował nasz informator. (Czytelnik)
Pożar łąk, który sfotografował nasz informator. (Czytelnik)

We wtorek wieczorem zapłonęły suche trzciny na łąkach, na granicy Ciechanek i Łęcznej, przy tzw. grobli tureckiej. Według naszego Czytelnika, ogień mógł podłożyć burmistrz Łęcznej. Teodor Kosiarski zaprzecza i zarzuca kłamstwo naszemu informatorowi.

Informator nadesłał do redakcji list i zdjęcia przedstawiające palące się trzciny i trawy na tzw. łąkach bobrownickich w Łęcznej.

– Widziałem moment podkładania ognia przez tego człowieka – pisze nasz informator. – Zanim wyjąłem aparat fotograficzny, zaczął pospiesznie oddalać się z tego miejsca. Ruszyłem za nim. Skierował się w kierunku lasu, prawdopodobnie chciał mnie zgubić.

Nie zgubił. – Zadałem mu pytanie: Dlaczego podpalił łąkę. On udał, że nie wie, o czym mówię. Udało mi się zrobić mu zdjęcie – pisze nasz informator (to zdjęcie mamy w redakcji – jest na nim burmistrz Kosiarski).
Dodaje, że potem udał się w kierunku wozów straży pożarnej, które przyjechały gasić trawy. Gromadzącym się pokazał zdjęcie "podpalacza”, a oni rozpoznali w nim burmistrza.

Burmistrz Teodor Kosiarski nie zaprzecza, że był tam w tym czasie. – Mam w tych okolicach łąkę i codziennie chodzę na spacer z psami. To teren podmokły, od lat zdegradowany przez działalność bobrów. Rzeczywiście, zauważyłem na mojej łące ogień. Ba, nawet sobie pomyślałem, że to nieźle, bo w miejsce bezużytecznych trzcin i turzyc wyrośnie pożyteczna trawa, która przyda się w gospodarstwach okolicznych rolników – opowiada Kosiarski.

Dodaje: Rzeczywiście, po mojej łące kręcił się jakiś człowiek. W pewnym momencie podszedł do mnie, krzycząc, że podpaliłem łąkę. Nonsens. Tylko spacerowałem. Nagle zrobił mi zdjęcie. Zapytałem, czy ma moje pozwolenia na robienie zdjęć. Jeżeli ma jakiś problem, to niech zgłosi sprawę na policję – relacjonuje Kosiarski.

Mł. bryg. Dariusz Lis, komendant Państwowej Straży Pożarnej w Łęcznej: 13 marca o 17.29 mieliśmy wezwanie do palącej się łąki w Ciechankach. Pojechał tam nasz zastęp. O 18.26 dyżurny odebrał anonimowy telefon z informacją, że młody człowiek zrobił zdjęcia podpalacza. Nie podał jednak nazwiska. Dyżurny poprosił, aby sprawę zgłosił na policję.

Grażyna Mazur z Komendy Powiatowej Policji w Łęcznej: Nie prowadzimy żadnego postępowania w sprawie tego podpalenia.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
FABIAN336
ola
????
(17) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

FABIAN336
FABIAN336 (5 kwietnia 2014 o 08:43) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

No ładnie to wszystko wygląda nie powiem

Rozwiń
ola
ola (2 kwietnia 2014 o 19:09) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

podobno? "bartol" kupił zapałki?

podobno? "????" walił konia przy tesco?

Rozwiń
????
???? (1 kwietnia 2014 o 12:27) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

podobno? "bartol" kupił zapałki?

Rozwiń
Gość
Gość (1 kwietnia 2014 o 08:42) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

to o tym bartol dziś pisze?

Rozwiń
Dominik
Dominik (19 marca 2012 o 09:24) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Nie wszyscy ludzie, którzy podpalają trawy, zdają sobie sprawę z konsekwencji, jakie za sobą to niesie.
http://www.echodnia.eu/apps/pbcs.dll/article?AID=/20120317/POWIAT0207/120318941
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (17)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!