piątek, 18 sierpnia 2017 r.

Łęczna

Do dziś mam na plecach siniaki

Dodano: 6 kwietnia 2008, 19:48
Autor: Paweł Puzio

Nagle na mnie skoczył i zaczął okładać pięściami - opowiada Ireneusz R., dziesięć dni temu zatrzymany przez policję w Łęcznej.

Mężczyzna złożył już skargę w prokuraturze. Według mundurowych, wszystko odbyło się zgodnie z prawem.

O pani Barbarze i policjancie, których o romans pomówił Ireneusz R., pisaliśmy w zeszłym tygodniu. Mężczyzna podał ich imiona i nazwiska na forum internetowym naszej gazety. - Nie mogłem dłużej znieść, że ta kobieta mnie oszukuje. Jak ich razem zobaczyłem, to się wściekłem i napisałem parę słów w necie - opowiada Irenusz R.

Bohaterowie wpisu twierdzą, że ich romans jest wyssany z palca. - Łączą nas wyłącznie sprawy zawodowe. Kiedyś spotykałam się z Ireneuszem R., ale to już dawno skończone. Teraz ten człowiek mnie prześladuje. Jest chory z zazdrości - mówi pani Barbara, która po incydencie z wpisem na forum złożyła skargę na policji.

Następnego dnia Ireneusz R. został zatrzymany przez policjanta, którego podejrzewa o romans ze swoja byłą dziewczyną.

- Przechodziłem przez przejście dla pieszych, gdy nagle dostałem gazem po twarzy i ktoś mnie przewrócił. Coś do mnie krzyczał i wykręcał ręce, zaczął okładać pięściami. Nie słyszałem sakramentalnego "Stój policja”, nikt nie pokazał mi służbowej legitymacji - opowiada Ireneusz R. - Oczywiście, że zacząłem się bronić i kilka razu uderzyłem napastnika - dodaje.

Inną wersję zdarzenia przedstawia policja. Ireneusza R. od kilku miesięcy poszukiwała lubelska prokuratura. Chodziło o dostarczenie wezwania w sprawie wyłudzenia kredytu przez mężczyznę.

- Funkcjonariusz na widok poszukiwanego krzyknął "Stój policja”. Wtedy Ireneusz R. zaczął uciekać. Policjant musiał więc użyć środków przymusu bezpośredniego - mówi Sławomir Cielniak, rzecznik prasowy Komendy Powiatowej Policji w Łęcznej. - Ale, oczywiście, każdy ma prawo złożyć zażalenie na działania policji. Sprawę badamy - dodaje.

Ireneusz R. ma także pretensje do funkcjonariuszy, że dopiero po dziesięciu godzinach od zatrzymania pozwolili mu pójść do lekarza. - Piekła mnie twarz po gazie łzawiącym. Cały byłem obolały i źle się czułem. Do dziś mam siniaki na łopatce i rękach - opowiada. I dodaje: t Ja nigdy się nie ukrywałem, ani nie uciekałem. Po prostu byłem za granicą. Zaległy kredyt spłaciłem.

Ireneusz R. złożył już skargę na działanie mundurowych. Z kolei policja w Łęcznej prawdopodobnie oskarży Ireneusza R. o znieważenie funkcjonariusza publicznego i o stawianie czynnego oporu podczas zatrzymania.
Czytaj więcej o:
marlenkac4
woland
tezłęczynianin
(4) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

marlenkac4
marlenkac4 (7 kwietnia 2008 o 19:21) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
DO wolanda: jak możesz tak generalizować,bez przesady!!!jestem z Łęcznej i nie uważam się ani za patafiana ani za idiotę...są niestety idioci w Łęcznej,ale to chyba wszędzie tak jest,a taka ogólna nagonka na miasto tylko świadczy o twojej kulturze,której w twoim poście nie dostrzegłam.Na drugi raz jak masz wypisywać takie rzeczy to się zastanów.
Rozwiń
woland
woland (7 kwietnia 2008 o 10:48) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
I znowu jakaś sierota z łęcznej, jak zwykle patafian i matoł rości pretensje do całego świata. Nie dość że jeździć po ulicach nie umiecie, to jeszcze w żadny razie nie wykazujecie respektu do stanowionego i obowiązującego prawa w III RP. A do tego wszystkiego, jakieś ćwoki z łęcznej piszą, że Świdnik to taka sama dziura ja łęczna, Świdnik to miasto, soc-realistyczne co prawda, ale miasto. A łęczna to zwykły azyl dla prostaków i parweniuszy intelektualnych. Choć chyba raczej abnegatów. Ludzie -mieszkańcy łęcznej, ponawiam apel, zostawcie swoje zdezelowane golfy, jeździjcie po swoich tylko podwórkach wiejskich, i nie konfrontujcie się z prawem i tak go nie ROZUMIECIE, nie dla was ono jest uchwalane. Was tylko obejmuje i tylko w tym zakresie was dotyczy. Reszta to mrzonka. Poczytajcie lepiej Fakt albo Super Express, tam właśnie zamieszczane są informacje przez was pożądane i w miarę dla was przejrzyste. Choć pewnie też nie do końca. Pozdrawiam serdecznie -Świdniczanin.
Rozwiń
tezłęczynianin
tezłęczynianin (7 kwietnia 2008 o 08:11) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
ot łęcznianin ty chyba nie rozumiesz o co chodzi, sam węszysz aferkę.
TU chodzi o to kto kogo zaczepił. Poszkodowany-poszukiwany przez prokuratora czy policjant. W dzisiejszych głupich czasach łatwo jest oskarżyć policjanta. i zauważ,że robi to coraz więcej zatrzymancy a nawet przestępców. W ten sposób oddala sie jakby winę od podejrzanego,a swiatła fleszy kieruje na policjanta.Policjant powinien byc chroniony i powinien bronić się nawet bronią jesli zajdzie potrzeba. nIedopuszczalne jest aby przy interwencji pobito policjantów jak np. kibice pobili ok 30 . A gdzie mają ostrą amunicję? Jestem zwolennikiem strzelania do bandziorów z ostrej.
Rozwiń
łęcznianin
łęcznianin (7 kwietnia 2008 o 07:41) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
No no aferka się rozwija ciekawe co na to społeczeństwo łęcznej - przecież nic tak ludzi nie cieszy jak ludzka krzywda, nie ważne czy niewinny człowiek został został pobity, czy rozpada się małżeństwo - Wszystko jedno !!! SENSACJA to jest ważne.
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (4)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!